Najwięksi potracili punkty. Sevilla w fotelu lidera

Zdjęcie: Pixabay

Mało kto spodziewał się, że na początku sezonu w Hiszpanii, na dwóch pierwszych miejscach ligowej tabeli nie zobaczy ekip FC Barcelony i Realu Madryt.

Niewiarygodny scenariusz stał się jednak faktem. Zarówno Duma Katalonii, jak i Królewscy stracili punkty w dwóch pierwszych kolejkach.

W przypadku FC Barcelony ta doznała sensacyjnej porażki na inaugurację sezonu z Athletic Bilbao 0:1. Klubu z Camp Nou nie tłumaczy nawet absencja Leo Messiego, czy kontuzja w trakcie meczu Luisa Suareza. Marząc o kolejnym mistrzostwie Hiszpanii, z takimi rywalami po prostu trzeba wygrywać. Popularna Barca tę porażkę odbiła sobie w drugiej kolejce. Blaugrana aż 5:2 pokonała Betis Sewilla, a głównym gwiazdorem widowiska był Antoine Griezmann. Były już gracz Atletico Madryt zdobył dwie bramki i dorzucił asystę. Pod nieobecność Lionela Messiego, to on wziął na siebie ciężar gry. Ciekawi jesteśmy, jak będzie wyglądała formacja ofensywna FC Barcelony, gdy do gry wrócą wspomniany Argentyńczyk oraz Luis Suarez.

Real Madryt z kolei sezon rozpoczął zdecydowanie lepiej od swoich największych rywali. Królewscy po pierwszej kolejce mieli handicap w postaci trzech punktów przewagi nad FC Barceloną. Real na wyjeździe pokonał 3:1 Celtę Vigo, a na listę strzelców wpisali się kolejno Karim Benzema, Toni Kroos oraz Lucas Vazquez. Madrytczycy roztrwonili jednak zaliczkę w drugiej serii spotkań. Na Santiago Bernabeu niespodziewanie zremisowali z Realem Valladolid 1:1. Co ciekawe, najpierw, w 82 minucie do siatki trafił Karim Benzema i w Madrycie już dopisywano kolejne trzy punkty. Stało się jednak inaczej i nastąpił podział oczek, bowiem na dwie minuty przed końcem wyrównującego gola zdobył Sergi Guardiola.

Barcelona zatem po dwóch kolejkach ma dorobku 3 punkty i plasuje się dopiero na 9 miejscu ligowej tabeli. Real Madryt ma oczko więcej i jest 3.

W fotelu lidera zasiada Sevilla – z kompletem 6 punktów. Taki sam dorobek punktowy, ale gorszy bilans bramek ma Atletico Madryt. Ekipa z Wanda Metropolitano jako ostatnia potrafiła wydrzeć tytuł mistrzowski z rąk Realu i Barcy. Czy w tym sezonie ktoś powtórzy ten wyczyn? Osoby zamieszkujące Norwegię mogą obstawiać wydarzenia La Ligi w tamtejszych zakładach bukmacherskich, których recenzje mogą znaleźć na stronie bettingsider24.

Sezon w La Liga zapowiada się naprawdę imponująco. Do ligi dołączyło kilka gwiazd wielkiego formatu, jak np. Joao Felix. Czy były gracz Benfiki Lizbona pomoże swojemu nowemu klubowi – Atletico Madryt w zdobyciu tytułu? Sporo jest niewiadomych, a straty punktów na starcie sezonu przez wielkie kluby wprowadziły jeszcze więcej niepewności. Z zaciekawieniem będziemy śledzić losy La Liga!


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *