#2 Polskie eliminacje do MŚ i ME: Rok 1958 i eliminacje do mundialu w Szwecji

Oficjalna piłka, PZPN / fot. Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)

Druga część naszego nowego cyklu poświęconego zmagania reprezentacji Polski w eliminacjach do mistrzostw świata i mistrzostw Europy opisywać będzie zmagania o awans do mistrzostw świata, które w 1958 roku rozegrano na szwedzkich boiskach.

Mistrzostwa Świata 1958 (Szwecja)

Losowanie nie przebiegło po myśli reprezentantów Polski. Trafiliśmy do grupy ze Związkiem Radzieckim i Finlandią, a awans do turnieju finałowego wywalczyć mogła tylko najlepsza drużyna z tego grona. Dla Sowietów był to debiut w eliminacjach do turnieju organizowanego przez FIFA. O sile naszego sojusznika politycznego przemawiał jednak złoty medal wywalczony rok wcześniej na Igrzyskach Olimpijskich w australijskim Melbourne.

Jako outsidera w tej grupie uznano Finlandię – i nie bez przyczyny. Ta drużyna co prawda trzykrotnie wzięła udział w turniejach eliminacyjnych do mundialu, jednak efekt tych zmagań był więcej niż mizerny. W 1938 roku przegrali wszystkie trzy mecze, nie strzelając przy tym żadnej bramki. Finlandia przegrała z Trzecią Rzeszą (0:2), Szwecją (0:4) i Estonią (0:1). W przypadku kwalifikacji do pierwszego po wojnie mundialu Finlandia dwukrotnie zmierzyła się z Irlandią – zremisowała 1:1 i przegrała 0:3. Później fińska federacja podjęła decyzję o wycofaniu się z eliminacji, a FIFA rozegrane przez ich reprezentacje spotkania uznała za nieoficjalne (Finowie zmierzyli się również z drużyną “Szwecja B”, z którą przegrali 1:8). Sukcesem nie zakończyły się również kolejne eliminacje do światowego turnieju. Po zaliczeniu remisu i porażki z Belgią (2:4, 2:2) i Szwecją (3:3, 0:4) Finlandia zajęła ostatnie miejsce w grupie.

Polacy eliminacje rozpoczęli od spotkania w Moskwie. Mecz “w paszczy lwa” zakończył się zdecydowaną porażką 0:3. Wczytując się w relacje Trybuny Robotniczej z tego spotkania od razu widać jak pesymistyczne podejście do występów polskich piłkarzy tkwiło w społeczeństwie. Pomijając przy tym wszystkim oczywistą linię programową pisma, która ma przede wszystkim schlebiać opcji rządzącej i wszystkim, co się z tym wiąże. W meczowych relacjach podkreślano taktykę Polaków skupioną na defensywie i grze z kontry. Sowieci jednak ruszyli na swoich rywali od pierwszej minuty i nawet świetna dyspozycja bramkarza naszej reprezentacji Edwarda Szymkowiaka nie uchroniła Polaków od trzybramkowej porażki. Były jednak i pozytywy – po stracie pierwszej bramki już w 9. minucie Polacy zagrali odważniej, co zaskutkowało dwoma groźnymi uderzeniami. W obu przypadkach Lwa Jaszyna od utraty bramki uchronił słupek.

23 czerwca 1957, 19:00, Moskwa (Centralny Stadion im. Lenina), Frekwencja: 102 000

Związek Radziecki – Polska 3:0 (1:0)

Boris Tatuszyn 9, Nikita Simonian 55, Anatolij Iljin 77

Skład reprezentacji Polski: Edward Szymkowiak (Polonia Bytom) – Horst Mahseli (Legia Warszawa), Roman Korynt (Lechia Gdańsk), Jerzy Woźniak (Legia Warszawa), Henryk Grzybowski (Legia Warszawa), Edmund Zientara (Legia Warszawa), Czesław Ciupa (Legia Warszawa), Ginter Gawlik (Górnik Zabrze), Bolesław Lewandowski (Gwardia Warszawa), Henryk Kempny (Legia Warszawa), Krzysztof Baszkiewicz (Gwardia Warszawa). Kadra była prowadzona przez komisję selekcyjną w składzie: Henryk Reyman, Feliks Dyrda, Józef Ziemian.

Sędzia: Jack Clough (Anglia).

Szansa na odkupienie win nadeszła szybko. Polaków po raz drugi czekał mecz na wyjeździe – tym razem przyszła pora na spotkanie z Finlandią w Helsinkach. Niewątpliwym bohaterem rozegranego na Stadionie Olimpijskim spotkania był Edward Jankowski. Występujący wówczas w Górniku Zabrze zawodnik strzelił rywalom trzy bramki. Trzeba przyznać, że wynik spotkania mógł być jeszcze wyższy, ale prowadzący to spotkanie Norweg Birger Nilsen nie uznał bramek Jankowskiego, Ernesta Pohla i Henryka Kempnego. Właśnie ta trójka została doceniona w relacji opublikowanej w Trybunie Robotniczej. Co ciekawe, bardzo dużo miejsca w pomeczowym sprawozdaniu poświęcono krytyce Polaków. Zwrócono uwagę między innymi na słabą dyspozycje debiutującego w seniorskiej kadrze Zbigniewa Sarzyńskiego, a także wątpliwej jakości przygotowanie kondycyjne. To właśnie temu drugiemu aspektowi Polacy “zawdzięczali” utratę bramki, a także rozpaczliwą obronę do ostatniego gwizdka sędziego.

5 lipca 1957, 19:00, Helsinki (Helsingin olympiastadion), Frekwencja: 9125

Finlandia – Polska 1:3 (0:1)

Mauri Vanhanen 78 – Edward Jankowski 19, 55, 64

Skład reprezentacji Polski: Edward Szymkowiak (Polonia Bytom) – Henryk Grzybowski (Legia Warszawa), Roman Korynt (Lechia Gdańsk), Jerzy Woźniak (Legia Warszawa), Ginter Gawlik (Górnik Zabrze), Edmund Zientara (Legia Warszawa), Ernest Pohl (Górnik Zabrze), Edward Jankowski (Górnik Zabrze), Henryk Kempny (Legia Warszawa), Zbigniew Szarzyński (Gwardia Warszawa), Krzysztof Baszkiewicz (Gwardia Warszawa). Kadra była prowadzona przez komisję selekcyjną w składzie: Henryk Reyman, Feliks Dyrda, Józef Ziemian.

Sędzia: Birger Nilsen (Norwegia).

Po dwóch pierwszych spotkaniach eliminacji polscy kibice nie mogli być nastawieni optymistycznie przed rewanżowym starciem ze Związkiem Radzieckim. Jednak to, co się wydarzyło 20 października 1957 roku na Stadionie Śląskim w Chorzowie przeszło najśmielsze oczekiwania wszystkich, doprowadziło do ekstazy w narodzie oraz oczywiście przeszło do historii polskiej piłki nożnej. Cała kadra narodowa została okrzyknięta mianem bohaterów narodowych, a w szczególności strzelec dwóch goli Gerard Cieślik, który został zniesiony z boiska na barkach kibiców. Posiłkując się ponownie relacją z Trybuny Robotniczej dowiedzieć się można, że nasi reprezentanci byli bardzo skoncentrowani i imponowali wielką ambicją. Najwięcej pochwał kierowano oczywiście w stronę Cieślika, ale chwalono także Lucjana Brychczego, który brał udział w obu akcjach zakończonych celnym strzałem kapitana reprezentacji Polski. Na uznanie zasługuje fakt, że nawet przy prowadzeniu 2:0 gospodarze wciąż kontrolowali przebieg meczu, prezentując futbol bardzo ładny dla oka. Co prawda, w ostatnich minutach dało o sobie znać lepsze przygotowanie kondycyjne Sowietów, co poskutkowało honorowym trafieniem Walentina Iwanowa. Co dość nieoczywiste w dzisiejszych czasach, postawę Polaków docenił także arbiter tego spotkania Anglik Jack Clough, który po meczu udzielił wywiadu polskim dziennikarzom. Tak czy siak, prócz sprawienia ogromnej przyjemności wszystkim Polakom żyjącym w realiach dominacji sowieckiej, polscy piłkarze przedłużyli swoje szanse na awans do mistrzostw świata.

20 października 1957, 12:00, Chorzów (Stadion Śląski), Frekwencja: 93 000

Polska – Związek Radziecki 2:1 (1:0)

Gerard Cieślik 43, 50 – Walentin Iwanow 80

Skład reprezentacji Polski: Edward Szymkowiak (Polonia Bytom)  – Stefan Florenski (Górnik Zabrze), Roman Korynt (Lechia Gdańsk), Jerzy Woźniak (Legia Warszawa), Ginter Gawlik (Górnik Zabrze), Edmund Zientara (Legia Warszawa), Edward Jankowski (Górnik Zabrze), Lucjan Brychczy (Legia Warszawa), Henryk Kempny (Legia Warszawa), Gerard Cieślik (Ruch Chorzów), Roman Lentner (Górnik Zabrze). Kadra była prowadzona przez komisję selekcyjną w składzie: Henryk Reyman, Feliks Dyrda.

Sędzia: Jack Clough (Anglia).

Kilkanaście dni po wielkim zwycięstwie w Chorzowie Polacy chcieli za wszelką cenę potwierdzić swoją dobrą dyspozycję. Stawka tego meczu była ogromna, zwycięstwo oznaczałoby konieczność zorganizowania dodatkowego meczu o przepustkę na mundial ze Związkiem Radzieckim, który odbyłby się na neutralnym terenie. Tymczasem, mecz który odbył się na słynnym Stadionie Dziesięciolecia w Warszawie nie przeszedł do historii. Polacy nie mieli wielkich problemów z pokonaniem wyraźnie słabszego rywala, prowadząc już po pięciu minutach 2:0 po trafieniach Gintera Gawlika i Lucjana Brychczego. Legenda Legii Warszawa cztery minuty po przerwie strzeliła swojego drugiego gola w tym spotkaniu. Wynik meczu ustalił w 65. minucie Edward Jankowski. Piłkarz Górnika Zabrze ominął rozpaczliwie interweniującego bramkarza reprezentacji Finlandii Mattiego Jokinena i skierował futbolówkę do pustej bramki. Reprezentacja Finlandii po raz kolejny pokazała jak wiele brakuje jej do tego, by dorównać pozostałym zespołom w grupie 6. Jeszcze w sierpniu Finowie przeżyli pogrom na swoim boisku przegrywając 0:10 ze Związkiem Radzieckim. W rewanżowym spotkaniu z Polską również nie zaprezentowali się zbyt imponująco, przez co debiutujący w pierwszej reprezentacji bramkarz Henryk Gronowski z Lechii Gdańsk nie miał za dużo do roboty.

3 listopada 1957, 12:00, Warszawa (Stadion Dziesięciolecia Manifestu Lipcowego), Frekwencja: 90 000.

Polska – Finlandia 4:0 (2:0)

Ginter Gawlik 3, Lucjan Brychczy 5, 49, Edward Jankowski 65

Skład reprezentacji Polski: Henryk Gronowski (Lechia Gdańsk) – Stefan Florenski (Górnik Zabrze), Roman Korynt (Lechia Gdańsk), Jerzy Woźniak (Legia Warszawa), Ginter Gawlik (Górnik Zabrze), Marceli Strzykalski (Legia Warszawa), Edward Jankowski (Górnik Zabrze), Lucjan Brychczy (Legia Warszawa), Henryk Kempny (Legia Warszawa), Gerard Cieślik (Ruch Chorzów), Roman Lentner (Górnik Zabrze). Kadra była prowadzona przez komisję selekcyjną w składzie: Henryk Reyman, Feliks Dyrda.

Sędzia: Albert Dusch (Republika Federalna Niemiec).

W pozostałych spotkaniach naszej grupy Związek Radziecki dwukrotnie pokonał Finlandię (2:1, 10:0). Tak prezentowała się tabela grupa po rozegraniu wszystkich spotkań.

Miejsce w tabeli Drużyna Mecze Punkty* Bilans bramek
1.  Związek Radziecki 4 6 16-3
2. Polska 4 6 9-5
3.  Finlandia 4 0 2-19

*w tamtych czasach za zwycięstwo przyznawano dwa punkty, a nie trzy jak współcześnie.

Równo trzy tygodnie po spotkaniu z Finlandią doszło do dodatkowego meczu, który miał przesądzać o tym, który zespół pojedzie na mundial do Szwecji. Pomimo heroicznej wygranej na Stadionie Śląskim w Chorzowie, faworytem decydującego spotkania na Zentralstadionie w Lipsku (Lipsk leżał na terytorium komunistycznego NRD) był Związek Radziecki. Pomimo przewagi naszej reprezentacji w pierwszych minutach i kilku dobrych okazjach do strzelenia bramki Lew Jaszyn okazał się bezbłędny. Rywale mieli więcej szczęścia dwukrotnie znajdując drogę do bramki strzeżonej przez Tomasza Stefaniszyna z Gwardii Warszawa. Prasa relacjonując przebieg tego meczu wielokrotnie podkreślała, że samo doprowadzenie do trzeciego spotkania z ZSRR, a także skromne (mimo wszystko) rozmiary porażki, mogą wzbudzić pewien optymizm. I poniekąd pewnie to była prawda. Mimo ambitnej walki ostatecznie to Związek Radziecki został czternastym finalistą mistrzostw świata, które w 1958 roku zostały rozegrane w Szwecji.

Jeszcze gwoli formalności – ZSRR znalazł się w grupie D wraz z Brazylią, Anglią i Austrią. Remis 2:2 z Anglikami, porażka 0:2 z Brazylią (późniejszymi zdobywcami trofeum) i zwycięstwo 2:0 z Austrią doprowadziły do ciekawej sytuacji. ZSRR i Anglia uzbierały dokładnie taką samą liczbę punktów i bilans bramek. W związku z tym konieczne było rozegranie dodatkowego spotkania, które wyłoniło drugą reprezentację, która awansowała do ćwierćfinału. W drugim bezpośrednim starciu Sowieci okazali się lepsi od Anglików i awansowali do 1/4 finału, w którym ulegli 0:2 gospodarzowi turnieju Szwecji (późniejszemu wicemistrzowi świata).

24 listopada 1957, 13:00, Lipsk (Zentralstadion), Frekwencja: 115 000.

Polska – Związek Radziecki 0:2 (0:1)

Eduard Strielcow 31, Gienrich Fiedosow 75

Skład reprezentacji Polski: Tomasz Stefaniszyn (Gwardia Warszawa) – Edward Jankowski (Górnik Zabrze), Roman Korynt (Lechia Gdańsk), Jerzy Woźniak (Legia Warszawa), Henryk Grzybowski (Legia Warszawa), Edmund Zientara (Legia Warszawa), Stefan Florenski (Górnik Zabrze), Henryk Kempny (Legia Warszawa), Lucjan Brychczy (Legia Warszawa), Gerard Cieślik (Ruch Chorzów), Krzysztof Baszkiewicz (Gwardia Warszawa. Kadra była prowadzona przez komisję selekcyjną w składzie: Henryk Reyman, Feliks Dyrda.

Sędzia: Jack Clough (Anglia).

Źródła:

  • https://eu-football.info/
  • Wikipedia
  • Śląska Biblioteka Cyfrowa
  • Kanał na YT “Reprezentacja Polski [Poland National Team]” – https://www.youtube.com/channel/UCotfOcSEhUJhp3Ua2jL5zwQ
  • http://www.karlino.pl/aktualnosc-3-3445-historia_karlinskiego_sportu.html

Poprzednie teksty z tego cyklu:

#1 Polskie eliminacje do MŚ i ME: Od lat trzydziestych do 1954 roku


Najlepsze oferty bukmacherskie na Euro 2020
20 zł bez depozytu, 600 zł bez ryzyka i bonus 2100 zł na eFortuna.pl
20 zł bez depozytu, 333 zł bez ryzyka i bonusy 2000 zł na LVBET.pl
21 zł bez depozytu, 230 zł bez ryzyka i bonusy 549 zł na Totolotek.pl
Zakład bez ryzyka 500 zł i bonus od depozytu 50 zł na Superbet.pl
Freebet 50 zł, zakład bez ryzyka 600 zł i bonus od depozytu 1000 zł na Betfan.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *