Poprzedni, bardzo dobry sezon sprawił, że przy Kałuży apetyty wyraźnie się wyostrzyły. Czwarte miejsce podopiecznych Michała Probierza robi wrażenie, lecz przed piłkarzami teraz trudne zadanie, by chociażby zbliżyć się do tego osiągnięcia.

Lato w Cracovii nie może być nudne. Początkowo, dość nieoczekiwanie, na to się zapowiadało, lecz bomba wybuchła 22 czerwca. Klub wygłosił wtedy komunikat dotyczący zesłania drugiego najlepszego strzelca poprzedniego sezonu Javiego Hernándeza do drużyny rezerw. Władze Cracovii swoją decyzję argumentowały w ten sposób:

Javi Hernández zgłosił w klubie, że dostał nową ofertę i chce odejść z Cracovii za darmo. Zarząd klubu nie mógł zaakceptować takiej postawy. W porozumieniu z trenerem postanowiono przenieść zawodnika do nowo powstającej II drużyny. Javi Hernandez opuścił zgrupowanie w Radenci i wrócił do Krakowa

W ten sposób Cracovia została bez swoich dwóch snajperów. Wcześniej odejście z klubu ogłosił już Airam Cabrera. Sytuacja “Pasów” była nie do pozazdroszczenia – Probierz miał do dyspozycji dwóch napastników – niezbyt skutecznego Filipa Piszczka i niedoświadczonego Sebastiana Strózika. Problem został rozwiązany sprowadzeniem dwóch nowych ofensywnych napastników – Rafaela Lopesa i Pelle van Amersfoorta. Wydaje się jednak, że upłynie jeszcze wiele wody w Wiśle, zanim ta dwójka zbliży się do liczb jakie osiągał przy Kałuży hiszpański duet.

W okresie przygotowawczym Michał Probierz był tajemniczy jak nigdy. Zespół przez prawie dwa tygodnie przebywał na zgrupowaniu w słoweńskim Radenci. “Pasy” w tym czasie rozegrały pięć spotkań z zagranicznymi rywalami – wszyscy z nich występują w najwyższej klasie rozgrywkowej w swoich krajach. Zaczęło się bardzo obiecująco – od dwóch zwycięstw nad Mariborem (2:1) oraz Dinamem Zagrzeb (1:0). Później Krakowian złapała delikatna obniżka formy – trzy ostatnie sparingi z rosyjskim FK Orenburg, albańskim Partizani Tirana oraz armeńskim Pjunikiem Erewan zakończyły się porażkami 0:1.

Michał Probierz nie ułatwił życia dziennikarzom piszącym na co dzień o jego zespole. Sparing z Partizani nie był przez Cracovię zapowiadany, rozegrano go 2 lipca o godz. 10:30. Klub nie zdecydował się na ujawnienie składu z tego spotkania. Nie był to jednak koniec niespodzianek. Pierwotnie w planie przygotowań widniał zaplanowany na 7 lipca sparing z Puszczą Niepołomice. Ten test-mecz został odwołany, po czym… został rozegrany właśnie tego dnia, za zamkniętymi drzwiami. Spotkanie rozegrane w nietypowym przedziale czasowym (35+35+30 minut) zakończyło się kolejną, czwartą w tym okresie przygotowawczym porażką Cracovii.

Kibiców Cracovii martwić może to, że w sparingu ich podopieczni nie strzelali zbyt wielu bramek – ledwie cztery w aż sześciu sparingach. Dwie z nich padły łupem nowych zawodników “Pasów” – Davida Jablonský’ego i Pelle van Amersfoorta.

Poprzedni sezon w wykonaniu Cracovii był bardzo dobry. Czwarte miejsce zajęte na koniec rozgrywek zapewniło “Pasom” prawo gry w europejskich pucharach. Kibiców z pewnością ucieszył fakt względnie szybciej rehabilitacji po poprzedniej przygodzie z Ligą Europy – w sezonie 2016/17 Cracovia prowadzona wówczas przez Jacka Zielińskiego odpadła już w I rundzie eliminacji z macedońską Škendiją Tetovo, przegrywając 0:2 na wyjeździe i 1:2 u siebie.

Powtórzenie rezultatu z poprzedniego sezonu będzie nie lada sukcesem. Próbując przewidzieć gdzie na koniec sezonu może znaleźć się Cracovia, racjonalnym celem wydaje się być pierwsza ósemka PKO Ekstraklasy. Wiele zależeć będzie od dyspozycji nowych zawodników sprowadzonych do klubu latem. Szczególnie w ofensywie potrzebne jest załatanie dziur po ubytkach ostatniego okienka transferowego.

Przewidywany skład: Michal Peškovič – Cornel Râpă, David Jablonský, Michał Helik (Niko Datković), Michal Sipľak – Sergiu Hanca, Janusz Gol, Damian Dąbrowski, Pelle van Amersfoort, Bojan Čečarić (Mateusz Wdowiak) – Rafael Lopes.

Gwiazda drużyny: Janusz Gol.

Kandydat na gwiazdę: Pelle van Amersfoort.

Transfery do klubu:

32-letni słowacki bramkarz Lukáš Hroššo (Zagłębie Sosnowiec) – 12 występów w poprzednim sezonie Lotto Ekstraklasy

27-letni czeski obrońca David Jablonský (Lewski Sofia) – 21 występów i jedna bramka w poprzednim sezonie bułgarskiej ekstraklasy

20-letni obrońca Kamil Pestka (powrót z wypożyczenia do Chrobrego Głogów) – 12 spotkań i jedna bramka w poprzednim sezonie Fortuna I ligi

27-letni portugalski napastnik Rafael Lopes (Boavista FC) – 25 spotkań i dwie bramki w poprzednim sezonie portugalskiej ekstraklasy

24-letni hiszpański napastnik Rubio (CD Alcoyano) – 30 spotkań i sześć bramek w poprzednim sezonie hiszpańskiej III ligi

23-letni holenderski napastnik Pelle van Amersfoort (sc Heerenveen) – 28 spotkań i cztery bramki w poprzednim sezonie Eredivisie.

Transfery z klubu:

31-letni hiszpański napastnik Airam Cabrera (powrót do hiszpańskiego Extremadura UD) – 27 spotkań i 14 bramek w poprzednim sezonie Lotto Ekstraklasy

24-letni pomocnik Adrian Danek (po wygaśnięciu kontraktu z Cracovią przeszedł do Sandecji Nowy Sącz) – jedno spotkanie w poprzednim sezonie Lotto Ekstraklasy

30-letni hiszpański pomocnik Javi Hernández (po chęci przedwczesnego rozwiązaniu kontraktu z klubem został przeniesiony do zespołu rezerw) – 33 spotkania i 10 bramek w poprzednim sezonie Lotto Ekstraklasy

29-letni hiszpański napastnik Gerard Oliva (rozpoczął treningi z Club Gimnàstic de Tarragona) – trzy spotkania i jeden gol w poprzednim sezonie Lotto Ekstraklasy. W sierpniu zerwał więzadło krzyżowe przednie w kolanie.

23-letni pomocnik Jakub Serafin (wypożyczony do Puszczy Niepołomice) – sześć spotkań w poprzednim sezonie Lotto Ekstraklasy.

26-letni bramkarz Krystian Stępniowski (związał się dwuletnim kontraktem z Zagłębiem Sosnowiec) – w poprzednim sezonie Lotto Ekstraklasy nie zagrał w lidze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *