Andrzej Juskowiak: Legia nie ma gwiazd, ale posiada zespół…

foto: rmf24.pl

Były reprezentant Polski Andrzej Juskowiak w rozmowie z serwisem “Piłkarski Świat.COM” m.in. o dzisiejszym Legii przeciwko Borussii Dortmund. 

Paweł Hanejko: Pomimo awansu Legii do fazy grupowej Ligi Mistrzów środowisko kibiców Legii Warszawa jest bardziej sfrustrowane, aniżeli zauroczone zespołem Besnika Hasiego…

Andrzej Juskowiak: Te nastroje trzeba wypośrodkować. Oczywiście styl jak i gra Legii z ostatnich spotkań pozostawiają wiele do życzenia, ale mimo to trzeba się cieszyć z faktu, że polski zespół zagra w Lidze Mistrzów. Legia będzie musiała zagrać inaczej, aniżeli w polskiej lidze, bo wymagać tego będą jej rywale. To oni będą dyktować warunki, ale w nogach i głowach mistrza Polski pozostaje to w jaki sposób się do nich dopasują. Mam nadzieję, że znajdą odpowiednie atuty, które pozwolą im nawiązać walkę z renomowanymi, europejskimi klubami, z którymi przyjdzie im się zmierzyć. Zawodnicy Legii muszą zagrać życiowe spotkania, abyśmy mogli z optymizmem patrzeć w przyszłość.

Fakt, że Legia jako pierwszy polski zespół od przeszło 20 lat wystąpi w Lidze Mistrzów nakłada na nią dodatkową presję?

Na przestrzeni kilku ostatnich lat, całe środowisko piłkarskie w Polsce życzyło kolejnym mistrzom, aby dostąpił zaszczytu gry w Lidze Mistrzów. Bezwzględnie na to jaki to klub, kto z kim sympatyzuje- po prostu chcieliśmy mieć polski zespół w tych elitarnych rozgrywkach i to nam się udało. Być może pomogło szczęście, bo losowanie ostatniej rundy było dla nas korzystne. Nie zapominajmy jednak o tym, że przeciwnik też walczył i chciał tego awansu równie mocno jak my, ale to Legia przechyliła szalę na swoją korzyść. Teraz należy odstawić na bok te rozważania: “Co by było gdyby Legia się nie dostała” i skupić się na tym co jest tu i teraz.

 Czy stawianie Legii w roli outsidera może jej zaszkodzić czy może bardziej pomóc? 

Polakom z reguły nie przypisuje się roli faworyta. My bardziej lubimy atakować z tylnego toru pokazując przy okazji wolę walki i zaangażowanie. Legia nie ma gwiazd, ale za to ma zespół, który jest w stanie postawić się rywalom jako kolektyw i przy sprzyjających okolicznościach wyszarpać jakiś korzystny wynik.

Jak duży wpływ na dzisiejszą dyspozycję Legii może mieć brak dwóch Michałów: Pazdana i Kucharczyka? 

Michał Pazdan to na pewno wielki nieobecny tego spotkania. Ostatnie mecze ligowego pokazały, że największy problem Legii leży w grze defensywnej. Trener robi sporo zmian w poszukiwaniu optymalnego zestawienia, ale ci zawodnicy, którzy wchodzą z ławki może nie tyle zawodzą co nie spełniają oczekiwań trenera, dlatego też przeciwnicy nie mają problemu ze zdobywaniem bramek.  Z kolei jeśli chodzi o Kucharczyka. Taki skrzydłowy jak on na pewno by się Legii przydał, ale mimo to uważam, że głównym założeniem mistrza Polski w meczu z Borussią będzie gra obronna i na niej należy się skupić.

A na kogo w Warszawie  powinni zwrócić szczególną uwagę?

Myślę, że ważną postacią tego spotkania może być Dembele, ale przede wszystkim trzeba zwrócić uwagę na Aubameyanga, który w ostatnim czasie imponuje wysoką formą. Mam jednak nadzieję, że obrona Legii spisze się dobrze i tego wieczoru o nich nie usłyszymy.

Czy słaba dyspozycja ligowa może odbić się na zawodnikach w meczu przeciwko Borussii? 

Jeśli nie odetną się od tego co ma miejsce w lidze no to możemy mieć do czynienia z bardzo przykrym spotkaniem…

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi