Kamil Wilczek jest odstawiony na boczny tor w Broendby IF. Klub zamierza kupić Gustava Engvalla  z Bristol City. Po reprezentanta Polski zgłosił się działacze Lecha, ale oferta okazała się za niska.

W ostatnich dwóch spotkaniach były zawodnik m.in. Piasta Gliwice nie załapał się nawet do kadry meczowej. Szwedzki dziennik Aftontablet donosi, że duński klub zamierza zrezygnować z usług napastnika. Inna sprawa, że Polak nie zachwyca skutecznością – w 14 spotkaniach zdobył tylko trzy bramki (sześć razy zaczynał spotkanie w pierwszej jedenastce). Zmiana otoczenia z pewnością mu się przyda, ale sprawa transferu upadła po tym, jak klub z Kopenhagi odrzucił dwie propozycje Lecha.

Udostępnij
Dominik Mazur

Ta strona używa plików cookies.