fot. własne
Udostępnij:

eMŚ: Francja melduje się na mundialu

Jeden z głównych faworytów do złota na mistrzostwach świata, reprezentacja Francji, dzięki wygranej w ostatniej kolejce z Białorusią zdołała wywalczyć awans do turnieju głównego, który zostanie rozegrany w przyszłym roku w Rosji.

Francuzom na swoim boisku nie udało się tak szybko strzelić bramki jak w Sofii. Mało tego, Białorusini już w 9. minucie spotkania stworzyli sobie ciekawą sytuację. Z bardzo dobrej strony pokazał się Juryj Kawalou, który ograł Lucasa Digne i uderzył na bramkę Llorisa. Akcja była naprawdę widowiskowa, lecz futbolówka znacznie minęła francuską bramkę. Z biegiem czasu gospodarze ożywili swoją grę coraz śmielej atakując bramkę Białorusinów. W 20. minucie piłka po uderzeniu głową Oliviera Giroud odbiła się od poprzeczki. Było to pierwsze ostrzeżenie dla Białorusinów.

Nieuniknione nadciągnęło w 27. minucie meczu. Podanie Blaise Matuidiego świetnie wykończył Antoine Griezmann. W tym momencie Francja miała już w kieszeni awans do mistrzostw świata. Pięć minut później wynik podwyższył Olivier Giroud. Fatalnym podaniem popisał się Stanisław Dragun, który pod swoim polem karnym podał piłkę do Griezmanna. Futbolówka szybko trafiła do piłkarza Arsenalu, który pewnie wykorzystał swoją okazję. W końcówce pierwszej połowy mocnym uderzeniem z dystansu popisał się Anton Saroka, jednak piłka przeleciała nieznacznie nad poprzeczką. Chwilę później napastnik Białorusi miał więcej szczęścia. Zawodnik Dinama Mińsk wykorzystał dogranie z prawej strony boiska autorstwa Jurija Kowalewa i dobrym strzałem pokonał Llorisa.

W drugiej połowie mecz się trochę uspokoił. Francuzi wydawali się kontrolować przebieg spotkania, skutecznie odpierając nieliczne ataki rywali. Białorusini często dwoili się i troili, lecz w kluczowych sytuacjach brakowało jakości. W 62. minucie fantastyczną okazję zmarnował Saroka. Strzelec pierwszej bramki dla swojego zespołu z pięciu metrów fatalnie przestrzelił. Była to jednak jedna z nielicznych okazji dla Białorusi. Grę Francuzów ożywiło nieco wejście na boisko Kyliana Mbappé. W końcówce nie wydarzyło się nic przełomowego i ostatecznie Francuzi pewnie awansowali na mundial.

10 października 2017, 10. kolejka grupy A eliminacji do mistrzostw Świata, Saint-Denis (Stade de France)

Francja - Białoruś 2:1 (2:1)

Antoine Griezmann 27, Olivier Giroud 33 - Anton Saroka 44

Francja: Hugo Lloris - Djibril Sidibé Raphaël Varane, Samuel Umtiti, Lucas Digne - Kingsley Coman (Kylian Mbappé 61'), Corentin Tolisso, Blaise Matuidi, Thomas Lemar (Dimitri Payet 83') - Olivier Giroud, Antoine Griezmann (Moussa Sissoko 78').

Białoruś: Siergiej Czernik - Siergiej Matwiejczyk, Aleksiej Januszkiewicz (Aleksandr Sacziwko 46'), Maksim Wołodko - Jurij Kowalew (Maksim Skawysz 65'), Stanisław Dragun, Aleksandr Karnickij, Mikita Korzun (Artem Bykow 79'), Igor Stasiewicz - Anton Saroka.

Żółte kartki: Sidibé - Korzun, Matwiejczi, Wołodko.

Sędzia: Halis Özkahya (Turcja).


W pozostałym spotkaniu tej grupy Luksemburg niespodziewanie na swoim boisku zremisował 1-1 z Bułgarią. W drużynie gości wystąpili piłkarze z Ekstraklasy - Spas Delew (Pogoń Szczecin) i Simeon Sławczew (Lechia Gdańsk).

Luksemburg - Bułgaria 1:1 (1:0)

Olivier Thill 3 - Iwajło Czoczew 68


Avatar
Data publikacji: 10 października 2017, 22:36
Zobacz również

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.