www.polskieradio.pl

Temat naturalizowania graczy wraca jak bumerang szczególnie kiedy nie idzie reprezentacji i szukamy wzmocnień, ale czy te wzmocnienia są robione z głową, czy skauci PZPN wyszukują dobrych piłkarzy i czy faktycznie naturalizowani gracze są potrzebni i czy dają kadrze jakość?

Osobiście jestem za naturalizowaniem piłkarzy ale jest jeden warunek – musi to być zrobione z głową. Niestety kilka ostatnich przykładów pokazuje, że nie zawsze te decyzje są trafne. Jest grupa piłkarzy, która mogłaby w dużym stopniu pomóc w osiąganiu wyników, mowa tutaj o zawodnikach takich jak Luis Filipe, Leyvin Kurzawa, Chris Wondolowski, Phil Jagielka, Robert Acquafresca, Laurent Koscielny, czy Timothe Kołodziejczak. Część z tych graczy wybrala grę dla krajów w których się urodzili (Phil Jagielka), drudzy – jest ich największa grupa – omijają reprezentacje Polski ze względu na poziom sportowy np. Luis Filipe wybrał Canarinho,s a Laurent Koscielny trójkolorowych, a najmniejszą grupę stanowią Ci pominięci np Wondolowski. Jak pokazuje historia PZPN popełniał błędy, tutaj słynnym przykładem może być Lukas Podolski, Miroslav Klose czy Piotr Trochowski. Zastanówmy się na przykładzie innych reprezentacji czy “farbowane lisy” mają sens bytu?

Najlepszym przykładem jest reprezentacja Niemiec. Nasi zachodni sąsiedzi nie mają problemów żeby brać do kadry piłkarzy innych nacji (Mesut Oezil, Sami Khedira, Mario Gomez, Jerome Boateng, Shkodran Mustafi). Niemcy szkolą zawodników co skutkuje w dwóch miejscach. Zawodnicy naturalizowani dzięki temu mogą się wybić np. medal na MŚ może skutkować transferem do dobrego klubu, ale także inni zawodnicy wobec”obcej” konkurencji bardziej się wysilają, co skutkuje dobrą grą i lepszą postawą w meczach między państwowych. W kadrze biało-czerwonych są m.in Eugen Polanski, Ludovic Obraniak, Sebastian Boenisch, czy Thiago Cionek. Część z nich jest skłócona z selekcjonerem. O ile pierwsi dwaj wnosili całkiem sporo o tyle pozostała dwójka wprowadzała konkurencję, co wpływało pozytywnie na piłkarzy.

W tym miejscu wtrącę także postawę innych zawodników, którzy nie do końca akceptują taką konkurencję(najlepszym przykładem jest Obraniak, który grał na tej samej pozycji co Jakub Błaszczykowski przez napięte stosunki Obraniak zrezygnował z kadry a kiedy Błaszczykowski doznał kontuzji pojawił się problem). Tak samo jest na innych pozycjach tam gdzie jest konkurencja piłkarze muszą się wykazać, żeby grać. W obronie chęć gry oprócz Cionka zgłaszał chęć do reprezentowania Polski Markus Brzenska, ale nikt tego nie wziął na poważnie, dlatego też Glik czy Szukała nie mają poważnej konkurencji co przekłada się na jakość gry. Ze wszystkich graczy najbardziej szkoda Polanskiego, bramkostrzelny, rozgrywający środkowy pomocnik razem z Krychowiakiem daliby stabilizację na lata w środku pola.

Na koniec odpowiadając na pytanie: Czy naturalizowani gracze są potrzebni? Odpowiem: tak ale trzeba ściągać graczy z najwyższej półki ponieważ im więcej dobrych graczy tym kadra jako kolektyw prezentuje się lepiej i zawodnicy muszą się bardziej wysilać żeby w ogóle być w tej kadrze, a co ostatecznie przełoży się na wyniki na wielkich imprezach.

A co wy myślicie o naturalizowaniu graczy? Piszcie w komentarzach.


4 thoughts on “Czy kadra potrzebuje “farbowanych lisów”?

  1. Jeśli chodzi o Niemcy: Mesut Oezil, Sami Khedira, Mario Gomez, Jerome Boateng, Shkodran Mustafi zostali wyszkoleni i mieszkają od najmłodszych lat u naszych zachodnich sąsiadów – to nie są “farbowane lisy”. Nasze transfery z zagranicy to zupełnie coś innego – wychowani zagranicą, bez języka, bez wiedzy na temat Polski (większość) i nie mają szansy gry w swoich reprezentacjach.

    1. Masz rację generalnie oni są pochodzenia innej narodowości co nie zmienia faktu, że kadra Niemiec nie jest czysto niemiecka a u nas nie wiem dlaczego jest ciśnienie, że Polska to nie może być ktoś “inny”

  2. Nie! Według mnie jak najmniej powinno być takich piłkarzy w kadrze narodowej. Reprezentacja Kataru w reczną jest dobrym przykładem..

    1. Patrząc na reprezentacje Niemiec, która odnosi sukcesy kilku gości można wziąć, żeby zawodnicy mieli konkurencję i żeby dać im impuls, że nie są święci i mogą stracić miejsce w jedenastce.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *