Udostępnij:

T-ME: Zwycięstwo „Jagi” na koniec kolejki

W meczu kończącym 10. kolejkę T-Mobile Ekstraklasy Jagiellonia Białystok pokonała na własnym stadionie Podbeskidzie Bielsko-Biała 4:2 . Białostoczanie awansowali na 6. miejsce w tabeli.

W barwach Jagiellonii zadebiutował zaledwie 16-letni Przemysław Mystkowski. Młody pomocnik szybko dał o sobie znać. W 13. minucie po jego płaskim dośrodkowaniu w pole karne Mateusz Piątkowski otworzył wynik spotkania.
Minęły trzy minuty i było już 2:0. Znów błysnął Mystkowski, który tym razem obsłużył prostopadłym podaniem Macieja Gajosa, a ten z zimną krwią przelobował wychodzącego z bramki Richarda Zajaca.
Podbeskidzie było kompletnie bezradne, a gospodarze nie rezygnowali z dalszych ataków. W 39. minucie zadali kolejny cios. Po dośrodkowaniu Gajosa z rzutu rożnego, w polu karnym nastąpiło spore zamieszanie. Najlepiej odnalazł się w nim Piątkowski, który po raz drugi wpisał się dziś na listę strzelców.
W końcówce pierwszej połowy groźną akcję przeprowadzili bielszczanie, a konkretnie Adam Pazio. Obrońca Podbeskidzia po indywidualnej akcji zdecydował się na strzał z dystansu, ale piłka trafiła tylko w słupek bramki strzeżonej przez Bartłomieja Drągowskiego. Do przerwy Jagiellonia - Podbeskidzie 3:0.

Drugą połowę od ataków rozpoczęli "Górale". W 52. minucie po dośrodkowaniu Macieja Iwańskiego piłka trafiła pod nogi wprowadzonego w przerwie meczu Roberta Demjana, a król strzelców ekstraklasy z sezonu 2012/2013 wpakował ją do siatki, przywracając bielszczanom nadzieję na uzyskanie korzystnego wyniku.
Wprowadzenie Demjana okazało się strzałem w dziesiątkę w wykonaniu trenera Leszka Ojrzyńskiego. W 70. minucie Słowak zdobył swoją drugą bramkę w meczu, pięknie uderzając z dystansu pod poprzeczkę.
Piłkarze Podbeskidzia poczuli szansę na odwrócenie losów tego meczu i wciąż zaciekle atakowali. Musieli jednakże uważać na groźne kontrataki "Jagi". Po jednym z nich stuprocentową okazję zmarnował Patryk Tuszyński, który przegrał pojedynek sam na sam z Zajacem.
W 87. minucie meczu stało się jasne, że Podbeskidzie nie wywiezie punktów z Białegostoku. Katastrofalny błąd popełnił Zajac, który poza polem karnym próbował wybijać piłkę. Uczynił to jednak tak niefortunnie, że futbolówka trafiła wprost pod nogi Niki Dzalamidze, który skierował ją do pustej bramki.
Wynik utrzymał się do końca spotkania. Jagiellonia po ciekawym widowisku pokonała Podbeskidzie 4:2.

Jagiellonia Białystok - Podbeskidzie Bielsko-Biała 4:2 (3:0)

Bramki:
Gol 1:0 - 13' - Mateusz Piątkowski
Gol 2:0 - 16' - Maciej Gajos
Gol 3:0 - 39' - Mateusz Piątkowski
Gol 3:1 - 52' - Robert Demjan
Gol 3:2 - 70' - Robert Demjan
Gol 4:2 - 87' - Nika Dzalamidze

Kartki:
zolta kartka yellow card Tuszyński (Jagiellonia)
zolta kartka yellow card Pazio (Podbeskidzie)
zolta kartka yellow card Sloboda (Podbeskidzie)

Sędzia:
Sedzia Tomasz Musiał (Kraków)

Sklad skład Składy:

Jagiellonia: 69. Bartłomiej Drągowski - 18. Martin Baran, 7. Sebastian Madera, 4. Michał Pazdan, 14. Marek Wasiluk - 22. Rafał Grzyb (63, 21. Przemysław Frankowski), 20. Maciej Gajos, 13. Przemysław Mystkowski (53, 6. Taras Romanchuk), 9. Jan Pawłowski (81, 10. Nika Dzalamidze), 8. Patryk Tuszyński - 27. Mateusz Piątkowski.
Trener: Michał Probierz

Podbeskidzie: 1. Richard Zajac - 21. Tomasz Górkiewicz, 17. Dariusz Pietrasiak, 16. Pavol Stano, 32. Adam Pazio (46, 30. Piotr Tomasik) - 11. Anton Sloboda, 7. Maciej Iwański, 10. Marek Sokołowski (72, 8. Piotr Malinowski), 13. Sylwester Patejuk (46, 23. Robert Demjan) - 14. Damian Chmiel, 77. Maciej Korzym.
Trener: Leszek Ojrzyński


Avatar
Data publikacji: 29 września 2014, 19:53
Zobacz również

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.