Legia
fot. Legia Warszawa (stadion) / fot. Mikołaj Barbanell
Udostępnij:

”Rozmowy z trenerem Runjaicem sprawiły, że postanowiłem zostać” – Rosołek szczerze o sytuacji w Legii

Maciej Rosołek ma dopiero 22 lata, a zdążył już rozegrać ponad 115 meczów w barwach Legii Warszawa. Podczas wywiadu z Piotrem Kamienieckim postanowił poruszyć kilka intersujących kwestii, w tym między innymi odejście ze stołecznego klubu.

Odnośnie krytyki po poprzedniej rundzie...

- Nie zawsze zgadzam się z taką krytyką, bo mam solidne argumenty, od kiedy zadebiutowałem przy Łazienkowskiej. Fakt jest taki, że sam się złapałem na takim zewnętrznym odbiorze. Często analizuję swoją grę, tak było też w przekroju rundy i czułem spory zawód. Spokojne przemyślenie wszystkich czynników sprawiało jednak, że wiedziałem, że wcale nie jest tak źle - podkreślił zawodnik urodzony w Siedlcach.

O odejściu podczas zimowego okna...

- Pod koniec rundy jesiennej miałem kontakt z trenerem Aleksandarem Vukoviciem. Sondowałem tę możliwość, bo dostrzegałem ciekawe możliwości. To była szansa na rozwój, a dodatkowo widziałem potencjał na większą liczbę spędzonych minut na boisku. Mogłoby to przekładać się na możliwość zdobywania większej liczby bramek. Sam szkoleniowiec odgrywał wielką rolę, bo mocno się starał, by ten transfer doszedł do skutku. Właściwie głównie dzięki niemu, to wszystko było realne - zaznaczył Rosołek na łamach serwisu sport.tvp.pl.

O tym dlaczego postanowił jednak zostać w Warszawie...

-Indywidualne rozmowy z trenerem Runjaicem sprawiły, że postanowiłem zostać w Warszawie. Dodatkowo odpocząłem psychicznie w trakcie urlopu, bo mogę przyznać, że poprzednia runda sprawiła, że było mi ciężko pod względem mentalnym. Ale chcę podjąć rękawicę przy Łazienkowskiej i nadal walczyć o swoje miejsce.

Źródło: sport.tvp.pl


Avatar
Data publikacji: 14 lutego 2024, 11:00
Zobacz również

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.