Michniewicz: Wierzę, że nasza zespołowość nadal będzie funkcjonować

Przed młodzieżową reprezentacją Polski ostatni grupowy rywal – Hiszpania. “Biało-czerwoni” z kompletem punktów są liderem, ale porażka może przekreślić nasze szanse na awans do półfinału MME.

Dawid Kownacki nie dokończył wczorajszych zajęć z powodu kontuzji i prawdopodobnie w pierwszym składzie zobaczymy Adama Buksę. – Mam za sobą trudny okres, tym bardziej, że uraz miałem też przed turniejem – mówił napastnik Sampdorii Genua. Czesław Michniewicz dodał, że z problemem zdrowotnym boryka się również Sebastian Szymański. – Martwimy się o Dawida Kownackiego, bo walczy z czasem, żeby być gotowym na spotkanie z Hiszpanią. Bardzo mu zależy, żeby wystąpić w tym meczu. Poświęcił wiele czasu i energii, żeby przygotować się, ale ten jego mięsień zaczął się odzywać. Pozostało mało czasu. To podsumowanie dwóch lat naszej pracy, a zwieńczeniem tego może być półfinał i awans na Igrzyska Olimpijskie. Na pewno podejmiemy najlepszą decyzję odnośnie wyjściowej jedenastki. Ostateczna decyzja zapadnie do popołudnia. Co do pozostałych zawodników, zobaczymy jak będzie to wyglądało po treningu. Problem ma też Sebastian Szymański, który boryka się z urazem po starciu z Zaniolo. Ta noga nie funkcjonuje jeszcze na sto procent. Wszyscy walczymy o jego udział w tym meczu. Pozostali zawodnicy nie są jeszcze zregenerowani tak jakbyśmy tego chcieli, ale są zdrowi – tłumaczy selekcjoner.

Marzeniem naszych zawodników jest awans do Igrzysk Olimpijskich, które w przyszłym roku odbędą się w Tokio. Potrzebujemy przyjemniej remisu z Hiszpanią, aby być pewnym awansu. – Mamy już za sobą odprawę na temat hiszpańskich graczy. Przedstawiliśmy informacje zawodnikom jak grają ich przyszli rywale. Wiedzą co oni potrafią. Obserwujemy ich od dłuższego czasu. To ciekawy zespół z gwiazdami w wielkich klubach. A ci, którzy nie mają jeszcze silnej drużyny, po turnieju prawdopodobnie w nich się znajdą. Jako drużyna nie mamy żadnych kompleksów i szanujemy każdego przeciwnika. Mamy do nich respekt. O Hiszpanach wiemy wystarczająco. O wszystkim zdecyduje jeden mecz, dla nas bardzo istotny. Sposób gry hiszpańskich zawodników różni się do belgijskich czy włoskich. Na pewno mają więcej indywidualności. Graliśmy już z różnymi zawodnikami i potrafiliśmy sobie z nimi poradzić. Jeśli skupieni będziemy tylko na sobie, to nasze szanse wzrastają. Jeśli będzie brak pomysłu jak to rozwiązać, mogą zacząć się problemy. Wierzę, że nasza zespołowość nadal będzie funkcjonować. To nasz fundament – skomentował Michniewicz.

źródło: Łączy Nas Piłka / własne

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przejdź do paska narzędzi