Liga Mistrzów: Bez sensacji, zgodnie z planem – Barcelona wygrywa na Węgrzech

Barca

twitter fcbarcelona

Dla jednych mecz o pietruszkę, dla drugich walka o Ligę Europy. We wtorkowy wieczór na Puskas Arenie Ferencvaros podejmował Barcelonę.

W ostatnim meczu przeciwko Dynamie Kijów Blaugrana zapewniła sobie awans w 1/8 Ligi Mistrzów. Dzisiaj grali o kolejne trzy punkty, ponieważ jak dotąd są niepokonani w tegorocznej edycji tych rozgrywek. Po ten cel Koeman udał się bez Messiego, Coutinho oraz ter Stegena. Panowie piłkarze otrzymali czas na regeneracje aby mieć siły na gonitwę czołówki tabeli w LaLidze. Mecz ten z pewnością miał większe znaczenie dla gospodarzy, którzy wciąż mają szansę na występ w Lidze Europy – o drugim spotkaniu w grupie G tutaj

Można śmiało powiedzieć, że pierwsza połowa w wykonaniu piłkarzy Barcelony byłą bardzo udana.

Zgodnie z przewidywaniami goście dominowali w każdym aspekcie gry i nie było widać, żeby ostatnia forma była przypadkiem. Podopieczni Koemana na prowadzenie mogli wyjść już w 5. minucie, jednak znakomitą okazję zmarnował Braithwaite posyłając piłkę tuż obok bramki. Barca nie ustępowała i napierała na przeciwnika i została za to wynagrodzona – Jordi Alba po rajdzie posłał świetne podanie w pole karne wprost pod nogi Griezmanna, który popisał się świetnym wykończeniem. Chwilę później Ousmane Dembele popisał się swoim dryblingiem po czym wyłożył  Braithwaitowi piłkę na tacy, a ten nie mógł tego zmarnować – po 20 minutach było już dwa zero.

Gospodarze byli bezsilni i nie potrafili wykreować sobie dogodnej okazji,  ponieważ goście po utracie pilki od razu do nich doskakiwali. Węgrom równie ciężko było odeprzeć ofensywe Dumy Kataloni, więc kilkukrotnie ratowali się faulami. Między innymi w okolicach 30-ej minuty, kiedy to Frimpong w polu karnym powalił wślizgiem napastnika gości, w skutek czego została podyktowana ‘jedenastka na ich niekorzyść. Rzut karny pewnie wykorzystał Dembele i podwyższył tym samym wynik na trzy do zera.

W drugiej połowie widzieliśmy podobny obraz gry do tego z pierwszych 45 minut.

Tempo gry oraz intensywność co prawda spadły, jednak Barcelona wciąż prowadziła grę i stwarzała większe zagrożenie pod bramką rywali. Głównie działo się to za sprawą Dembele, który wyglądał w tym meczu bardzo dobrze. To właśnie Francuz między innymi w 67. minucie po raz kolejny wykorzystał swoją zwinność przedostając się pod pole karne i oddając strzał, który nie należał do tych najcelniejszych. Drużyna gości jednak zmieniła swoje podejście i próbowała zdziałać coś więcej w ofensywie. Jedną z lepszych okazji mieli w 73. minucie, kiedy to Baturina główką skierował piłkę w światło bramki, ale niestety to nie starczyło na  pokonanie Neto. Oprócz tego próbowali zagrozić jeszcze z rzutów rożnych, ale na próbach się skończyło. Gospodarze pod koniec meczu mogli podwyższyć prowadzenie – okazje do tego mieli zarówno Trincao jak i Dembele, ale zabrakło skuteczności. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem trzy do zera.

Ferencvaros 0 – 3 FC Barcelona

Ferencvaros: Dibusz – Botka; Blazic; Frimpong; Dvali; Heister (Lovrencsics 64′) – Isael; Siger (Laidouni 64′); Somalia (Kharatin 81′); Uzuni (Baturina 71′) – Nguen (Mak 72′)

Barcelona: Neto – Dest; Mingueza; Lenglet (Alena 65′); Alba (Firpo 46′) – Pjanic; Busquets (de Jong 46′)- Trincao; Griezmann (Puig 65′); Dembele – Braithwaite (De La Fuente 80′)

Bramki: Griezman (14′); Braithwaite  (20′); Dembele (28′)

Żółte kartki: Siger (28′); Busquets (30′); (Griezmann 53′); Trincao (70′)

Sędzia: Aleksei Kulbakov


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.