Trochim przedłuża nadzieje Sandecji

PAP

Sandecja Nowy Sącz wygrała z Piastem Gliwice 2:1 (1:0) w meczu 34. kolejki Lotto Ekstraklasy. Bohaterem meczu byl Wojciech Trochim, który zaliczył asystę, jak również pokonał Jakuba Szmatułę w jednej z ostatnich akcji meczu.

Utrzymanie Sandecji Nowy Sącz w Lotto Ekstraklasie byłoby sensacją na podobną skalę co ewentualny spadek Lechii Gdańsk. Albo nawet jeszcze większą. Piłkarze Kazimierza Moskala do przedostatniej Termaliki Bruk – Bet (która wygrała wczoraj z Lechią) tracą aż cztery punkty, więc wydają się być oswojeni z wizją gry w I lidze. Starcie z Piastem był niemalże meczem ostatniej szansy (choć królowa nauk wciąż daje Sączersom nadzieję). Piast Gliwice ma nad drużyną Słoników zaledwie dwa punkty przewagi. Piastunki będą chciały zagrać równie odważnie i skutecznie, co w ostatnim meczu z Arką Gdynia, wygranym przez gliwiczan aż 5:1. Obaj trenerzy mogli skorzystać niemalże ze wszystkich swoich zawodników: za kartki pauzowali Plamen Krachunov oraz Aleksandar Sedlar.

Od pierwszych minut Sandecja Nowy Sącz zaczęła dominować. Gospodarze dłużej utrzymywali się przy piłce, ale strzały posyłane na bramkę Jakuba Szmatuły były z reguły zbyt słabe, by zaskoczyć bramkarza Piasta. Tak było aż do 28. minuty, kiedy Wojciech Trochim dośrodkował w pole karne idealnie na głowę Filipa Piszczka i 22- latek zdobył swoją szóstą bramkę w sezonie. Piast miał swoją okazję kilka minut później, ale uderzenie Toma Hateley’a z rzutu wolnego spokojnie obronił Michał Gliwa. Przewaga gospodarzy była zdecydowanie widoczna. Ich akcje w ataku pozycyjnym był naprawdę dobrze rozgrywane. W środku pola świetnie spisywał się Trochim, aktywny na lewym skrzydle był Małkowski. Goście zagrażali bramce Michała Gliwy wyłącznie po stałych fragmentach gry – gdy próbowali rozgrywać odnosiło się wrażenie, że chcą pozbyć piłki. W 40. minucie po uderzeniu Toma Hateley’a z blisko 30 metrów bramkarz Sandecji przeniósł piłkę nad poprzeczką, podobnie jak chwilę później, gdy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę głową uderzał Mateusz Szczepaniak. Do przerwy gospodarze mogli cieszyć się zasłużonym prowadzeniem.

Przez kilka pierwszych minut drugiej połowy Piast Gliwice wreszcie zaczął wymieniać więcej celnych podań, ale wciąż słabo widoczni byli Mateusz Szczepaniak i Karol Angielski, którzy nie uświadczyli wielu dobrych podań od kolegów. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Tomasz Jodłowiec w 54. minucie zgubił kryjącego go Alexandru Bengę i uderzył piłkę głową tuż obok lewego słupka. Co się odwlecze… Nieco ponad 10 minut później Piast dobrze rozegrał wrzut z autu. Piłkę stracił Wojciech Trochim, Sasa Zivec podał do Tomasza Jodłowca, ten oszukał jednego z obrońców i oddał płaski strzał, po którym piłka dzięki błędowi Gliwy znalazła się w siatce.

Sandecja pozwoliła rywalom na odrobienie strat, a szansę bramkową stworzyła sobie dopiero w 72. minucie po uderzeniu Kamila Danka, który chwilę wcześniej zmienił Bartłomieja Kasprzaka. Jego strzał z woleja nieznacznie minął bramkę Jakuba Szmatuły. Trener Kazimierz Moskal wprowadził trzech ofensywnych zawodników, ale nie sprawiło to, że gospodarze stwarzali sobie więcej sytuacji. Piast Gliwice dobrze sobie radził w defensywie, a co więcej mógł zdobyć gola w 87. minucie, ale gospodarze przerwali bardzo groźną kontrę zapoczątkowaną przez stratę Trochima. To właśnie rozgrywający Sandecji okazał się bohaterem spotkania w 90. minucie. Piłkę w pole karne dośrodkował Aleksandar Kolev, Wojciech Trochim przyjął ją na klatkę piersiową, opanował ją mimo asysty trzech obrońców i uderzył płasko obok interweniującego Jakuba Szmatuły.

Walka w grupie spadkowej zapowiada się naprawdę ciekawie. Sandecja przedłuża swoje nadzieje na utrzymanie w Lotto Ekstraklasie. Już we wtorek nowosądeczczanie zagrają z Bruk – Betem Termalicą w kolejnym meczu o życie. Piasta czeka potyczka u siebie z Lechią Gdańsk.


5.05.2018 r., 34. kolejka Lotto Ekstraklasy, Stadion Termaliki Bruk – Bet

Sandecja Nowy Sącz – Piast Gliwice 2:1 (1:0)

Filip Piszczek 28′, Wojciech Trochim 90′ – Tomasz Jodłowiec 66′

Sandecja Nowy Sącz: M. Gliwa – A. Benga, D. Szufryn, J. Bartosz (Dudzic 81′), P. Mraz – M. Małkowski (Sovsić 78′), B. Kasprzak (Danek 71′), M. Piter-Bućko, W. Trochim – F. Piszczek, A. Kolew

Piast Gliwice: J. Szmatuła – M. Konczkowski, U. Korun, J. Czerwiński, M. Pietrowski M. Kirkeskov – T. Jodłowiec, T. Hateley, S. Zivec (Badia 90’+4) – K. Angielski (Papadopulos 64′), M. Szczepaniak (Bukata 85′).

Żółte kartki: Czerwiński, Korun, Papadopulos

Sędzia: Arkadiusz Jakubik

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.


Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.