TOP 10 najlepszych młodzieżowców Ekstraklasy #15

PKO Bank Polski Ekstraklasa / fot. Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)

Ostatnia kolejka rundy zasadniczej przyniosła kolejny ciekawy debiut. Zagłębie Lubin wystawiło od pierwszej minuty nowego napastnika, który od razu pokazał się ze świetnej strony. Nokaut na własnym stadionie wykonała Legia Warszawa kompletnie niszcząc Górnika Zabrze. Lech Poznań z kilkoma młodymi piłkarzami ponownie stracił jednak punkty i to z fatalną Koroną Kielce. 

10. MiejsceDamian Michalski 

W fatalnym meczu między Cracovią w Wisłą Płock z dobrej strony pokazać się mogli prawdopodobnie jedynie obrońcy. Damian Michalski miał już dużo lepsze występy, ale w sobotę nie popełnił żadnego błędu więc nie można go przesadnie krytykować za ten mecz. Jego stroną teoretycznie miał biegać Hanca, ale nie za bardzo mu to wychodziło. Mecz ten ogólnie jednak zebrał bardzo słabe recenzje, ale jednak rundę zespół z Płocka kończy na znakomitym miejscu. Wydawało się, że będą musieli walczyć o utrzymanie do końca sezonu, a teraz mają to już praktycznie zapewnione. 14 punktów przewagi nad trzecią od końca Koroną Kielce to znakomita zaliczka, której nie da się roztrwonić mając w składzie Dominika Furmana. Cieszyć może że Michalski to nie jedyny młodzieżowiec dostający tam szansę. 

9. MiejsceRobert Gumny 

Tak jak przed sezonem nikt nie spodziewał się niczego wielkiego po Damianem Michalskim, bo przychodził on z drugiej ligi tak Robert Gumny miał być kandydatem do młodzieżowca sezonu. Na razie jednak zdecydowanie tak nie jest i można się zastanawiać dlaczego. Miał on już kilka razy za wielkie pieniądze odchodzić z Polski na zachód, ale nie wydarzyło się to jeszcze. Następna szansa będzie miała miejsce w zimie więc mogą być to ostatnie mecze Roberta. Ostatnie miesiące miał bardzo średnie, ale jednak musi mieć nadzieję, że tak jak Sebastian Szymański po odejściu będzie pokazywał się bardzo dobrze. Z Koroną Kielce patrząc na słabego Lecha to Gumny pokazał się bardzo fajnie. Prawdopodobnie był najlepszy na boisku oprócz znakomitego w ataku Kamila Jóźwiaka.

8. Miejsce – Kamil Pestka 

Robert Gumny spisuje się poniżej swojego potencjału, ale w jeszcze dużo gorszej sytuacji jest lewy obrońca Cracovii. Przed startem sezonu wydawało się, że będzie on będzie podstawowym punktem w składzie Michała Probierza. Szybko jednak spadł na ławkę, gdzie został przyspawany. Ostatnio jednak miał więcej okazji do gry. 120 minut w Pucharze Polski, gdzie zagrał dobrze, a w meczu z Wisłą Płock musiał wejść już na plac gry w 20 minucie po kontuzji Siplaka. Pokazywać jego słabą formę może fakt, że pierwszy raz załapał się w naszym rankingu. Ufa mu jednak nadal Czesław Michniewicz, u którego jest absolutnym pewniakiem do gry. Trzeba mieć nadzieję, że trener Cracovii przekona się w drugiej rundzie do swojego młodego gracza, bo polskiej piłce brakuje graczy na tej pozycji.

7. MiejsceSebastian Milewski 

Piłkarz który prawdopodobnie najlepiej wykorzystał przepis o młodzieżowcu. Po przyjściu z Zagłębia Sosnowiec praktycznie nikt nie dawał mu szansy na pierwszy skład, ale wydarzyło się to po odejściu do Włoch Patryka Dziczka. Ciężko powiedzieć czy Milewski grałby, gdyby nie musiał, ale jednak prezentuje się dobrze. Zarówno na lewej pomocy jak i w środku pomocy nie zawodzi, czego przykładem może być drugie miejsce w tabeli. Selekcjoner młodzieżówki regularnie chce sięgać po młodego pomocnika, ale tym razem nie wysłał mu powołania. Przegrał rywalizację m.in. z Lusiuszem oraz Ambrosiewiczem, który regularnie nie gra w pierwszym składzie. Jeżeli chodzi o rywalizację z innymi młodzieżowcami Piasta to Milewski jest absolutnym pewniakiem i nie musi się martwić o skład.

6. MiejsceSebastian Kowalczyk 

Młody kapitan Pogoni Szczecin może być zadowolony z ostatniego tygodnia. Co najważniejsze po słabszym okresie pokonali oni Lechię Gdańsk dzięki czemu wrócili do czołówki ligi. Wcześniej Czesław Michniewicz wysłał mu powołanie w miejsce kontuzjowanego Patryka Dziczka. Wydawało się cały czas, że Kowalczyk będzie absolutnym pewniakiem do kadry, ale jednak selekcjoner go pomijał. Teraz postanowił dać mu szansę i zobaczymy na co będzie stać wychowanka Silosu Szczecin. Podsumowując jego rundę trzeba być pozytywnie nastawionym. W hierarchii klubu jest bardzo wysoko, a do tego gra dobrze w piłkę. Dwie bramki oraz dwie asysty to może nie jest znakomity wynik, ale ma on też inne zadania na boisku. Zdecydowanie przewyższa innego młodzieżowca czyli Marcina Listkowskiego. 

5. Miejsce – Kamil Piątkowski

Marek Papszun ma kilku kandydatów jeżeli chodzi o młodzieżowców. Miłosz Szczepański mimo wszystko jest numerem jeden, który w większości meczów gra bardzo solidnie. Cztery asysty w tym sezonie to liczby podobne do Lukasa Haraslina. Michał Skóraś ma zaledwie jedną mniej i mimo że jest wypożyczony z Lecha Poznań to jednak gra bardzo wiele minut. Ostatnio do składu wskoczył jednak na stałe właśnie Piątkowski i wychodzi to bardzo dobrze. Ten środkowy obrońca jest wystawiany na prawym wahadle i radzi tam sobie solidnie. W ostatnim meczu z Zagłębiem Lubin posłał kapitalną piłkę, po której zaliczył asystę, a jego drużyna zdobyła kolejny cenny punkt. Mógł on pokazać władzom z Lubina, że źle zrobiły puszczając go do innego klubu przez tym sezonem.

4. Miejsce – Przemysław Płacheta

Śląsk Wrocław po bramce samobójczej wygrał z ŁKS’em Łódź, ale Płacheta prawdopodobnie spisał się najlepiej z linii ataku drużyny z Dolnego Śląska. Jak cały Śląsk miał on za sobą słabsze tygodnie, ale wygląda na to, że wszystko wraca do dobrego poziomu. Trzy zwycięstwa z rzędu mogą robić lekkie wrażenie, a Płacheta jest absolutnym pewniakiem do gry. Mateusz Hołownia na lewej obronie nie ma żadnych szans z Dino Stiglecem i po tym sezonie pewnie powróci do gry w Legii Warszawa. Adrian Łyszczarz łapał już minuty, ale po doznaniu kontuzji na minimum pół roki nie może już wiele w tym sezonie oczekiwać. Ma on jednak jeden rok więcej jako młodzieżowiec więc może go to tylko wzmocnić przed następnym sezonem. W przypadku kontuzji Płachety w Śląsku mogą być duże kłopoty.

3. Miejsce – Kamil Jóźwiak

Zdecydowanie najlepszy piłkarz Lecha Poznań w ostatnich tygodniach. Mimo że drużynie Dariusza Żurawia kompletnie nie idzie to jednak Jóźwiak prawdopodobnie jest w życiowej formie. Pamiętamy jak na wschód wyjeżdżał za około milion euro Konrad Michalak nie mający praktycznie żadnych liczb. Jóźwiak w listopadzie ma już trzy bramki oraz dwie asysty, a w ostatnim meczu powinien dołożyć dwie kolejne. Jego koledzy perfekcyjnie jednak marnowali okazje przez co Korona zdołała wywieźć jeden punkt. Zagrał on w tym sezonie 93% czasu gry więc najwięcej w zespole oprócz Gumnego i Van Der Harta. Pojawiają się już pogłoski, że w zimie może opuścić ligę co byłoby wielką stratą dla Ekstraklasy. Ciekawić może czy Jerzy Brzęczek da mu zadebiutować w meczu ze Słowenią.

2. Miejsce – Michał Karbownik

Skoro mamy zakończenie rundy jesiennej to kapitan reprezentacji u19 jest absolutnie największym odkryciem. Aleksandar Vukovic dał mu szansę debiutu na innej pozycji i Karbownik gra na tyle dobrze, że pojawiły się nawet pogłoski o powołaniu do głównej kadry. Legioniści ostatnio na własnym boisku kompletnie rozbijają rywali. Po zwycięstwie w hicie z Lechem Poznań, zdemolowaniu Wisły Kraków teraz nadszedł czas na wbicie pięciu goli Górnikowi Zabrze. Karbownik oprócz pewnej gry w defensywie dołożył kilka akcji ofensywnych, w których bez wielkich trudności przebijał się przez rywali. Niesamowita jest jego dyspozycja i prawdopodobnie obecnie Luis Rocha spadł już na stałe na ławkę. Ivan Obradović nie wiadomo czy w ogóle zadebiutuje w tym sezonie.

1. Miejsce – Bartosz Białek

Bardzo imponujący debiut młodego napastnika w pierwszej drużynie. Trener Sevela potrzebował typowego napastnika więc ściągnał kompletnego debiutanta z rezerw, a ten odpłacił mu się kapitalną grą z Rakowem. Bramka oraz asysta w debiucie na poziomie ekstraklasy robi wielkie wrażenie, a do tego zrobił on to na 18 urodziny. Ze składu wypadł Patryk Szysz, który raczej będzie walczył o miejsce na boku pomocy, gdzie jednak konkurencja w Lubinie jest gigantyczna. Białek to kolejne odkrycie w tym sezonie z rocznika 2001. Wcześniej świetnie pokazywali się Karbownik, Rosołek czy Bida, a ten młody napastnik może być następnym stale grającym młodzieżowcem w Lubinie. Trener Sevela na razie radzi sobie bardzo dobrze i pewnie będzie on do końca walczył o miejsce w ósemce.

Klasyfikacja po 15. Kolejce PKO BP Ekstraklasy: 

  1. Patryk Klimala (76pkt)
  2. Kamil Jóźwiak (61pkt)
  3. Przemysław Płacheta (58pkt)
  4. Tymoteusz Puchacz (47pkt)
  5. Bartosz Bida (47pkt)
  6. Sebastian Kowalczyk (44pkt)
  7. Michał Karbownik (37pkt)
  8. Radosław Majecki (34pkt)
  9. Piotr Pyrdoł (32pkt)
  10. Bartosz Slisz (31pkt)
  11. Robert Gumny (30pkt)
  12. Przemysław Wiśniewski (29pkt)
  13. Sebastian Milewski (27pkt)
  14. Paweł Tomczyk (27pkt)
  15. Patryk Szysz (24pkt)
  16. Damian Michalski (24pkt)
  17. Miłosz Szczepański (22pkt)
  18. Karol Fila (22pkt)
  19. Jakub Moder (20pkt)
  20. Sylwester Lusiusz (17pkt)
  21. Marcin Listkowski (16pkt)
  22. Kamil Wojtkowski (16pkt)
  23. Kamil Piątkowski (14pkt)
  24. Bartosz Białek (12pkt)
  25. Łukasz Poręba (11pkt)
  26. Maciej Rosołek (10pkt)
  27. Jan Sobociński (10pkt)
  28. Michał Rakoczy (10pkt)
  29. Aleksander Buksa (7pkt)
  30. Dawid Pakulski (6pkt)
  31. Patryk Dziczek (6pkt)
  32. Daniel Ściślak (6pkt)
  33. Michał Skóraś (5pkt)
  34. Tomasz Makowski (5pkt)
  35. Mateusz Spychała (4pkt)
  36. Dawid Kopacz (4pkt)
  37. Filip Marchwiński (3pkt)
  38. Kamil Pestka (3pkt)
  39. Paweł Sokół (3pkt)
  40. Piotr Pierzchała (3pkt)
  41. Mikołaj Kwietniewski (2pkt)
  42. Jakub Apolinarski (2pkt)
  43. Kamil Antonik (2pkt)
  44. Bartłomiej Żynel (1pkt)
  45. Jakub Wawszczyk (1pkt)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi