“To mnie zaczyna naprawdę irytować” – Probierz o krytyce przez obcokrajowców

Michał Probierz

Michał Probierz / fot. Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)

– Bardzo bym prosił, aby delikatnie niektórzy od Probierza się odżegnali – szkoleniowiec Cracovii nie krył irytacji przed ligową konfrontacją ze Stalą Mielec.

“Pasy” mają za sobą ciężkie tygodnie. W 2021 roku nie odniosła jeszcze zwycięstwa w PKO Ekstraklasie, a ma za sobą już trzy mecze. To szybko odbiło się na sytuacji w ligowej tabeli. Są na czternastej pozycji i mają tylko trzy punkty przewagi nad miejscem spadkowym. A jest na nim Stal Mielec, z którą Cracovia zagra w piątek.

Na domiar złego – w Mielcu zabraknie najlepszego piłkarza – Pellego van Amersfoorta. Holender uzbierał już cztery żółte kartki i musi pauzować. Kamil Pestka, który stracił z powodu urazu pół roku, będzie pauzował przez kolejne miesiące, gdyż musi przejść drugą operację. Kontuzje leczą także Michal Siplak i Michael Gardawski, a Patryk Zaucha fatalnie spisał się w ostatnim meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała i został zmieniony po trzydziestu minutach. Z powodu pauzy za czerwoną kartkę, nie wystąpi także środkowy obrońca Ivan Marquez, którego najprawdopodobniej zastąpi Matej Rodin.

Od początku sezonu Probierz jest też mocno krytykowany za ilość obcokrajowców w składzie.

Bardzo fajne stało się dogadywanie i opowiadanie o Probierzu. Już to mnie zaczyna naprawdę irytować, bo jeśli w innych klubach gra podobna liczba obcokrajowców, to jakoś nie słyszę narzekania. Tylko, że Probierz ich wystawia. Z Polski wyjeżdżają już 16, 17 i 18-latkowie, skąd mamy brać dobrych zawodników? W meczu Pucharu Polski z Wartą zagrał Jasiu Ziewiec urodzony w 2004 roku i jakoś nikt nie zwrócił na to uwagi. Wszedł na boisko na dwanaście minut do końca, gdy prowadziliśmy 1:0, więc wszedł w bardzo trudnym momencie. Nie ma ochów i achów, jak w innych zespołach, gdzie jak wchodzi 16-latek to jest wielkie halo – stwierdził.

– Bardzo bym prosił, aby delikatnie niektórzy od Probierza się odżegnali. Niech popatrzą na fakty we wszystkich zespołach, a nie tylko tam, gdzie ja jestem. Teraz szuka się sensacji, że wyrzuciłem zawodników z treningu. Nie wyrzuciłem, tylko przesunąłem do drugiej drużyny, bo ćwiczymy w 22 zawodników. Sytuacja na dzisiaj tego wymaga. Jeżeli ktoś chce mnie pouczać na temat piłki to przypominam, że ja piętnaście lat prowadzę zespoły w ekstraklasie, a wcześniej przez 17 lat tam grałem. Nie jestem z pierwszej łapanki – dodał szkoleniowiec Cracovii.

Piątkowy mecz w Mielcu rozpocznie się o godz. 18:00. W poprzednim spotkaniu tych drużyn w Krakowie padł remis 1:1.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *