Premier League: Walec Guardioli rozjechał Chelsea, Lisy lepsze od Srok

zdjęcie: twitter.com/premierleague

Manchester City wygrał z Chelsea 3:1. Wynik nie odzwierciedla tego, jak fatalna była dziś dyspozycja graczy Chelsea i z związku z tym, jak duża była przewaga graczy Guardioli.

Piłkarze gości weszli w mecz zdecydowanie gorzej niż gospodarze. Mieli problemy z koncentracją i odpowiednim zachowaniem w różnych sytuacjach. Najlepiej pokazuje to sytuacja, gdy Steffen złapał piłkę we własnym polu karnym po intencjonalnym podaniu od zawodnika z jego drużyny. Na szczęście Obywateli, Chelsea nie wykorzystała stałego fragmentu, który był następstwem tej dość dziwnej i niecodziennej sytuacji. Jednak wystarczyło parę minut, jedna, bądź dwie dogodne sytuacje i Manchester City wskoczył na właściwe tory. Lokomotywa Guardioli zaczęła rozpędzać się w 18. minucie, gdy do siatki rywala trafił Gundogan. Chwilę później zrobił to Foden i w ten sposób mieliśmy już 2:0. Goście na tym nie poprzestali, bo w 34. minucie na 3:0 podwyższył Kevin De Bruyne. Po słabym początku, Manchester City zmiażdżył swojego rywala w pierwszej połowie hitu 17. kolejki.

W drugiej połowie na Stamford Bridge mogliśmy zobaczyć dwie zupełnie inaczej nastawione do meczu drużyny. Zespół Lamparda, zamiast wziąć piłkę i trzymać ją do momentu, aż nie wpadnie do siatki rywala, to oddali ją rywalowi. The Blues byli wyjątkowo apatyczni, można było odnieść wrażenie, że nawet obrażeni na cały świat. Natomiast Manchester City zwyczajnie się bawił, piętki, fikuśne podania, to wszystko można było zaobserwować w ich grze. Chociaż w drugiej połowie nie zdobyli już kolejnej bramki, to kontrolowali spotkanie i na spokojnie dowieźli niezwykle korzystny wynik do końca meczu. Jedyny błąd przydarzył im się już w doliczonym czasie gry, kiedy dopuścili do korzystnej sytuacji graczy gospodarzy, a wykorzystał ją Hudson-Odoi. Znaczenie gola Anglika było marginalne, bo Chelsea zagrało dziś zwyczajnie fatalnie. Frank Lampard zdecydowanie nie będzie mógł zaliczyć do udanych, ostatnich 6. kolejek. Na osiemnaście możliwych punktów zdobył ich ledwo cztery. Tabela odzwierciedla fatalne wyniki zespołu, spadek aż na ósme miejsce i spora strata do liderujących Manchesteru United i Liverpoolu.


03.01.2021, 17. kolejka Premier League, Stamford Bridge

Chelsea Londyn – Manchester City 1:3 (0:3)

Bramki: 18′ Gündoğan, 21′ Foden, 34′ De Bruyne – 92′ Hudson-Odoi

Chelsea: Mendy – Azpilicueta, Zouma, Thiago Silva, Chilwell – Kovačić (77′ Havertz), Kanté (64′ Gilmour), Mount – Ziyech (64′ Hudson-Odoi), Werner, Pulisic.

Manchester City: Steffen – Cancelo, Stones, Rúben Dias, Zinčenko – Gündoğan (75′ Fernandinho), Rodri – B. Silva, De Bruyne (86′ Agüero), Foden (86′ Mahrez) – Sterling.

Kartki: 45+1.’Pulisic (CHE), 53′ Kanté (CHE), 71′ Kovačić (CHE) – 90′ B. Silva (MCI)

Sędzia: Taylor


W meczu poprzedzającym dzisiejszy hit, Newcastle zmierzyło się z Leicester. Lisy musiały zwyciężyć, aby gonić w tabeli uciekający Manchester United i Liverpool. Gracze Rodgersa spełnili ten warunek i pokonali swojego rywala, po bramkach Maddisona i Tielemansa. Honorową bramkę dla Srok zdobył Andy Carrol.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *