Polska vs Europejskie puchary, czyli z kim się mierzyliśmy w eliminacjach

Polskie zespoły nie odnoszą zbyt wielu sukcesów w Europie. Cudem można nazwać awans dwóch drużyn do Ligi Europy, nie mówiąc już o zakwalifikowaniu się do Ligi Mistrzów. Dzisiaj przedstawię statyczną analizę na kogo trafialiśmy w eliminacjach w ciągu ostatnich pięciu lat.

Z kim się mierzyliśmy?
Podczas II rundy el. LM i I rundy el.LE polskie zespoły zwykle wygrywały swoje mecze. Nie ukrywajmy, ich przeciwnicy byli zespołami o klasę gorszymi. Na tak wczesnym etapie nie ma mowy, abyśmy trafili na którąś z drużyn należącą do europejskiej elity. Zwykle naszymi przeciwnikami były zespoły z egzotycznych krajów. W ciągu ostatnich pięciu lat (nie uwzględniając sezonu 16/17) w II rundzie el.LM nasi przedstawiciele (Wisła Kraków, Legia Warszawa, Śląsk Wrocław, Lech Poznań) mierzyli się z zespołami z Łotwy (Skonto Ryga), Czarnogóry (Buducnost Podgorica), Walii (The New Saints), Irlandii (St’Patricks Athletic) oraz Bośni i Hercegowiny (FK Sarajewo). Jeśli chodzi o Ligę Europy to w pierwszej rundzie nasze drużyny (Śląsk Wrocław, Jagiellonia Białystok, Lech Poznań miały do czynienia z zespołami z Kazachstanu (Jertis Pawłodar, Żetisu Tałdykorgan), Litwy (Kruoja Pokroje) i Słowenii (NK Celje). Nasze drużyny w większości okazały się lepsze zarówno w eliminacjach do LM jak i do LE. Jedyną porażkę poniosła Jagiellonia Białystok w sezonie 2011/2012 z Jertisem Pawłodar. Można więc wywnioskować, że nasze zespoły są całkiem dobrymi drużynami, które oczekują czegoś więcej, niż tylko pierwszy szczebel ich zmagań w europejskich pucharach. Przesuńmy się więc krok dalej (III runda el.LM i II runda el. LE). Nasze zespoły walczące o IV rundę el.LM, przez ostatnie pięć lat trafiały na kluby z Bułgarii (Liteks Łowecz), Szwecji (Helsbingborsk), Norwegii (Molde FK), Szkocji (Celtic Glasgow) oraz Szwajcarii (FC Basel). Tutaj robi się nieciekawie, gdyż tylko Wisła Kraków wygrała swój mecz z Liteksem Łowecz (wygrałaby też Legia z Celtikiem, gdyby nie walkower). Natomiast biorąc pod uwagę mecze polskich drużyn w II rundzie el. LE, trafialiśmy na rywali ze Szkocji (Dundee United), Azerbejdżanu (Xezer Lengoran, Karabach Agdam), Łotwy (Metalurgs Lipawa), Macedonii (Metalurg Skopje), Czarnogóry (Rudar Pljeva), Finlandii (FC Honka), Estonii (Nomme Kalju), Belgii (Zulte Waragem), Liechtensteinu (FC Vaduz), Rumunii (FC Botosani), Cypru (Omonia Nikozja) oraz Szwecji (IFK Goteborg). Tutaj też większość spotkań udało nam się wygrać. W ostatnich pięciu latach tylko raz rywalizowaliśmy w IV rundzie el.LM i to z niezbyt korzystnym skutkiem. Rywalem Wisły Kraków w sezonie 2011/2012 był wtedy cypryjski Apoel Nikozja. Rywale polskich drużyn w III i IV rundzie el. LE, to zespoły z Turcji (Gaziantespor), Bułgarii (Lokomotiv Sofia), Szwecji (AIK Solna), Austrii (SV Ried), Czech (Viktoria Pilzno), Belgii (Club Brugge), Litwy (Żalgiris Wilno), Islandii (Stjarnan), Danii (Esbjerg), Albanii (Kukesi), Rosji (Spartak Moswa), Rumunii (Rapid Bukareszt), Niemiec (Hannover 96), Norwegii (Rosenborg BK), Hiszpanii (Sevilla), Kazachstanu (FK Aktobe), Ukrainy (Metalist Charków, Zoria Ługańsk) i Węgier (Videoton). Losy polskich drużyn potoczyły się różnie, ale na pewno nie można mówić o monotonności, gdyż na 19 drużyn, tylko dwie były z tego samego kraju. W fazie grupowej Ligi Mistrzów nie byliśmy przez ostatnie 20 lat, natomiast dosyć często gościmy w Lidze Europy. Niestety od kilku lat nie możemy przekroczyć 1/16 finału.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.