Piotr Celeban: W sporcie nie ma dróg na skróty

Piotr Celeban

Piotr Celeban / fot. Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)

Piotr Celeban w wywiadzie dla klubowej strony Śląska Wrocław opowiadał o swoich planach na nadchodzący sezon. „Celik” mówił również o swojej nowej roli – wsparciu dla sztabu szkoleniowego II drużyny Śląska w zakresie prowadzenia treningów siłowych i motorycznych.

– W sporcie nie ma dróg na skróty. Wszystko trzeba wypracować profesjonalnym podejściem do treningu. Widzimy jedynie efekty, a zapomina się o niekończącej się pracy nad sobą, która wymaga wewnętrznej dyscypliny. Podejście, które mam, wykształciłem tak naprawdę wcześniej, zanim postawiłem piłkę – trenując judo. To sport indywidualny. Wszystko zależy od ciebie, musisz się w pełni poświęcić, bo nikt nie da ci taryfy ulgowej. Ta świadomość jest ze mną przez te wszystkie lata grania w piłkę – rozpoczął.

– Rozgrywamy kilkadziesiąt meczów rocznie. Kibice nimi żyją, wspominają je później przez lata. Piłkarz musi jednak myśleć inaczej. Wygrywasz spotkanie, cieszysz się, ale następnego dnia, gdy się budzisz, to jest już historią. Jedyne co powinieneś robić, to skupić się na kolejnym przeciwniku i tym, co masz dziś do zrobienia. W piłce liczy się tylko tu i teraz – mówił o podejściu mentalnym.

– Wiele razy słyszałem różne stereotypy, typu „siłownia zabija szybkość”. Przede wszystkim zły trening może po prostu niszczyć zdrowie, ale mądrze poprowadzona jednostka pomaga osiągnąć lepsze rezultaty motoryczne. Silny mięsień daje moc, szybkość, dynamikę, co jest przecież niezwykle ważne w dzisiejszej piłce, gdzie intensywność jeszcze się zwiększa. I nie chodzi tutaj o to, by godzinami siedzieć na siłowni zamiast na boisku. Zwracam jedynie uwagę, że można znaleźć przestrzeń do pracy nad swoim ciałem, aby wciąż iść do przodu. Tak samo działa zresztą trening piłkarski. Rozwijasz się, by stawać się lepszym piłkarzem, a w tym celu trzeba doskonalić się pod względem techniczno-taktycznym, motorycznym czy siłowym. Chciałbym wykorzystywać tę wiedzę jako trener, cały czas uczę się nowych rzeczy, natomiast obecnie swoją uwagę poświęcam graniu w piłkę. To wciąż jest dla mnie najważniejsze – podzielił się z nami swoją wiedzą na temat przeprowadzania treningów.

– Głównodowodzącym jest Krzysiek Wołczek i to on będzie podejmował decyzje. Jestem przekonany, że będzie to bardzo dobra współpraca. Wiele osób pomogło mi, gdy wchodziłem do seniorskiej piłki i dziś jestem im za to wdzięczny. Chciałbym teraz w Śląsku wspierać w taki sposób młodych zawodników. Przede wszystkim jestem jednak piłkarzem, na tym się skupiam, a jeśli będzie przestrzeń, w której mogę pomóc trenerowi przygotowania motorycznego, to na pewno może on na mnie liczyć. To świetny fachowiec i wiem, że wiele się od niego nauczę. Treningi indywidualne a planowanie pracy całego zespołu, złożonego z tak wielu różnych organizmów to zupełnie coś innego. Wszystko należy odpowiednio zbalansować, bo każdy rozwija się w swoim tempie – zakończył.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.


Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.