Droga do Ligi Mistrzów jest już na ostatniej prostej. Aby Legia Warszawa w IV, ostatniej rundzie eliminacyjnej do Ligi Mistrzów była rozstawiona muszą spełnić się trzy warunki.

Po pierwsze mistrz Polski musi wyeliminować AS Trenczyn, a po drugie i trzecie razem wzięte, minimum dwie z pięciu drużyn (Olympiakos, Pilzno, Salzburg, Celtic i APOEL) nie mogą awansować do fazy play-off.
I teraz przyjrzyjmy się sytuacji po pierwszych meczach III rundy. Mistrz Grecji bezbramkowo zremisował u siebie z izraelskim Hapoelem. Mistrz Czech wywalczył ten sam wynik z azerskim Qarabagiem. Mistrz Austrii na wyjeździe pokonał albańskiego Partizana. Mistrz Szkocji, na którego marzą wylosować kibice Legii zremisował w Kazachstanie 1:1, a mistrz Cypru przegrał w Norwegii z Rosenborgiem. Co do pierwszego warunku, to przypomnę, że Legia pokonała na Słowacji Trenczyn 1:0.

Jak widzimy są duże szanse, by mistrzowie Polski w ostatniej rundzie eliminacyjnej do upragnionej Ligi Mistrzów byli rozstawieni. Lecz od bycia rozstawionym do awansu jest bardzo daleka droga. Wiadomo, że lepiej jest trafić na Astanę lub Qarabag niż na Olympiakos bądź Salzburg, ale i tak będzie ciężko, ponieważ na tym etapie nie ma słabych drużyn.

Przypomnę, że gra w LM, to nie tylko prestiż, ale przede wszystkim olbrzymi zastrzyk finansowy. Za sam udział w fazie grupowej Champions League UEFA daje 12,7 miliona euro. W tegorocznych rozgrywkach mistrzowie Polski zarobili już 760 tys euro.

Kamil Radomski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.


Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.