metro.co.uk

W meczu trzeciej kolejki Ligi Europy Chelsea pewnie pokonała BATE Borysów 3:1. To trzecie zwycięstwo The Blues w rozgrywkach, dzięki czemu pozostają oni liderem grupy L.

Londyńczycy, którzy skromnie (po 1:0) wygrali dotychczasowe dwa mecze kolejno: z PAOK-iem Saloniki oraz węgierskim MOL Vidi, byli zdecydowanym faworytem starcia z mistrzem Białorusi. Nie zmieniał tego nawet fakt, że Maurizio Sarri zdecydował się zmienić niemal całą wyjściową jedenastkę, do której przyzwyczaił nas w rozgrywkach ligowych. Na potwierdzenie tej tezy trzeba było czekać niecałe dwie minuty. Chelsea szybko objęła prowadzenie za sprawą Rubena Loftus-Cheeka, który wykończył dogranie Davide Zappacosty z prawej strony boiska. Kilka minut później Anglik miał już na swoim koncie dwa trafienia. Tym razem znalazł drogę do siatki po precyzyjnym dośrodkowaniu Williana z rzutu rożnego.
Gospodarze próbowali pójść za ciosem i w dalszym ciągu atakowali bramkę rywala. Najbliżej szczęścia byli Loftus-Cheek oraz Pedro, ale nie zdołali pokonać Denisa Szczerbickiego. Wraz z upływem czasu londyńczycy przestawali tak ochoczo nacierać na przeciwnika, a mecz stawał się coraz mniej atrakcyjny dla oka. Przed przerwą wynik już się nie zmienił.

Nie minęło nawet dziesięć minut drugiej odsłony, a Loftus-Cheek skompletował wreszcie hat-tricka. Pomocnik The Blues popisał się precyzyjnym strzałem w długi róg zza pola karnego.
Dalsza część meczu przebiegała w sposób podobny, jak pierwsza połowa. Podopieczni Maurizio Sarriego w pełni kontrolowali wydarzenia na boisku, ale rzadko stwarzali sobie kolejne sytuacje bramkowe. Próby Zappacosty i Oliviera Giroud odbijał natomiast Szczerbicki. W końcówce meczu nieco odważniej zaatakowali goście. Zaprocentowało to golem honorowym. W 80. minucie, po dośrodkowaniu z lewej strony boiska Ihara Stasiewicza, w polu karnym najlepiej zachował się Aleksiej Rios, który uwolnił się spod opieki obrońców i skierował piłkę do siatki.
Jak się okazało, była to ostatnia bramka tego wieczoru, a pierwsza stracona przez Chelsea w tegorocznej edycji Ligi Europy. Nie przeszkodziło jej to jednak w odniesieniu wygranej. Chelsea – BATE 3:1.


25.10.2018, 3. kolejka Ligi Europy, grupa L, Londyn, Stamford Bridge

Chelsea FC – BATE Borysów 3:1 (2:0)
Ruben Loftus-Cheek 2′, 8′, 54′ – Aleksiej Rios 80′

Chelsea: Kepa Arrizabalaga – Davide Zappacosta, Andreas Christensen, Gary Cahill, Emerson Palmieri – Ruben Loftus-Cheek, Cesc Fàbregas, Mateo Kovačić (N’Golo Kanté 78′) – Willian (Victor Moses 57′), Pedro Rodríguez (Callum Hudson-Odoi 60′), Olivier Giroud.

BATE: Denis Szczerbicki – Aleksiej Rios, Aleksandar Filipović, Jahor Filipienka, Maksym Wołodko – Dzmitryj Baha (Jewgienij Jabłoński 76′), Stanislau Drahun, Aleksandr Hleb (Marko Ivanić 59′) – Maksym Skawysz, Ihar Stasiewicz, Nikołaj Sihniewicz (Jasse Tuominen 71′).

Żółte kartki: Hleb (BATE)

Sędzia: Paolo Mazzoleni (Włochy)


W drugim meczu tej grupy PAOK dość nieoczekiwanie uległ na własnym stadionie MOL Vidi. Po trzech kolejkach liderem grupy L, z kompletem punktów na koncie, jest Chelsea. Pozostałe trzy zespoły mają po trzy oczka.

PAOK FC – MOL Vidi FC 0:2 (0:2)
Szabolcs Huszti 12′, Stopira 45′

Przejdź do paska narzędzi