Glik: Nie czytam wszystkiego, bo człowiek ma też swoje problemy

Kamil Glik / fot. Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)

– W ostatnim czasie na naszą drużynę wylało się sporo krytyki, ale nie wszystkie informacje do mnie docierają. Nie czytam wszystkiego, bo człowiek ma też swoje problemy codzienne – mówił Kamil Glik na konferencji prasowej przed starciem z Łotwą. 

– Takie jest życie sportowca, że raz się jest chwalonym, a później krytykowanym. Jestem do tego przyzwyczajony, bo przez większą część kariery jestem krytykowany. Jestem na tyle mocny mentalnie, że umiem sobie z tym radzić. Krytyki było bardzo dużo i mamy tego świadomość, że nie gramy najlepiej. Zwłaszcza w ostatnich dwóch spotkaniach nie zaprezentowaliśmy się dobrze. Pewna krytyka się należy, ale uważam, że niekiedy była przesadzona i trochę krzywdząca. Jeśli jest źle, to trzeba o tym mówić, ale uważam, że w ostatnich jej za dużo – uważa defensor.

– Czasami porażki są bardziej pożyteczne niż zwycięstwa. Pojawiały się przecież opinie, że wygramy wszystkie mecze kwalifikacyjne i nie stracimy bramki przez kolejne mecze. Każdy z nas starał się tonować nastroje na poprzednich zgrupowaniach. Dobrze, że taka porażka się przytrafiła – dodaje. Kamil Glik przestrzega przy okazji przed zbyt szybki dopisywaniem trzech punktów i kluczowa będzie koncentracja. – Oczywiście, że oczekujemy od siebie zwycięstwa. Choć chcielibyśmy, żeby styl szedł w parze z wynikiem. Oby tak było teraz. Najważniejsze teraz jest to, żeby wyjść, zagrać bardzo dobry mecz. Przyjemny dla oka i byśmy wrócili do Polski z trzema wywalczonymi punktami. Przytoczę jednak słowa: nie ma łatwych spotkań i po części jest to prawdziwe – zakończył.

źródło: laczynaspilka.pl / własne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi