Fortuna I liga: Zapowiedź 2. kolejki spotkań

Już w piątek rusza 2. kolejka Fortuna I ligi. Czeka nas kilka ciekawych spotkań, które zostaną rozegrane m.in. w Bielsku-Białej, Suwałkach, Łodzi czy Częstochowie.

Warta Poznań – Garbarnia Kraków (27 lipca, 17:45) – transmisja w Polsat Sport

Warta jako ostatni beniaminek rozpoczyna swoją grę na drugim szczeblu rozgrywek. Na rynku transferowym zespół z Poznania zanotował więcej strat niż zysków. Po skończeniu okresu wypożyczenia z Warty odeszli Karol Żmijewski i Wiktor Patrzykąt. Kub puścili także najlepszy strzelec Warty z poprzedniego sezonu Przemysław Kita i Adrian Szynka. W ich miejsce sprowadzono tylko jednego zawodnika – związanego w ostatnich latach z Błękitnymi Stargard Wojciecha Fadeckiego. Nie ma się co oszukiwać, Wartę czeka trudna walka o utrzymanie w lidze. Na domiar złego, Warta swojego pierwszego spotkania po powrocie do I ligi nie rozegra na własnym obiekcie. Spotkanie przełożono do Grodziska Wielkopolskiego, co jest spowodowane toczącymi się na stadionie Warty pracami mającymi dostosować obiekt do wymogów licencyjnych.

Po części już wiemy czego spodziewać się po Garbarni. Inauguracyjne spotkanie ze Stalą Mielec obnażyło braki beniaminka, głównie w defensywie. Obie bramki dla Mielczan padały po większych czy mniejszych błędach piłkarzy Garbarni. W tamtym spotkaniu Krakowianie nie stworzyli sobie zbyt dużo sytuacji bramkowych, a kiedy już się to udało, to Krzysztof Kalemba nieskutecznie wykorzystał rzut karny.

Typ: Warta Poznań to nie Stal Mielec, będąca jedną z czołowych drużyn ligi w poprzednim sezonie. Dla obu beniaminków najbliższe starcie będzie jednym z większych testów. Spotykają się ze sobą drużyny na względnie podobnym poziomie, które mogą w przyszłości toczyć między sobą walkę o utrzymanie. Sprawa jest niebywale prosta – jeśli tracisz punkty z równymi sobie, to w starciach z lepszymi będzie tylko trudniej, przez co walka o utrzymanie będzie robiła się coraz bardziej rozpaczliwa. Najbardziej prawdopodobnym wynikiem w tym spotkaniu jest remis.

Sędzia: Łukasz Bednarek (Koszalin).

Bytovia Bytów – Stomil Olsztyn (28 lipca, 15:00)

Bytovia w 1. kolejce Fortuna I ligi sprawiła największą niespodziankę ze wszystkich drużyn. Skazywana na pożarcie drużyna z Bytowa pokonała jednego z kandydatów do awansu Bruk-Bet Termalikę Nieciecza. Najbliższe kolejki z pewnością pokażą, jakie są faktyczne możliwości Bytovii. Zespół złożony w dużej mierze z zawodników z regionu pokazuje, że nie chce być z góry skazywany na pożarcie. Najbliższe kolejki pokażą, czy wygrana w Niecieczy była “wypadkiem przy pracy”, czy jednak Bytovia mimo skromnego budżetu i składu będzie rozdawała karty w lidze.

Stomil rozpoczyna kolejny sezon który jest dla wszystkich niewiadomą. Olsztynianie aż do 9. kolejki będą rozgrywali swoje mecze na wyjeździe. Jest to oczywiście związane z remontem murawy na stadionie Stomilu. Inwestycja nie tyle przydatna, co konieczna. W ostatnich latach murawa w Olsztynie była obiektem żartów w całej lidze, z powodu słabej jakości trawy parokrotnie odwoływano spotkania, co było spowodowane opadami deszczu. Tym razem ma być inaczej. Czy za poprawą infrastruktury w parze pójdzie poprawa jakości piłkarskiej? To co roku budzi duże wątpliwości w Olsztynie.

Typ: Jest to kolejny mecz drużyn, które już przed sezonem są obstawiane w gronie zespołów walczących o utrzymanie. Stomil ligę rozpoczął tydzień później niż inni, więc teoretycznie jego piłkarze mieli więcej czasu na przygotowanie się do ligi. Bytovia po ostatnim występie z pewnością będzie podbudowana i przed własną publicznością powinna pójść za ciosem.

Sędzia: Tomasz Marciniak (Płock).

Wigry Suwałki – Chojniczanka Chojnice (28 lipca, 17:00)

Wigry na dzień dobry mieli bardzo ciężką wyprawę na Śląsk. Drużyna prowadzona od czerwca przez Kamila Sochę dała sobie jednak radę i ostatecznie wygrała 2:1 z GKS-em 1962 Jastrzębie. Nie było to jednak zdecydowane zwycięstwo. Wigry nie prowadziły gry, a zwycięskiego gola zdobyły na 6 minut przed końcem meczu. Mało tego, w samej końcówce spotkania Suwalszczanie mogli stracić trzy punkty, lecz uratował ich słupek.

W ostatni piątek kibice z Chojnic przeżywali swoistą huśtawkę nastrojów. Mecz z Sandecją rozpoczął się świetnie, bo już po 10. minutach prowadzili 2:0. Do 85. minuty prowadzili 3:1, lecz w końcówce piłkarze Chojniczanki zdekoncentrowali się na tyle, że w ostatnich minutach stracili dwie bramki i trzy punkty. Brak skupienia był na tyle duży, że w ostatniej akcji meczu Sandecja miała piłkę meczową na praktycznie pustą bramkę, czego nie wykorzystała. Chojniczankę jako zespół do 85. minuty należy oceniać pozytywnie, dużo gorzej wyglądało to w samej końcówce. Jeżeli podopieczni Przemysława Cecherza poprawią ten aspekt gry, mogą być groźni dla każdego.

Typ: Chojniczanka grająca na swoim poziomie powinna tym razem sięgnąć po trzy punkty.

Sędzia: Dominik Sulikowski (Gdańsk).

ŁKS Łódź – GKS Katowice (28 lipca, 17:45) – transmisja w Polsat Sport

ŁKS jako jedyny beniaminek wygrał na inaugurację sezonu. Piłkarze prowadzeni przez Kazimierza Moskala w Głogowie pokazali skuteczną grę z przodu oraz sprawnie funkcjonującą defensywę. Bez wątpienia po zwycięstwie z Chrobrym apetyty będą stale rosnąć, lecz przed ŁKS-em cięższy rywal, przynajmniej na papierze. Po pierwszym meczu prorokowanie na ile stać Łodzian jest nie tyle dobre, co po prostu niemiarodajne. ŁKS dysponuje składem, w którym spora część zawodników stawia pierwsze kroki na pierwszym szczeblu rozgrywek, a dorobek pozostałych na tym poziomie nie jest bardzo okazały.

“Gieksa” zawiodła. Chcąc silić się na złośliwości, można by stwierdzić, że na Śląsku nie jest to niczym nowym. Na inaugurację sezonu solidnie wzmocniony GKS przegrał przy Bukowej z Podbeskidziem Bielsko-Biała 0:1, choć ten wynik mógł być wyższy, choćby po nieudanej wyprawie Mariusza Pawełka w pole karne rywali, która nieomal zakończyła się golem. Katowiczan uratowała tylko niedokładność piłkarza Podbeskidzia.

Typ: GKS musi udowodnić swoim kibicom, że porażka w 1. kolejce była jedynie wypadkiem przy pracy. Druga z rzędu porażka byłaby poważną szpilką wbitą w postać Jacka Paszulewicza, który przed sezonem znacznie wzmocnił zespół. ŁKS jak najbardziej może sprawić niespodziankę, lecz, gdy powinie im się noga, to mało kto będzie miał do nich o to pretensje.

Sędzia: Robert Marciniak (Kraków).

Podbeskidzie Bielsko-Biała – Bruk-Bet Termalica Nieciecza (28 lipca, 18:00)

Podbeskidzie jako jedna z drużyn zaskoczyła w 1. kolejce spotkań. Tym bardziej, że wyniki sparingów nie zachwycały. Kiedy jednak rozpoczęła się gra o pełną stawkę, podopieczni Krzysztofa Brede nie zawiedli. Odnieśli jednobramkowe zwycięstwo nad GKS-em Katowice, ale zagłębiając się w materiały z tego spotkania, trzeba uczciwie stwierdzić, że wygrana “Górali” mogła być jeszcze bardziej okazała.

Jeżeli dalej to będzie tak wyglądać, to Bruk-Bet Termalica może pomarzyć o powrocie do Ekstraklasy. Spotkanie z Bytovią miało być pierwszym krokiem do powrotu do Ekstraklasy, skończyło się na zasłużonej porażce z drużyną, która jeszcze miesiąc wcześniej była na skraju upadku po wycofaniu się głównego sponsora. W Niecieczy mają dobry skład, doświadczonego trenera. Póki co brakuje tylko (albo aż) dobrej postawy na boisku.

Typ: Przed zespołem z Niecieczy ciężkie zadanie. Po wpadce z pierwszej kolejki wypadałoby zacząć zdobywać punkty. Problem w tym, że w Bielsku-Białej może to być o wiele trudniejsze, niż przy okazji starcia z Bytovią. Podbeskidzie przebłyskiem z pierwszej kolejki powoli zaczyna wspominać o gotowości wyjścia z pierwszoligowego marazmu. W tym spotkaniu prawdopodobny jest każdy scenariusz, włącznie z podziałem punktów, czy tym, że Bruk-Bet Termalica weźmie się w garść i pokaże inną dyspozycję niż przed tygodniem.

Sędzia: Jacek Małyszek (Lublin).

Odra Opole – Sandecja Nowy Sącz (28 lipca, 18:00)

W Opolu zwycięstwo Odry z GKS-em Tychy spora część kibiców uznała za miłą niespodziankę. Podobnie było nawet ze sztabem szkoleniowym zespołu. Kilkukrotnie cały internet obiegła już anegdotka mówiąca o tym, że Mariusz Rumak krzyczał do swoich piłkarzy, by ci szanowali remis. Odrzanie okazali się jednak na tyle nieposłuszni, że w samej końcówce spotkania zapewnili sobie trzy punkty.

Sandecja dość szczęśliwie wywiozła z Chojnic punkt. Zasłużony, czy nie, teraz już nie ma sensu się nad tym rozwodzić. Faktem jest jednak, że w starciu z drużyną należącą do grona faworytów w walce o awans Sandecja nie zaprezentowała się zbyt obiecująco. Mecz z Odrą, przynajmniej w teorii, będzie mniejszym wyzwaniem dla podopiecznych Tomasza Kafarskiego.

Typ: Przed Sandecją drugi z trzech spotkań wyjazdowych z rzędu. Ewentualna wygrana z Odrą byłaby solidną zaliczką przed spotkaniami na własnym obiekcie, na który piłkarze z Nowego Sącza wrócą po roku przerwy. Drugie z rzędu zwycięstwo byłoby startem marzeń dla Odry, drużyny nie będącej w ścisłym gronie faworytów ligi. Odra w pierwszym spotkaniu pokazała uporządkowaną grę w defensywie, czym poszczycić nie mogą się goście sobotniego spotkania, którym Chojniczanka strzeliła trzy gole. Mając wskazać faworyta tego spotkania, minimalnie wskaże jednak na Odrę, która po premierowym zwycięstwie, ponownie na swoim boisku, z pewnością będzie mocna.

Sędzia: Daniel Kruczyński (Żywiec).

GKS Tychy – Chrobry Głogów (28 lipca, 19:00)

Zarówno Tyszanie, jak i Chrobry swoje pierwsze spotkania przegrali różnicą jednej bramki. W szeregach zarówno jednej, jak i drugiej drużyny zawód był równie duży. GKS w spotkaniu z Odrą prowadził, lecz przez straconą bramkę w doliczonym czasie gry nie wywiózł z Opola nawet punktu. Zespół z Głogowa zawiódł na swoim boisku, przegrywając z powracającym na ten szczebel rozgrywek ŁKS-em Łódź. O utracie zaufania kibiców nie można mówić, lecz malutkie światełko ostrzegawcze powinno się zapalić po stronie obu zespołów. Tym bardziej, że styl, delikatnie mówiąc, nie zachwycał.

Typ: GKS w poprzednim sezonie na swoim boisku wygrał 10 z 17 rozegranych spotkań. Dla eksperymentującego z ustawieniem Ryszarda Tarasiewicza będzie to kolejny test jego myśli taktycznej (gra z jednym wahadłowym obrońcą). Tyszan stać na dobrą grę, czego przebłyski widzieliśmy w Opolu. To właśnie ten zespół wskazywany jest jako faworyt do zwycięstwa w tym spotkaniu. Jeżeli Chrobry będzie chciał ze Śląska wywieźć choćby punkt, musi zagrać o wiele lepiej niż w ostatnim spotkaniu.

Sędzia: Paweł Malec (Łódź).

Raków Częstochowa – GKS 1962 Jastrzębie (28 lipca, 20:00)

Raków w zeszłej kolejce zaimponował skutecznością, bardzo pewnie pokonując 3:0 Puszczę Niepołomice i zasiadając na fotelu lidera. W Częstochowie marzą o tym, by taki stan rzeczy trwał jak najdłużej. W tamtym spotkaniu podopieczni Marka Papszuna, poza przebłyskami Krzysztofa Drzazgi z Puszczy, całkowicie przeważali i kontrolowali wydarzenia na boisku.

GKS 1962 jako jeden z dwóch beniaminków (wraz z Garbarnią) przegrał w swoim pierwszym spotkaniu w Fortuna I lidze. Na boisku “Górnicy” spisali się jednak dużo lepiej niż zawodnicy z Krakowa. Porażkę z Wigrami można określić mianem pechowej, beniaminek nie odstawał wyraźnie od piłkarzy z Suwalszczyzny.

Typ: Mimo, że mamy za sobą tylko jedną kolejkę nowego sezonu Fortuna I ligi, to już dzisiaj, z lekką dozą ostrożności, można stwierdzić, że zwycięstwa z Puszczą Niepołomice będą raczej obowiązkiem, niż sukcesem. Raków w sobotni wieczór powinien udowodnić swoją dobrą dyspozycję i siłę. O to będzie jednak trudniej, goście już w swoim pierwszym występie pokazali, że stać ich na dobrą grę w piłkę.

Sędzia: Kornel Paszkiewicz (Wrocław).

Puszcza Niepołomice – Stal Mielec (29 lipca, 19:23)

Spotkanie w Niepołomicach będzie ostatnim meczem 2. kolejki Fortuna I ligi. Temu spotkaniu towarzyszyć będą wyjątkowe dla Puszczy okoliczności. Nietypowa godzina rozpoczęcia spotkania związana jest z datą założenia klubu. Dodatkowo na stadionie przy ulicy Kusocińskiego oficjalnie zainaugurowane zostanie sztuczne oświetlenie. Na tym powody do radości się kończą. Tuż przed sezonem wielu (w tym ja) upatrywało w Puszczy głównego kandydata do spadku. Pierwsze spotkanie sezonu potwierdziło te typy, podopieczni Tomasza Tułacza przyjęli trzy bramki w Częstochowie. Okazja do rehabilitacji już w niedzielę, lecz łatwiej z pewnością nie będzie. Stal Mielec jest równie dobrą, a może nawet i lepszą drużyną, niż Raków Częstochowa.

Piłkarze Stali Mielec mieli przyjemność oficjalnie zainaugurować rozgrywki Fortuna I ligi. Tym razem przyjdzie im kończyć zmagania 2. kolejki spotkań. Po meczu z Garbarnią w Mielcu mogą być zadowoleni. Obyło się bez wpadki, a podopieczni Artura Skowronka wywieźli z Krakowa pewne trzy punkty.

Typ: W Mielcu po udanym poprzednim sezonie, apetyty wydają się być jeszcze bardziej zaostrzone. Jeśli myśli się o włączenie do walki o awans do Ekstraklasy, to trzeba takich rywali jak Puszcza ograć bez większych problemów. Na swoim obiekcie Puszcza może co prawda napsuć krwi Stali, lecz spodziewałbym się po tym meczu maksymalnie wyniku remisowego.

Sędzia: Paweł Pskit (Łódź).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi