El. Euro 2020: Mała niespodzianka na Bałkanach

Photo: Atdhe Mulla

Bardzo ważny komplet punktów na własnym terenie zdobyli Kosowianie pokonując reprezentację Czech 2:1 w ramach Grupy A eliminacji do przyszłorocznych Mistrzostw Europy.


Początek września i ostatnie cztery miesiące roku to bardzo ważny czas rozstrzygnięć związanych z tym, kto pojedzie na Mistrzostwa Europy 2020. Sezon ligowy dopiero się rozpoczął i trzeba równie dobrze znaleźć siły na reprezentowanie swojego narodu. Dzisiaj między innymi o czołowe miejsca walczyła Grupa A, gdzie najsampierw doszło do ciekawego meczu w stolicy Kosowa. Na Bałkany przyjechali Czesi. Bezsprzecznie faworytem tej grupy są Anglicy, którzy po dwóch spotkaniach eliminacyjnych prowadzą, mając komplet sześciu punktów przy stosunku bramkowym 10-1. Pozostaje więc walka o drugie miejsce i naturalnie wydaje się, że to reprezentacja naszych południowych sąsiadów oraz Kosowo będą się bić o awans. Jeżeli dorzucimy do tego grona Bułgarów oraz Czarnogórców, którzy na pewno nie złożą broni – to mamy do czynienia ze stawką iście Bałkańską. Reprezentacja Kosowa dowodzona przez znanego w Szwajcarii szkoleniowca Bernarda Challandesa przeszła jak burza Ligę Narodów wygrywając swoją Ligę D. Dobra postawa Dardanów przekłada się na kolejne ważne rozgrywki. Pierwsze trzy sprawdziany debiutanta w eliminacjach do ME zdane bardzo dobrze, bo remis z Czarnogórą i 4 punkty ugrane na Bułgarach muszą napawać optymizmem do jeszcze ciężkiej pracy. Nie należy jednak wymagać zbyt wiele od 120. ekipy rankingu FIFA i może dlatego, iż kamery nie przyglądają się im mocno, to reprezentanci Kosowa grają na luzie, bez wielkiej presji. Mecz przeciwko Czechom miał przynieść kolejną zdobycz punktową. Nie było łatwo, tym bardziej, że zabrakło dwóch kluczowych skrzydłowych, czyli Milota Rashicy oraz Arbëra Zenelego. Pierwszy jest podstawowym piłkarzem Werderu Brema i niestety nie mógł pojawić się na kadrze, gdyż musi doleczyć uraz mięśniowy. Drugi lewy pomocnik broni barw francuskiego Stade de Reims, a jego przypadek jest nieco gorszy. Zeneli zmaga się z naderwaniem więzadła krzyżowego, więc rozbrat z piłką może potrwać jeszcze nawet pół roku. Uprzedzając fakty, obaj bardzo dobrze zostali zastąpieni przez Elbasansa Rashaniego i Edona Žegrovę z FC Basel.

Jaroslav Šilhavý zabrał do Prisztiny 23-osobową kadrę, w której między innymi brakowało defensywnego pomocnika – Davida Pavelki. Kontuzja również uniemożliwiała występ zawodnikowi tureckiej Kasımpaşy. Vladimír Darida wskoczył w jego miejsce. Jakiś znacznych osłabień przed wrześniowymi meczami wśród Czechów nie było. Ważną postacią jest niewątpliwie Patrik Schick. Napastnik zadowolony z tego, że udało się sfinalizować tego lata transfer z Włoch do Niemiec. Wypożyczenie do RB Lipsk ma otworzyć nowy, lepszy rozdział w karierze wychowanka Sparty Praga. Małą niespodzianką może być występ na lewej obronie Jana Bořila, a dlatego że Jaroslav Šilhavý w wygranych spotkaniach z Bułgarią (2:1) oraz Czarnogórą (3:0) stawiał na Filipa Nováka.

Pierwsza połowa na remis. Lepiej rozpoczęli goście, a prowadzenie po składnej akcji dał niezawodny w tych eliminacjach Patrik Schick (4 bramka), asystował mu Jakub Jankto. Rozluźnieni Czesi dali sobie szybko wbić gola wyrównującego. Zabójczy kontratak zakończył Vedat Muriqi, gdzie kluczowym podaniem popisał się Elba Rashani. Później tempo zawodów znacznie opadło i rezultat po jeden utrzymał się do przerwy. Po zmianie stron ciężko było wskazać, w którym kierunku pójdzie ten mecz. Okazało się, że to Kosowianie zdobyli zwycięskie trafienie. Duży błąd Czechów przy krótko rozegranym rzucie rożnym. Do futbolówki dopadł Mërgim Vojvoda, trafił nieczysto w piłkę, ale ta jakoś po paru kozłach wturlała się do siatki Tomáša Vaclíka. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że golkiper Sevilli zaliczył kolejny słaby występ w reprezentacji. Nasi południowi sąsiedzi niespecjalnie stworzyli sytuacje, aby kolejne minuty przyniosły wyrównanie i mimo wszystko Kosowianie zrobili wielką rzecz pokonując reprezentację Czech. Po 5. kolejce Dardanie plasować się będą na 2. miejscu w Grupie A, a wyprzedzają bezpośrednio Czechów. O godzinie 18 Anglicy na Wembley podejmą Bułgarię. Spodziewane jest wysokie zwycięstwo czwartej drużyny ostatnich Mistrzostw Świata w Rosji.

 

07.09.2019, Eliminacje Euro 2020: Grupa A, Stadiumi Fadil Vokrri (Pristina)

Kosowo🇽🇰 – Czechy🇨🇿 2:1 (1:1)

16′ Patrik Schick

20′ Vedat Muriqi

66′ Mërgim Vojvoda

 

Sędzia: Danny Desmond Makkelie🇳🇱

Żółte kartki: Muriqi – Čelůstka, Masopust.

Kosowo: Muric – Vojvoda, Rrahmani (C), Fidan Aliti, Hadergjonaj – Voca, Halimi (87′ Rashkaj) – Žegrova (56′ Florent Muslija), Celina, Elbasans Rashani (51′ Valon Berisha) – Muriqi.

Czechy: Vaclík – Kadeřábek, Čelůstka, Suchý (C), Bořil – Darida, Tomáš Souček – Lukáš Masopust (80′ Michal Doležal), Alex Král (72′ Hušbauer), Jankto – Schick (61′ Krmenčík).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi