Dariusz Dziekanowski o kadrze: Niby wygrywamy, ale jest w tym jakaś nijakość

pilkarskiswiat


– Kilku kluczowych naszych piłkarzy (a przynajmniej tych do których przyzwyczailiśmy się, że są kluczowymi) trochę jakby przeszło obok spotkania – pisze Dariusz Dziekanowski w cotygodniowym felietonie w “Przeglądzie Sportowym”.

Po kiepskiej pierwszej połowie w wykonaniu naszej reprezentacji na tle rezerw Walii, w drugiej części rezerwowi odmienili oblicze meczu. Czesław Michniewicz postawił na sprawdzoną taktykę z Robertem Lewandowskim na czele. Krytyka spadła na doświadczonych zawodników, którzy mimo korzystnego wyniku, zdaniem Dziekanowskiego nie udźwignęli ciężaru spotkania.

– Przez ostatnie lata nasza gra jest trochę taka jak wyniki: niby wygrywamy, ale jest w tym jakaś nijakość. Wciąż ekscytujemy się, jakim dysponujemy potencjałem, ale rzadko zdarzają się m na miarę tych oczekiwań – twierdzi 63-krotny reprezentant Polski.

– Po środowym, wygranym 2:1 meczu mimo wszystko miałem poczucie niedosytu. Kilku kluczowych naszych piłkarzy (a przynajmniej tych do których przyzwyczailiśmy się, że są kluczowymi) trochę jakby przeszło obok spotkania – dodaje.

Pozytywnym aspektem są zmiany, jakich dokonał selekcjoner, a Jakub Kamiński i Karol Świderski pokazali, że zasługują na więcej okazji. – Nie wiem tylko, czy fakt, że w zgrupowaniu uczestniczy ponad trzydziestu piłkarzy, sprzyja tworzeniu atmosfery, o jakiej wspomniał Bale. Wiadomo, że nawet w kadrze 20-osobowej tworzą się
podgrupy, ale gdy zbliża się walka o jakiś cel, wówczas następuje silniejsza integracja. Dobre wyniki w spotkaniach z Belgią i Holandią mogą nakręcić tę drużynę pozytywnie – podsumowuje.

źródło: przegladsportowy.pl /


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.