Bundesliga: Kolejny gol Lewandowskiego. Trwa wojna na górze i na dole

Robert Lewandowski / fot. Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)

W najciekawszym spotkaniu 31. kolejki niemieckiej Bundesligi RB Leipzig został rozbity na swoim stadionie i przegrał 2:5 z Hoffenheim. Na innej arenie, w Hannowerze, kolejnym trafieniem Robert Lewandowski dał Bayernowi pewne zwycięstwo. Na dole tabeli bardzo cenne zwycięstwo odnieśli zawodnicy Hamburgera SV, którzy po wygraniu z Freiburgiem zbliżyli się do bezpiecznej strefy na pięć punktów.

Pewny mistrzostwa Bayern z debiutującym w pierwszym zespole 18-letnim środkowym obrońcą Larsem Lukasem Maiem przybył do Hannoweru z dużym komfortem psychicznym. Mecz na ławce rozpoczął oszczędzany na półfinałowy dwumecz Ligi Mistrzów z Realem Madryt Robert Lewandowski. Kapitan reprezentacji Polski pojawił się na boisku w trakcie meczu, mimo to zdążył zaznaczyć swoją obecność na placu gry. Zaledwie sześć minut po wejściu na boisko Lewandowski wpisał się na listę strzelców. W 73. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Sebastiana Rudego Lewandowski w świetnym stylu wywalczył sobie pozycję w polu karnym i precyzyjnym strzałem głową pokonał Philippa Tschaunera. “Lewy” z 28. bramkami w sezonie jest już praktycznie pewny kolejnej, trzeciej w karierze korony króla strzelców niemieckiej Bundesligi.

Wydarzeniem sobotnich spotkań 31. kolejki niemieckiej Bundesligi jest niespodziewana, bardzo wysoka porażka RB Leipzig w meczu z Hoffenheim. Zdziwienie wzbudza przede wszystkim rozmiary zwycięstwa podopiecznych Juliana Nagelsmanna. Poza odpadnięciem z europejskich pucharów, również dyspozycja drużyny z Lipska w lidze pozostawia wiele do życzenia. W dzisiejszym spotkaniu gospodarzom nie wychodziło absolutnie nic. Do przerwy przegrywali już 0:3, bez większych perspektyw na przeciwstawienie się rywalowi. Na domiar złego, tuż po przerwie z boiska wyleciał Emil Forsberg. Bramka kontaktowa była jedynie przebłyskiem, i to bardzo krótkim. Już minutę później “Wieśniacy” wrócili na trzy bramkowe prowadzenie, a dzieła zniszczenia dopełnił Lukas Rupp. Na trzy kolejki przed końcem sezonu są na skraju miejsc dających grę w europejskich pucharach. Zwycięstwo Hoffenheim daje zaliczkę nad rywalami, lecz miejsce dające grę w przyszłym sezonie w Lidze Europy wciąż nie jest pewne.

Szansy, która powstała po porażce RB Leipzig nie wykorzystali zawodnicy Eintrachtu Frankfurt. Ewentualne zwycięstwo pozwoliłoby na odskoczenie od RB Leipzig na dwa punkty i wskoczenie do strefy dającej upragnioną grę w Europie. Podopieczni Niko Kovaca mimo przewagi optycznej, jak i statystycznej, dali się rozbić Herthcie i pozwolili drużynie ze stolicy wyjechać z Commerzbank Areny z kompletem punktów.

Szalenie cenne zwycięstwo odnieśli zawodnicy Hamburgera SV. Podopieczni Christiana Titza szykują się do heroicznego comebacku dającego utrzymanie w lidze. Zadanie jest niesłychanie trudne, a skromne, jednobramkowe zwycięstwo nad Freiburgiem jest jedynie pojedynczym, małym kroczkiem. HSV zniwelował stratę do bezpiecznej strefy z ośmiu, do pięciu “oczek”, lecz do końca sezonu zostały już tylko trzy spotkania. O szalenie dużą stawkę grają także piłkarze Freiburga. W ostatnich spotkaniach prezentowali się bardzo źle, dzisiejsza porażka z HSV była ich piątą ligową klęską z rzędu. Podopieczni Christiana Streicha w Bundeslidze ostatni raz wygrali 17 lutego, co jest wynikiem wprost fatalnym.


Hannover 96 – FC Bayern München 0:3 (0:0)

Thomas Müller 57, Robert Lewandowski 73, Sebastian Rudy 89

RB Leipzig – TSG 1899 Hoffenheim 2:5 (0:3)

Oliver Baumann 59 (samobójcza), Ibrahima Konaté 88 – Mark Uth 14, 60, Serge Gnabry 35, Pavel Kadeřábek 45, Lukas Rupp 65

Eintracht Frankfurt – Hertha BSC Berlin 0:2 (0:0)

Davie Selke 57 (karny), Matthew Leckie 78

Hamburger SV – SC Freiburg 1:0 (0:0)

Lewis Holtby 54

VfB Stuttgart – Werder Brema 2:0 (1:0)

Christian Gentner 13, Berkay Özcan 90

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi