Dziś oficjalnie zakończyliśmy fazę grupową mistrzostw. Znamy pary 1/8 finału, jednak przyjrzyjmy się jeszcze wydarzeniom ze spotkań grup E i F, a działo się sporo!

Zawodnik dnia

Cristiano Ronaldo – zamknął usta wszystkim krytykom. W szalonym meczu z Węgrami (3:3) zdobył dwie bramki, a przy trzeciej asystował. Bardzo prawdopodobne, że to był najlepszy występ reprezentacyjny “CR7” w karierze. Dał tym samym Portugalczykom awans do 1/8 finału

Plusy dnia

Arnór Traustason – niesamowite musi być uczucie, gdy grasz w narodowej reprezentacji, w państwie którego liczba ludności jest porównywalna do średniego polskiego miasta… i w końcówce meczu strzelasz bramkę na wagę 1/8 finału EURO. Fakty są takie, że nawet przy remisie Islandia awansowała by z trzeciego miejsca w grupie, jednak zostawić za sobą Austrię i Portugalie i nie przegrać meczu w grupie to wielka sprawa. Dziś Traustason odbiera tego “plusa” w imieniu całej reprezentacji. W 1/8 Anglia… czy to koniec Islandii na EURO? Nie byłbym w stu procentach pewien.

Reprezentacja Irlandii – w ostatnich minutach wyszarpali awans, wygrywając z Włochami, którzy co prawda grali w trzecim spotkaniu grupowym o pietruszkę… jednak dla Irlandczyków był to mecz ważny i zakończony pełnym sukcesem. Pokazali siłę. W następnej rundzie czeka jednak gospodarz turnieju, tutaj może być znacznie trudniej o korzystny wynik.

Reprezentacja Węgier – kto może być czarnym koniem turnieju? Belgia? Nie, już na mundialu pokazali, że należą do czołówki. Islandia? Wszyscy się zachwycali nimi w eliminacjach, wyjście z grupy nie jest przypadkowe. Polska? Podobnie jak Islandia, już w eliminacjach pokazaliśmy naszą siłę. Nikt, ale to absolutnie NIKT nie stawiał na Węgrów. A oni wygrali grupę F, bez żadnej porażki na koncie. To miał być ten zespół, podobnie jak np. Albania, który udowodni w praktyce, że 24 zespoły na mistrzostwach nie mają racji bytu, ze względu na brak jakości. Jak wyszło naprawdę? Szok. Zaskakujące zwycięstwo z Austrią, remisy z Islandią i Portugalią. To się dzieje naprawdę, Węgry w 1/8 finału… z Belgią. Czyżby koniec pięknej historii? Plus należy się osobno, za mecz z Portugalią, Dzsudzsakowi, który strzelił dwie bramki.

Minusy dnia

Aleksandar Dragovic – podobnie jak Ramos dzień wcześniej, Austriak nie trafił rzutu karnego, jednak jego waga była dużo większa. Co by się stało gdyby trafił? 1:1 jeszcze przed przerwą, jego drużyna miałaby bardziej komfortową sytuacje, więcej czasu. Austria potrzebowała wygrać mecz by wyjść z grupy… nie udało się. W pewnym stopniu można winić Dragovicia.

Liczba dnia

16 – tyle drużyn brało udział do tej pory w mistrzostwach, po 13. dniach rywalizacji… tyle ekip zostaje w grze o trofeum.

Pytanie dnia

Kto ma szanse na mistrzostwo?

Pewniacy, czyli Niemcy, Hiszpania… Francja? A może nietypowo, Chorwacja, Belgia… Polska? Wiemy jedno, któryś z faworytów odpadnie już w 1/8. Czeka nas mecz Hiszpania-Włochy, któraś z tych wielkich drużyn pożegna się już z turniejem na samym początku fazy pucharowej.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.