Żuraw: Nie jesteśmy w stanie przez większość spotkania dominować i grać wysokim pressingiem

Krzysztof Drobnik (Piłkarski Świat)

Lech Poznań w sobotę zmierzy się na wyjeździe z Górnikiem Zabrze, który na własnym stadionie nie stracił jeszcze bramki. – Mamy nadzieję, że będziemy pierwszym zespołem, któremu uda się tam przełamać i wygramy w Zabrzu – powiedział Dariusz Żuraw.

“Kolejorz” we wtorek awansował do 1/16 rozgrywek Totolotek Pucharu Polski po ograniu pierwszoligowego Chrobrego Głogów (2:0). – Wiedzieliśmy, że chcemy w tym meczu kilku graczy oszczędzić i zrobić kilka zmian. Wielu zawodników, którzy dostali szansę zaprezentowało się nieźle. Oczekiwania są zawsze takie, że jak jedzie się do zespołu, który gra w niższej lidze to po dziesięciu minutach będzie 3:0, a na koniec zdobędziemy sześć, siedem bramek. A wiemy dobrze jak te starcia pucharowe wyglądają. Dla takich zespołów to zawsze jest mecz sezonu i nie gra się ich łatwo – mówi szkoleniowiec.

Drużyna z Wielkopolski w ostatnich pięciu spotkaniach dopisała ledwie pięć “oczek”, ale na usprawiedliwienie należy napisać, iż rywalami były zespoły  czołówki tabeli. – Mecze z mocniejszymi rywalami pokazały, że jeszcze nie jesteśmy w stanie przez większość spotkania dominować i grać wysokim pressingiem. Oczywiście nie zamierzamy się wycofywać z tego jak gramy, ale trzeba też wiedzieć, że w tym wszystkim ważne są punkty i chcemy je zdobywać – stwierdza Żuraw.

Osoby ze sztabu szkoleniowego przyglądali się z trybun Górnikowi Zabrze przeciwko Polonii Środzie Wielkopolskiej (6:0). – Niezbyt wiele zobaczyliśmy, bo trener Górnika pozmieniał skład na ten mecz. Jednak widzieliśmy m.in. dwóch środkowych obrońców, którzy są zawodnikami pierwszego zespołu, dzięki temu wiemy jak się zachowują. Ostatecznie muszę powiedzieć, że niewiele nam ten mecz dał, bo jeżeli wynik jest ustalony w pierwszych dziesięciu minutach to wiadomo jak takie spotkanie wygląda – zauważa trener. – Oglądaliśmy ich mecze domowe. Nie tracili bramek, ale grali w nich bardzo szczęśliwie i równie dobrze mogli parę tych goli stracić. Mamy nadzieję, że będziemy pierwszym zespołem, któremu uda się tam przełamać i wygramy w Zabrzu – zakończył.

źródło: lechpoznan.pl / własne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi