Zimowe porządki w Legii Warszawa

Legia Warszawa / fot. Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)

Okno transferowe w Polsce otwiera się dopiero za miesiąc, ale pewne decyzje personalne często podejmowane są wcześniej. Legia Warszawa zaczęła pozbywać się zbędnego balastu. Jak poinformował dziennikarz “Przeglądu Sportowego” Robert Błoński, Ivan Obradović oraz Salvador Agra nie znajdą miejsca w samolocie lecącym na obóz przygotowawczy w Turcji.

Ivan Obradović dołączył do Legii Warszawa latem i miał być receptą “Wojskowych” na problemy na lewej stronie defensywy. Jak się później okazało, wychowanek Partizana Belgrad spędził więcej czasu w gabinetach lekarskich niż na boisku. Serb nie zdołał nawet zadebiutować w pierwszej drużynie i na pewno już do tego nie dojdzie. Sytuacja Salvadora Agry jest nieco inna, ponieważ ten piłkarz swoje szanse dostawał. Portugalczyk był jednym z wygranych letniego zgrupowania Legionistów w Leogang. Niestety, im dalej w las, tym więcej drzew. Forma skrzydłowego diametralnie spadła. W rundzie jesiennej zagrał w czterech meczach, a na murawie spędził zaledwie 147 minut. Wymieniona dwójka przyszłości w Warszawie już nie ma i nie podlega to żadnym wątpliwościom.

Ze stolicą natomiast pożegnał się już Chris Philipps. Reprezentant Luksemburga po wygaśnięciu kontraktu z Legią stał się wolnym zawodnikiem. Poszukiwania nowego klubu nie trwały zbyt długo i już kilka dni później podpisał kontrakt z nowym zespołem. Luksemburczyk swoją karierę kontynuował będzie w belgijskim Lommel SK.

Lista zawodników, z którymi Legia nie wiąże przyszłości jest oczywiście dłuższa. W trudnej sytuacji jest Dominik Nagy, który przegrał walkę o skład z Pawłem Wszołkiem oraz Arvydasem Novikovasem. Nieoficjalnie mówi się, że Legia oczekuje za węgierskiego skrzydłowego około miliona euro. Problem jest w tym, że brakuje zainteresowanych jego usługami. Węgier ma za sobą fatalny okres i nie przyciąga uwagi zagranicznych klubów. Niejasna jest też w Warszawie przyszłość Luisa Rochy. Portugalczyk ma za sobą bardzo przeciętną rundę. To w jego miejsce do składu wskoczyła rewelacja rozgrywek – Michał Karbownik. To własnie “Karbo” jest teraz faworytem do gry na lewej stronie defensywy. Nagy oraz Rocha mają jeszcze szansę się wyratować, ponieważ przed nimi zgrupowanie w Turcji, które może okazać się ostatnią deską ratunku.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi