Zawodnicy Legii po zwycięstwie nad Górnikiem: Najważniejsza jest wygrana

Legia Wszołek

fot. Mateusz Kostrzew, legia.com, materiały prasowe


Legia Warszawa dzięki szalonemu zwycięstwu nad Górnikiem Zabrze 5:3 zapewniła sobie utrzymanie w PKO BP Ekstraklasie.

Na pewno nie tak fani warszawskiej Legii wyobrażali sobie kończącą się kampanię PKO BP Ekstraklasy. Ich ulubieńcy zamiast bić się o mistrzostwo Polski, toczyli bój w drugiej części tabeli. W piątkowym meczu z Górnikiem Zabrze podopieczni Aleksandara Vukovicia zapewnili sobie utrzymanie.

– Piątkowe spotkanie było odpowiedzią na to, co się działo w ostatnich tygodniach. Rywalizowaliśmy na własnym boisku, na którym prezentowaliśmy się dobrze. Wiadomo, z Piastem przegraliśmy, ale to był dobry mecz. Za nami fajne spotkanie. Szkoda łatwo straconych goli, trzech po stałych fragmentach. Ale najważniejsze, że wygraliśmy i zdobyliśmy komplet punktów – mówił po meczu kapitan “Wojskowych” Artur Jędrzejczyk.

– Z czego to wynika, że tracimy ostatnio tyle goli? Wydaje mi się, że to trochę przez dekoncentrację. Strzeliliśmy pięć goli, mieliśmy parę sytuacji, ale nie możemy tracić tylu bramek, bo w tym meczu mogło się coś jeszcze wydarzyć. Musimy nad tym popracować – dodał.

Premierowe trafienia

Patryk Sokołowski strzelił w spotkaniu swoje dwa pierwsze gole w barwach Legii Warszawa.

– Bardzo się cieszę, że strzeliłem swoją pierwszą i drugą bramkę w Legii. To na pewno będzie szczęśliwe wspomnienie. Zawsze wiedziałem, że chcę tu przyjść, ale początki w Legii nie były dla mnie łatwe. Zdawałem sobie z tego sprawę. Nie koncentruję się teraz na tym, co będzie w lipcu. Przed nami jeszcze 2 mecze i chcemy je wygrać – zapewniał pomocnik.

– Aż do teraz było bardzo trudno. Byliśmy świadomi, że nasza sytuacja jest zła, zwłaszcza że ponieśliśmy trzy porażki z rzędu. Od stycznia udało nam się wprowadzić parę dobrych rzeczy, ale nadal mamy sporo do poprawy. Po ostatnich spotkaniach straciliśmy trochę pewności siebie, ale wiedzieliśmy, że w piątek gramy w domu i jeśli tylko będziemy skupieni, uda nam się sięgnąć po komplet punktów – mówił za to Josue.

“To jednak nie koniec”

– Wciąż mamy dwa mecze i jeśli grasz w takim klubie jak Legia, musisz myśleć wyłącznie o wygranych. Nie wiem czy to był mój najlepszy mecz w “Wojskowych”, pod względem “liczb” być może tak. Cieszyły mnie też jednak inne spotkania, piątkowe oczywiście również, ale najważniejsze, że udało nam się wygrać i strzelić pięć goli. Smuci mnie jednak utrata trzech, a przecież zwykle w defensywie jesteśmy mocniejsi.

– Nasi kibice przechodzą przez ciężkie chwile. Niektórzy mówili, że walczymy o wyższe cele, ale prawda jest taka, że gramy o co gramy. Mam nadzieję, że chociaż w piątek fani mogli cieszyć się meczem w tym bardzo trudnym sezonie. Liczę na to, że wszystko się unormuje i od teraz będziemy szli tylko w górę. Chcemy wygrać z Jagiellonią na wyjeździe, u siebie z Cracovią i zakończyć sezon najlepiej jak możemy – ucieszyć grą siebie i naszych kibiców – zakończył Portugalczyk.

źródło: Canal+Sport/legia.com


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.