Zachwycająca gra Nicei przynosi zwycięstwo przeciwko Rennais

Faisports

Nicea zwyciężyła 2:1 w meczu przeciwko Stade Rennais. Kolejny wspaniały występ zaliczył Allan Saint-Maximim.

 

Bezpośrednio przed przerwą na mecze reprezentacyjne, Stade Rennais zdeklasowało drużynę Żyrondystów z Bordeaux, więc nic w tym dziwnego, że byli stawiani w roli faworyta w meczu przeciwko wzbudzającej mnóstwo wątpliwości Nicei. Przebieg piątkowego meczu był jednak zupełnie odmienny i to zawodnicy Patricka Vieiry dyktowali warunki na boisku, choć bardzo długo zajęło im przełożenie dobrej gry na wynik spotkania.

Nicea stwarzała sobie więcej dogodnych sytuacji. Strzały na bramkę Koubka padały z bliska, z daleka. Jednym słowem – bramkarz Rennais nie mógł nawet na chwilę opuścić stadion myślami. Pierwsza część gry obfitowała w znakomite parady bramkarskie. Najpierw Koubek popisał się niesłychanym refleksem przy strzale z bliska, a chwilę później Walter Benítez obronił rzut karny.

Paradoksalnie, to goście objeli prowadzenie jako pierwsi, choć idealnie oddając poziom ich gry, strzelili bramkę po bardzo szczęśliwym rykoszecie. Odkąd Nicea musiała gonić wyniku, Rennais nie miało absolutnie nic do powiedzenia w kwestiach ofensywnych. Duet napastników gospodarzy – Saint-Maximim oraz Maolida byli w doskonałej formie i stale zagrażali rywalom. To własnie oni wypracowali bramkę dającą remis, za to w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry, kapitalnym strzałem zza pola karnego popisał się Melou i Nicea zainkasowała trzy punkty.

Otwarcie piątej kolejki Ligue 1 dostarczyło mnóstwo emocji, nie tylko tych czysto sportowych. Arbiter główny tego spotkania, pan Miguelgorry, nie panował nad sytuacją i wielokrotnie sprawił, że jego interwencje będą na tapecie wielu francuskich mediów. Na szczęście dla widowiska, złe decyzje nie wpłynęły na wynik spotkania. Mowa tutaj głównie o niepodyktowanym rzucie karnym w pierwszej połowie dla Nicei. W dalszej fazie meczu zdarzyły się jeszcze przynajmniej dwie sporne sytuacje.

 

OGC Nice – Stade Rennais 2:1 (0:0)
0:1 – Malang Sarr (gol samobójczy, 58.)
1:1 – Allan Saint-Maximim (77.)
2:1 – Pierre Lees Melou (89.)


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.