Chrzanowski: Każdy przyczynił się do mojego rozwoju i dzięki nim tu jestem

lechia.pl

Polskim młodym talentom zdarza się opuszczać ojczyznę i czynić piłkarskie szlify w zagranicznym zespole. Na Półwysep Apeniński w wieku 17 lat wyjechał Piotr Zieliński, dołączając do Udinese z Zagłębia Lubin. Mój dzisiejszy rozmówca zamierza pokazać wszystkim, że jego transfer to nie przypadek. Oto wywiad z Adamem Chrzanowskim, piłkarzem Fiorentiny Primavera.

Jakim piłkarzem jest Adam Chrzanowski? 

Jestem zawodnikiem ambitnym, który z ogromnym zaangażowaniem podchodzi do każdego treningu i meczu. Każdego dnia chce poprawić swoje słabsze strony.

Poważną karierę rozpocząłeś w Zniczu Pruszków. Tam swoje poważne kroki stawiali również tacy piłkarze jak Robert Lewandowski czy Radosław Majewski. Czy to oznacza, że jesteś skazany na sukces?

Robert Lewandowski czy Radosław Majewski są wyznacznikami dla każdego młodego piłkarza. Te przykłady pokazują, że ciężką pracą można osiągnąć wiele. Mam nadzieję, że dzięki ciężkiej pracy, mnie także uda się dojść daleko.

Przenosiny do Lechii Gdańsk z pewnością były dużym krokiem ku wielkiej karierze. W pierwszej drużynie Gdańszczan rozegrałeś jedno spotkanie i to przeciwko Lechowi Poznań. Skąd jednak pojawił się temat Fiorentiny? 

Temat Fiorentiny pojawił się już jakiś czas temu. Dostałem sygnał, że Włosi są mną zainteresowani. Uważam, że przez ten rok mogę sporo się nauczyć i nabrać piłkarskiej ogłady.

Konsultowałeś te przenosiny z Bartkiem Drągowskim? Opowiadał Ci o Florencji i samym klubie?

Nie konsultowałem się z Bartkiem, była to decyzja wyłącznie moja i mojego managera. Uznaliśmy, ze będzie to dobre dla rozwoju mojej kariery.

Na boisku możesz grać jako środkowy obrońca i defensywny pomocnik. Na kim się wzorujesz?

Mogę grać na dwóch pozycjach, żadna mi nie jest obca, ale jednak lepiej czuje się jako środkowy obrońca. Wzoruje się na Sergio Ramosie. Moim zdaniem jest to najlepszy obrońca na świecie, jak tylko mam okazje to staram się oglądać jego każdy mecz i podpatrywać, jak się zachowuje w danych sytuacjach.

Nie będzie to Twój pierwszy wyjazd poza granice Polski. Wcześniej wyjechałeś na testy do Aston Villi. Jest różnica pomiędzy systemem trenowania we Włoszech i Anglii? 

To oczywiste, że piłka angielska i włoska się różnią. Niemniej jednak widać, że są to renomowane europejskie kluby. Całe zaplecze, obiekty i podejście do zawodnika stoją na wysokim poziomie.

Który trener najbardziej Ci pomógł w rozwoju kariery?

Każdemu z trenerów zawdzięczam bardzo dużo, bo każdy z nich przyczynił się do mojego rozwoju oraz do tego, gdzie jestem. Jednak w moim rozwoju kluczową rolę odgrywało trzech trenerów. Pierwszym z nich jest mój pierwszy trener, Adam Kempa, który trenował mnie przez około 6 lat i to u niego stawiałem pierwsze kroki w futbolu. Następnym trenerem jest Adam Paliwoda, który trenował mnie przez rok. Do dziś jestem z nim w stałym kontakcie i wiem, że mogę zadzwonić do niego w każdej chwili i mi pomoże albo doradzi. Ostatnim szkoleniowcem jest Sebastian Rybak, z którym miałem styczność najpierw w Mazowieckim Ośrodku Szkolenia Młodzieży, a następnie w Zniczu Pruszków.

Dostajesz szanse w zespole Primavery?

Rozegrałem już dwa spotkania, jeden w pucharze Włoch, drugi w lidze. Opóźnienie wynikło z problemów formalnych związanych ze zgłoszeniem mnie do rozgrywek. Teraz liczę na regularne występy.

Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć Ci powodzenia i regularnej gry w ekipie z Toskanii! 

Dziękuję bardzo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi