Wyszarpane trzy punkty Manchesteru United

Piłkarze Manchesteru United w dobrych nastrojach udadzą się na rewanżowe starcie z Barceloną w Lidze Mistrzów.

Manchester United Twitter

Manchester United pokonał na własnym stadionie West Ham United 2:1 w meczu 34. kolejki Premier League. Bramki dla Red Devils zdobył Paul Pogba, a dla Młotów Felipe Anderson.  Zainkasowanie trzech oczek pozwala Rashfordowi i spółce utrzymać się w walce o miejsce w najlepszej czwórce ligowej tabeli.

Pomimo faktu, iż gospodarze lepiej weszli w ten mecz szybko przechodząc do ofensywy, to jednak przyjezdni mieli pierwszą korzystną sytuację do zdobycia gola. Po dośrodkowaniu ze skrzydła Felipe Anderson pokonał De Geę, ale sędzia odgwizdał bardzo kontrowersyjnego spalonego.  Powtórki jasno nie określiły, czy Brazylijczyk znajdował się na niedozwolonej pozycji, choć wydaje się, iż trafienie powinno zostać uznane. Decyzja ta nieco podcięła skrzydła West Hamowi, co poskutkowało między innymi niesubordynacją Roberta Snodgrassa we własnym polu karnym, który sfaulował Juana Matę, dając podopiecznym Ole Gunnara Solskjaera niepowtarzalną okazję do wyjścia na prowadzenie. I tak też się stało – Paul Pogba pewnym strzałem z jedenastego metra zmusił Łukasza Fabiańskiego do kapitulacji. Do przerwy obie ekipy tworzyły stworzyły jeszcze kilka dogodnych sytuacji do zmiany rezultatu, ale koniec końców wynik nie uległ już zmianie.

O ile w pierwszej połowie kibice nie byli świadkami porywającego widowiska, tak zupełnie inaczej wyglądało to spotkanie po zmianie stron. Świetnie prezentował się West Ham, który dynamicznymi atakami próbował rozmontować defensywę Czerwonych Diabłów, co udało im się w 49. minucie. Centrę z lewej strony na bramkę zamienił Felipe Anderson, który wykorzystał fatalną pomyłkę Marcosa Rojo przy kryciu i wyrównał stan rywalizacji. Młoty poszły za ciosem, chcąc objąć prowadzenie, ale brakowało im szczęścia. Cudowny strzał Antonio z szesnastego metra wylądował na poprzeczce, a chwilę później jego uderzenie głową ekwilibrystycznie zatrzymał David de Gea. Goście częściej stwarzali zagrożenie pod bramką rywala, a United uciekał się raczej do prostych środków, takich jak seria dośrodkowań z bocznych stref boiska, co przypominało ich grę za kadencji Jose Mourinho.

Futbol nie jest jednak sprawiedliwy i to 20-krotny mistrz Anglii ostatecznie cieszył się ze zwycięstwa. Po prostopadłym podaniu Pogby sytuację sam na sam miał Anthony Martial, który zmusił obrońcę do faulu i wywalczył w ten sposób rzut karny. Tutaj po raz kolejny nie pomylił się Paul Pogba, co pozwoliło drużynie z Manchesteru zdobyć niezwykle cenne trzy punkty.

13.04.2019, 34. Kolejka Premier League, Old Trafford

Manchester United – West Ham United 2:1 (1:0)
Pogba 19’ k, 80’ k – Anderson 49’

Manchester United: De Gea – Dalot, Smalling, Jones, Rojo (75’ Pereira) – Mata (55’ Rashford), Fred, Pogba – Lingard, Lukaku (75’ Greenwood), Martial

West Ham United: Fabiański – Zabaleta (76’ Fredericks), Balbuena, Ogbonna, Masuaku – Rice, Noble – Snodgrass, Lanzini (62’ Diangana), Anderson – Chicharito (73’ Antonio)

Żółte kartki: Mata – Fredericks

Sędzia: Graham Scott

 

Przejdź do paska narzędzi