Vuković po porażce z Rakowem: Puchar Polski był szansą na uratowanie sezonu

Roso

fot. Mateusz Kostrzewa / Legia.com


– Puchar Polski był szansą na uratowanie sezonu pod kątem pucharów europejskich. Na tle i na boisku Rakowa nie było to łatwe – powiedział zasmucony Aleksandar Vuković.

Legia Warszawa była bezradna na Jasnej Górze i tym samym Raków Częstochowa awansował do drugiego z kolei finału Fortuna Pucharu Polski. 2 maja na PGE Narodowym piłkarze Marka Papszuna zmierzą się z Lechem Poznań.

– Największy żal z naszej strony i wewnętrzne pretensje są o straconą bramkę na początku meczu. Utrudniliśmy sobie zadanie od samego początku. Trzeba powiedzieć, że momentami brakowało nam w niektórych sytuacjach rozwiązań, szczególnie w ostatniej tercji pod bramką przeciwnika – podkreślił Serb.

– W drugiej połowie pojawiło się więcej chaosu. Po stratach piłki następowały natychmiastowe ataki, Raków miał ich więcej, chociaż my mieliśmy bardzo dobrą okazję. Przy większym szczęściu mogliśmy wygrać – kontynuował.

Przyznaje, że podstawowym celem było zapewnienie sobie utrzymania w ekstraklasie. – Puchar Polski był szansą na uratowanie sezonu pod kątem pucharów europejskich. Na tle i na boisku Rakowa nie było to łatwe. Pozostaje nam wrócić na ligowe boiska. Następny mecz jest bardzo trudny, ale zrobimy wszystko, by kontynuować tam dobrą ligową passę – oznajmił.

Richard Strebinger, który zastępuje w bramce kontuzjowanego Cezarego Misztę nie raz ratował skórę legionistom. – Jesteśmy bardzo rozczarowani. Przyjechaliśmy tu aby wygrać, awansować do finału i w nim zagrać z Lechem Poznań. Ciężko mi teraz cokolwiek powiedzieć. Musimy się podnieść. To trudny moment dla nas, dla klubu, ale przed nami kolejny, bardzo istotny mecz. Dzisiejsza noc będzie bolesna, ale musimy się obudzić i od jutra rozpocząć przygotowania do sobotniego spotkania – powiedział Austriak.

źródło: legia.com /


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.