van der Hart: fajnie, że po powrocie zachowałem czyste konto

Mickey van der Hart

Lech Poznań - Legia Warszawa, 04.07.2020 / fot. Mikołaj Barbanell


W miniony piątek Mickey van der Hart zagrał w PKO Ekstraklasie po raz pierwszy od września.

Holender najpierw doznał kontuzji, a potem przegrywał rywalizację z Filipem Bednarkiem. W miniony piątek Lech Poznań pokonał Śląsk Wrocław 1:0 na wyjeździe. A bramkę zdobył Michał Skóraś, przy której van der Hart… asystował

– Minęło już dużo czasu od ostatniego meczu w lidze, a po kilku miesiącach powrót nigdy nie jest łatwy. Zagrałem z Górnikiem w pucharze niedawno i wtedy poszło wszystko całkiem nieźle. W piątek wiedzieliśmy, że przed nami trudne spotkanie, nie było ono najpiękniejsze, ale najważniejsza była dla nas wygrana. Pracy dużo nie było, szczególnie, jeśli weźmiemy pod uwagę liczbę strzałów Śląska. Był jeden przed przerwą odbity do boku, ale oddany z pozycji spalonej. Czekało mnie więcej gry nogami, ale byłem na to przygotowany, dobrze się czuję w tego typu sytuacjach. Do tego wyłapałem kilka dośrodkowań, wyszedłem do kilku piłek, fajnie, że po powrocie zachowałem czyste konto, dla bramkarza to bardzo istotne – mówi van der Hart.

– Zawsze trenuję z identycznym zaangażowaniem, jakbym grał w meczu, więc dużej zmiany w moim nastawieniu do tego spotkania nie było. Nie mam już dwudziestu lat, więc doskonale wiedziałem, jakie zadania stoją przede mną. O tym, że wystąpię we Wrocławiu dowiedziałem się dzień wcześniej, więc trochę tego czasu na mentalne przygotowanie było – dodał.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.