Tomasik: W Gliwicach zagramy o zwycięstwo, nie szukajcie podtekstów

Krzysztof Drobnik (Piłkarski Świat)

Po wygranym spotkaniu Lecha Poznań z Lechią Gdańsk, i pozbawieniu drużyny Piotr Stokowca marzeń o mistrzostwie, Kolejorz będzie miał duży wpływ na końcowy układ tabeli LOTTO Ekstraklasy. Wszyscy zastanawiają się jak Lech zagra z Piastem, zawodnicy odpowiadają jednym chórem: gramy o zwycięstwo. Krótko po ostatnim spotkaniu przy Bułgarskiej Piotr Tomasik, Krzysztof Kołodziej, Mateusz Skrzypczak i pomocnik Lechii Lukas Haraslin.

Piotr Tomasik (Lech Poznań): Sezon dla nas jest nieudany, tym bardziej zależało nam aby ten ostatni mecz sezonu przy Bułgarskiej wygrać. Strzeliliśmy bramkę w doliczonym czasie gry, lepiej stać się nie mogło. Byłem przekonany że zaliczą mi bramkę na 1:0, stało się inaczej. Najważniejsze że wygraliśmy. Jeśli będzie mi dane zagrać w Gliwicach, to może tam uda się wpisać na listę strzelców. Co sezon jest tak, że na mistrza trzeba czekać do ostatniej kolejki, teraz będzie tak samo. Do Gliwic jedziemy jak na każde inne spotkanie, czyli chcemy je wygrać. Gramy też przecież dla siebie, gramy o premię, tak że żadnych podtekstów proszę tutaj nie szukać. 

Krzysztof Kołodziej (Lech Poznań): Radość ogromna asystować przy tej publiczności, u siebie na murawie, tutaj przy Bułgarskiej to jest naprawdę mega rzecz, i cieszę się że mogłem pomóc drużynie. Cały czas w tym meczu stwarzaliśmy sobie sytuację, czuliśmy że bramka musi w końcu wpaść. Fajnie że na 2:1 udało się strzelić i trzy punkty zostają u nas. 

Mateusz Skrzypczak (Lech Poznań): Dzisiaj byliśmy lepsi od Lechii i dobrze że to widać po wyniku. Wygraliśmy zasłużenie, bo poza pierwszym kwadransem gry, na boisku wyglądaliśmy dobrze. W Gliwicach damy z siebie wszystko, na pewno się nie położymy i każdy z nas zagra o zwycięstwo w tym meczu. Jesteśmy profesjonalistami i dlatego musimy zagrać ten mecz na sto procent.

Lukas Haraslin (Lechia Gdańsk): Lech wykorzystał swoje szansę, strzelił więcej bramek niż my i dlatego wygrał. Boli ta zmarnowała szansa na mistrzowski tytuł, ale nie można powiedzieć że zmarnowaliśmy sezon. Zdobyliśmy Puchar Polski, nie mamy się za co wstydzić, pokazaliśmy się z dobrej strony. Nie chodzi tutaj o to aby ktoś analizował ostatnie dziesięć meczów, tylko cały sezon. A ten, mimo utraty szans na mistrzostwo był udany.

Przejdź do paska narzędzi