Rzym oszalał na punkcie Dybali. Rekord Cristiano Ronaldo pobity

PraizSports

Śledząc wszelkie informacje związane z Giallorossimi, nie sposób nie zauważyć, że żółt0-czerwona część Rzymu wpadła w istną Dybalomanię. Przełożyło się to też na gigantyczną sprzedaż koszulek z nazwiskiem Argentyńczyka.

Rzym z miejsca pokochał Paulo Dybalę. Transfer na taką skalę to dla Giallorossich coś absolutnie niezwykłego i da się to wyczuć na każdym kroku. Liczba publikacji, tego jak wszyscy żyli każdym kolejnym etapem tego ruchu i euforia, wyczekiwanie na oficjalne ogłoszenie i euforia, gdy do niego doszło. Przekłada się to także na konkretne liczby sprzedażowe.

Jak bowiem informuje Corriere dello Sport, Dybala pobił rekord należący do Cristiano Ronaldo. Chodzi o konkretnie o ilość sprzedanych koszulek we Włoszech ze swoim nazwiskiem w ciągu jednego dnia. Dotąd rekord ten należał właśnie do Portugalczyka po tym, jak zamienił Real na Juventus w 2018 roku. Teraz, za sprawą niezrównanych kibiców Romy, najlepszy jest właśnie ich gracz.

Dybalomania trwa więc na całego. Kibice kupują koszulki jak szaleni i w wielu ze sklepów jest już kłopot z dostępnością. Dybala ma już także swój mural w Rzymie, kojarzący się z tym już legendarnym, przedstawiającym Francesco Tottiego. Sezon we Włoszech startuje w połowie sierpnia i wtedy zacznie się wyczekiwana przygoda Paulo w Wiecznym Mieście.

Do Romy przybył zaś jako wolny zawodnik. Juventus postanowił nie przedłużać kontraktu z zawodnikiem i La Joya opuścił Turyn. Z początku mówiło się o transferze do Interu, który to przez chwilę był głównym faworytem do zatrudnienia piłkarza. Finalnie jednak Nerazzuri wypożyczyli z powrotem Lukaku i ich atak satysfakcjonował już władze. Do boju o Dybalę stanęły zatem Roma i Napoli i to właśnie Giallorossi mają w swoich szeregach wybitnie utalentowanego zawodnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.


Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.