NA GORĄCO

Remis Valencii, zwycięstwo Girony i Villarrealu – podsumowanie dnia w La Liga

18 lutego 2019, 00:00 | Foto: Marca | Autor: Grzegorz Czerniecki
Remis Valencii, zwycięstwo Girony i Villarrealu – podsumowanie dnia w La Liga
La Liga
0

W niedzielę 17. lutego rozegrano kolejną partię gier w hiszpańskiej ekstraklasie. Niewątpliwie niespodzianką była porażka Realu Madryt na Santiago Bernabeu! Sevilla znów pokazała, że bardziej ceni Ligę Europy, zaś Valencia z wynikiem, który ją najbardziej satysfakcjonuje. 

Real Madryt – Girona 1:2 

Opis tego meczu można znaleźć tutaj

La Liga: Sensacja na Santiago Bernabeu

Valencia – Espanyol 0:0 

Nietoperze po udanym meczu wyjazdowym w Lidze Europy wrócili na krajowe podwórko. Tym razem przyszło im się mierzyć z ekipą dowodzoną przez Rubiego. Spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. Dla Valencii jest to 14. podział punktów w tym sezonie ligowym. 

Villarreal – Sevilla 3:0 

Goście na początku spotkania mieli spore problemy z wyjściem z własnej połowy. Pressing Villarrealu powodował spore problemy w rozgrywaniu piłki. Dobrą okazję na gola miał Toko Ekambi, ale Maximilian Wöber zdążył z interwencją. Dość odczuwalny był brak Evera Banegi. Nie było kogoś kto posyłałby otwierające podania. W 20. minucie Alvaro Gonzalez wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego i mocnym strzałem głową pokonał Vaclika. Spory błąd w kryciu popełnił w tej sytuacji Wöber. Sevilla po utracie gola zdynamizowała ataki. Groźny w polu karnym Asenjo był Munir. Były napastnik Barcelony miał dwie znakomite okazje, ale w decydującej fazie zawiodła skuteczność. Swoich sił próbował Iborra, ale Kjear był na posterunku. W 45. minucie gospodarze podwyższyli prowadzenie po kapitalnej akcji Carlosa Bacci i Ekambiego, w której ten drugi tylko dołożył nogę i wpakował futbolówkę do pustej bramki. 

Na początku drugiej połowy Pablo Machin wpuścił Ben Yeddera i Sarabie w celu uratowania wyniku. Jego zespół próbował przejąć inicjatywę, atakował, kreował sobie sporo akcji, ale świetnie spisywał się Asenjo. Villarreal chciał mieć bardzo piłkę przy sobie, chcieli powoli i bezpiecznie rozgrywać grę. Z kolei goście grali o wiele bardziej bezpośrednio. W wyniku tego pojawiło się sporo agresji po obu stronach. Dobrą okazję miał Munir, ale ponownie interweniował Asenjo. Szybką akcję przeprowadził Pedraza, przedryblował kilku rywali. Dopiero golkiper stanął mu na drodze i zablokował jego strzał. W 78. minucie z rzutu wolnego przymierzał Cazorla, jednakże Vaclik wybił futbolówkę poza pole karne. W 86. minucie Villarreal postawił kropkę nad i. Ponownie świetną akcję rozegrał Pedraza, tym razem przymierzył perfekcyjnie – Czeski bramkarz był bez szans. W środę odbędzie się rewanż w Lidze Europy, gdzie Sevilla zmierzy się z Lazio, z kolei w czwartek Villarreal będzie walczyć o awans ze Sportingiem Lizbona. 

Betis – Alaves 1:1

Niewątpliwie faworytem tego spotkania byli gospodarze. Pierwszą dogodną okazje miał Jese, ale jego strzał obronił Fernando Pacheco. Betis mógł stracić gola po rykoszecie, jednak świetny refleks pokazał Pau Lopez. W 15. minucie Lo Celso strzelił gola otwierającego wynik spotkania. Ich radość nie trwała długo, bowiem w 28. minucie goście doprowadzili do wyrównania. Gola zdobył ten, który przy trafieniu dla Betisu zawinił najbardziej – Guillermo Maripán. Dobrą okazję na gola miał Guardado, niestety piłka po jego strzale  przeleciała nad poprzeczką. 

Po zmianie stron Betis kontrolował mecz, choć Alaves też prezentowało się dobrze. W 60. minucie nastąpiło nieporozumienie na linii bramkarz – obrońca. Niestety ich błędu nie wykorzystał Jese. Z każdą kolejną minutą mecz robił się szybszy, a gra bardziej bezpośrednia. Swoich sił próbowali także William Carvalho i Sergio Canales, ale zabrakło skuteczności. W szeregach gospodarzy brakowało żywiołowości, kreacji, własnych pomysłów, indywidualności. Piłkarze musieli robić to co nakazał im trener. W 81. minucie z rzutu wolnego uderzał Lo Celso, ale trafił w mur. Niewątpliwie piłka meczowa należała do Alaves, a konkretnie do Jonatana Calleriego. Na szczęście dla zawodników Setiena fatalnie przestrzelił. 

Comments are closed.

Przejdź do paska narzędzi