Quagliarella odjeżdża Piątkowi! Sampdoria lepsza w derbach

eurosport

Sampdoria pokonała Genoę 2:0 w derbach Genui. Sprawę na pewno ułatwiła czerwona kartka, którą już na początku drugiej połowy obejrzał Biraschi. Jedną z bramek zdobył Quagliarella, który trafił po raz 22 w Serie A i tym samym wyprzedził Krzysztofa Piątka w klasyfikacji strzelców. 

Do derbów Genui nikogo z piłkarzy motywować nie trzeba. Mecz dwóch najlepszych drużyn z tego portowego miasta miały w tym sezonie już niezwykły smak dla polskich kibiców, kiedy to bramkę strzelił w nich Krzysztof Piątek. Wtedy na boisku po drugiej stronie barykady pojawił się Bartosz Bereszyński, a za kartki pauzował Linetty. Dziś Piątek jest w Milanie, Bereszyński ma problemy z graniem, a Linetty to jeden z najlepszych graczy Sampdorii. Oba zespoły mają jeszcze o co walczyć w tym sezonie. Formalni gospodarze tego spotkania chcą zagrać w przyszłym sezonie w europejskich pucharach, a do tego jeszcze daleka i kręta droga. Genoa natomiast walczy o utrzymanie. Sześć punktów przewagi nad 18. w tabeli Empoli to duży zapas, ale nie pozwala spać spokojnie. Nikt nie mógł przewidzieć, jak spotkanie się potoczy, ale pewny był głośny doping kibiców obu klubów. 

Gorączka niedzielnego popołudnia

Gorąca atmosfera na trybunach rozgrzała również piłkarzy, bo już od początku zrobił nam się z tego iście pięściarski pojedynek. Już w pierwszej minucie Kouame przejął piłkę przed polem karnym i oddał bardzo groźny strzał. Błyskawicznie na to zdarzenie odpowiedział Linetty. Polak przyjął wypieszczone podanie z prawego skrzydła, pięknym zwodem minął obrońcę rywali i huknął w stronę bramki, lecz czujny na linii był Radu. Chwilę później refleks Rumuna już nie pomógł. Po zamieszaniu w polu karnym piłka trafiła do Quagliarelli, który wstrzelił piłkę w pole bramkowe. Tam czekał już Defrel, który wbił ją do siatki. Gol zadziałał na Sampdorię niczym środek usypiający. Podopieczni trenera Giampaolego cofnęli się na własną połowę i to chciała wykorzystać Genoa, która posłuchała wskazówek Prandellego i ruszyła do wysokiego pressingu. Zastana sytuacja nie spodobała się Linettemu, który był dzisiaj niezwykle aktywny. Polak popędził z akcją pod pole karne rywala i wrzucił piłkę w tempo do Murru, który trafił tylko w boczną siatkę. 

Genoa grała piłką i spychała Sampdorię na własną połowę, ale to piłkarze w niebiesko-białych strojach tworzyli kolejne okazje. Najgroźniejszą z nich wyczyścił Biraschi. Po fantastycznym podaniu Praeta Quagiarella dopadł do piłki. Ta odbiła się od jednego z zawodników i leciała w kierunku bramki. Wtedy Biraschiemu włączył się tryb ratownika i obrońca Genoi wybił piłkę z linii bramkowej. Pokazał tym samym ogromną wolę walki, tak jak i cały zespół. W pierwszej połowie było to jednak za mało na Sampdorię.

Nokaut

Drugą część spotkania Genoa rozpoczęła tak jak skończyła pierwszą. Zdecydowany atak i agresywna gra tym razem miały dać im wyrównanie, ale piłka bywa przewrotna. Po jednym z ataków Sampdorii piłkę ręką w polu karnym zagrał Biraschi. Sędzia ukarał go czerwoną kartką i podyktował rzut karny, który pewnie na bramkę zamienił Quagliarella. Włoch wyszedł tym samym na pozycję lidera w wyścigu o koronę króla strzelców. Bramka Włocha kompletnie podcięła skrzydła graczom Genoi. Sampdoria bawiła się z rywalem, ale o mało nie skończyło się to bramką kontaktową. Dwukrotnie po zamieszaniu po rzucie rożnym piłka minimalnie mijała prawym słupek bramki pilnowanej przez Audero. Oprócz pojedynczych zrywów Pandeva Genoa nie miała czym zagrozić rywalom. Mimo ogromnej ambicji i woli walki podopieczni Prandellego nie dali rady zdobyć choć jednej bramki i o utrzymanie będą musieli walczyć dalej. Sampdoria natomiast może dopisać sobie trzy punkty i wciąć ma prawo myśleć o Lidze Europy.

 14.04.2019r., 32. kolejka Serie A, Stadio Luigi Ferraris

Sampdoria – Genoa 2:0 (1:0)

Defrel 3′, Quagliarella 53′ (k.)

Sampdoria: Audero – Murru, Andersen, Colley, Sala – Linetty (Jankto 58′), Ekdal, Praet – Ramirez – Defrel (Gabbiadini 72′), Quagliarella 

Genoa: Radu – Criscito, Romero, Biraschi – Lazović, Bessa (Favilli 78′), Veloso, Rolon (Lerager 56′), Pereira – Kouame (Sanabria 72′), Pandev

Żółte kartki: Linetty, Gabbiadini – Criscito, Pandev, Romero, Veloso, Lerager

Czerwone kartki: Biraschi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi