Puchar Niemiec: Pogrom i triumf Borussii Dortmund! Łukasz Piszczek z pucharem

https://twitter.com/axelwitsel28/status/1330288390928027648/photo/1

Dziś na Olympiastadion w Berlinie rozegrano finał Pucharu Niemiec. Na sam szczyt przedarły się dwie czołowe ekipy Bundesligi – RB Lipsk oraz Borussia Dortmund. Z końcowego triumfu mogli się cieszyć podopieczni Edina Terzicia, którzy pokonali rywali aż 4:1! Dublety ustrzelili Jadon Sancho oraz Erling Haaland. Honorowe trafienie dla Lipska zanotował Dani Olmo. 

Finał ten był szczególnym starciem pod pewnym względem. Na ławkach trenerskich zasiedli trenerzy, którzy po sezonie pożegnają się z tymi zespołami. Juliana Nagelsmann latem obejmie Bayern, a los Edina Terzizia nie jest znany. Tuż po rozpoczęciu meczu większe powody do radości miał szkoleniowiec BVB. Już w 5. minucie gry Borussia wyszła z akcją po stracie i błędzie Kevina Kampla. Piłka trafiła pod nogi Jadona Sancho, a ten z okolic 15. metra nie dał szans Peterowi Gulacsiemu. Obie jedenastki ustawiały się bardzo wysoko, widać też było agresywny doskok do piłki, który często kończył się faulami. Zarówno jedna jak i druga drużyna popełniały także proste błędy w podaniach.

Dobrą okazję na wyrównanie miał Lipsk. Po kolejnym już przewinieniu Emre Cana do piłki ustawionej na lewej flance podszedł Sabitzer. Posłał on dośrodkowanie na zgranie do Sorlotha, lecz ten nie poradził sobie w główkowej rywalizacji. Chwilę później znów stanęli przed szansa z rzutu wolnego, lecz i tym razem wrzutka, a raczej zagranie zakończyło się fiaskiem. Borussia bardzo umiejętnie blokuje wszelkie akcje przeciwnika. W ekipie Nagelsmanna przede wszystkim nie funkcjonowały skrzydła. Gra toczyła się głównie przez środek, gdzie znajdowało się jednak więcej piłkarzy BVB. Mieli problem ze stworzeniem sobie jednej klarownej sytuacji podbramkowej. W dodatku dochodziły kolejne faule, które nieco wybijały ich z rytmu.

W 28. minucie gry ekipa z Dortmundu podwyższyła prowadzenie. Erling Haaland otrzymał świetne podanie, a następnie poszedł z akcją w pole karne. Tam z łatwością ograł Dayota Upamecano, a później posłał futbolówkę do siatki. Ostatni kwadrans to głównie ciągłe ataki na bramkę obu golkiperów. Doskonałą sytuację na kolejnego gola miał Marco Reus, ale zamiast strzelać zdecydował się na podanie. Myślał, że ktoś jeszcze wejdzie i dobije piłkę do bramki, tak się jednak nie stało. Swoją szansę miał także napastnik ekipy przeciwnej. Alexander Sorloth mógł zdobyć gola kontaktowego, ale trafił w boczną siatkę. W doliczonym czasie gry ponownie na listę strzelców wpisał się Jadon Sancho. Anglik wyszedł z kontratakiem wraz z Reusem, od którego potem otrzymał piłkę. Następnie posadził bramkarza ziemię i posłał futbolówkę do pustej siatki.

Po zmianie stron Nagelsmann dokonał szeregu zmian, które jakoby miałby odmienić grę jego zespołu i pozwolić mu wrócić do gry w finale. Już w 20. sekundzie po wznowieniu gry świetną okazję miał Christopher Nkunku, ale obił tylko poprzeczkę. Chwilę później kolejną okazję miał Yussuf Poulsen, ale w porę zatrzymał go Akanji. Lipsk napierał cora bardziej, a w szeregach Borussi zapalała się czerwona lampka, że coś w ich grze nie funkcjonuje dobrze. Dobre zawody rozgrywał także Reus, który był cichym bohaterem tej rywalizaji. Kapitan BVB pracował na całej przestrzeni boiska zarówno w ofensywie, jak i w defensywie. Z biegiem czasu podopieczni Edina Terzicia zaczynali odzyskiwać kontrolę na wydarzeniami na placu gry. Też większa ruchliwość z przodu zespołu z Lipska nie wniosła za wiele.

Szkoleniowiec z Lipska z biegiem czasu zaczął dokonywać coraz to bardziej ofensywnych zmian. Przede wszystkim zmienił ustawienie na grę z trójką obrońców, co miało też znacząco wzmocnić ofensywę. Dobrą okazję na zamknięcie tego meczu miał Hazard, ale nie trafił do pustej siatki. Niedługo później Lipsk dopiął swego i zdobył gola, który pozwolił im napędzić się na końcówkę meczu. Dani Olmo znalazł się we właściwym miejscu, a następnie uderzył nie do obrony dla Burkiego. Błąd popełnił Can, który nie przypilnował odpowiednio młodego Chorwata. W 87. minucie po akcji z kontrataku kolejną bramkę dla BVB zdobył Haaland. Norweg oddał strzał w momencie, w którym się poślizgnął. Zmyliło to całkowicie Gulacsiego, który nie miał nic do powiedzenia.


13.05.2021, Finał Pucharu Niemiec, Olympiastadion, Berlin 

RB Lipsk – Borussia Dortmund 1:4 ( 0:3 ) 

Dani Olmo 71′ – Jadon Sancho 5′, 45+1′, Erling Haaland 28′, 87′

Lipsk: Peter Gulacsi – Lukas Klostermann, Dayot Upamecano, Marcel Halstenberg – Kevin Kampl(Emil Forsberg 62′) – Nordi Mukiele(Konrad Laimer 62′), Dani Olmo, Amadou Haidara(Benjamin Henrichs 70′)Marcel Sabitzer – Alexander Sorloth(Yussuf Poulsen 46′), Hee-Chan Hwang(Christopher Nkunku 46′)

Borussia: Roman Burki – Łukasz Piszczek, Manuel Akanji, Mats Hummels, Raphael Guerreiro  – Jude Bellingham(Thorgan Hazard 46′), Emre Can – Marco Reus(Julian Brandt 90+2′), Mahmoud Dahoud(Thomas Delaney 74′), Jadon Sancho(Thomas Meunier 89′) – Erling Haaland(Giovanni Reyna 90+1′)

Żółte kartki: Upamecano, Olmo – Can, Bellingham, Dahoud, Sancho, Hummels

Sędzia: Felix Brych


Najlepsze oferty bukmacherskie na Euro 2020
20 zł bez depozytu, 600 zł bez ryzyka i bonus 2100 zł na eFortuna.pl
20 zł bez depozytu, 333 zł bez ryzyka i bonusy 2000 zł na LVBET.pl
21 zł bez depozytu, 230 zł bez ryzyka i bonusy 549 zł na Totolotek.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *