Porażki Granady i Villarrealu – podsumowanie dnia w La Liga

Twitter

W czwartkowy wieczór rozegrano ostatnie trzy spotkania 11. kolejki La Ligi Santander. Swoje mecze rozgrywały między innymi Getafe, Villarreal, Eibar oraz rewelacyjna w tym sezonie Granada. 

Eibar – Villarreal 2:1

Od początku spotkania gospodarze gdy mieli piłkę ruszali na bramkę Villarrealu. Nie stawiali na atak pozycyjny, bez głębszego zastanawiania konstruowali kolejne akcje. Pierwszą bramkę zobaczyliśmy w 62. minucie, kiedy to Kike po zagraniu Fabiana Orellany zdołał umieścić piłkę w siatce. Do wyrównania doprowadził w 88. minucie rezerwowy Gerard Moreno. Ostatnie słowo należało jednak do podopiecznych Jose Luisa Mendilibara. W doliczonym już czasie Fabian Orellana wykorzystał świetną sytuację i dał upragnione zwycięstwo.

Mallorca – Osasuna 2:2

Starcie dwóch beniaminków przyniosło nam naprawdę sporo emocji. Mecz był całkiem wyrównany, obie ekipy oddały sporo strzałów, wykreowały sobie dużo sytuacji podbramkowych. Worek z bramkami otworzył w 21. minucie Lago Junior. Zawodnik pewnie wykorzystał rzut karny podyktowany za faul Roberto Torresa. Kolejne trafienia widzieliśmy dopiero w drugiej połowie. Do wyrównania doprowadził Marc Cardona po dograniu Darko Brasanaca. Niedługo później Salva Sevilla wyprowadził Mallorce ponownie na prowadzenie. Tym razem to on podszedł do piłki ustawionej na 11. metrze. Radość wyspiarzy nie trwała długo, bowiem Ruben Garcia zdobył gola wyrównującego.

Getafe – Granada 3:1 

Pierwsze minuty były dość mało intensywne, w ogóle nie było widać polotu wśród obu ekip. Jednak to gospodarze stwarzali większe zagrożenie pod polem karnym Ruiego Silvy. W 35. minucie Agel trafił do siatki rywali po dobrej, składnej akcji. Niedługo potem prowadzenie podwyższył Mauro Arambarri. Granada do przerwy nie oddała żadnego uderzenia! Jednak po zmianie stron ekipa z Andaluzji przebudziła się. Tym razem to oni całkowicie zdominowali przeciwnika. Wyłączyli ich praktycznie w każdym aspekcie boiskowym. Piłkarzom Getafe ciężko było konstruować co kolwiek, z wielkim trudem dochodzili pod pole karne. Z kolei Granada wyglądała wręcz świetnie. Efekt ich ciężkiej pracy mogliśmy zobaczyć w 74. minucie, kiedy to bramkę kontaktową zdobył Antonio Puertas. Goście konsekwentnie dążyli do wydarcia chociażby punktu, ale sytuacja wcale nie była łatwa. Na domiar złego fantastyczną bramkę w końcówce z rzutu wolnego zdobył David Timor. Ostatecznie goście ulegli stylowi gry podopiecznych Jose Bordalasa i stracili szansę powrót na fotel lidera.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi