PKO Ekstraklasa: Lech wygrywa w Zabrzu

Górnik pomimo kilku dogondych sytuacji, nie zdobył ani jednego punktu w meczu z Lechem.

fot: gornikzabrze.pl

Górnik Zabrze przegrał 1:3 z Lechem Poznań w meczu 10. kolejki PKO Ekstraklasy. Dla podopiecznych Marcina Brosza była to pierwsza domowa porażka.

Przed tym spotkaniem obie drużyny były blisko siebie w tabeli. Górnik zajmował dziesiąte miejsce, Lech był jedną pozycję wyżej. Bilans puntkowy tych drużyn był taki sam, wynosił on dwanaście punktów. Zwycięstwo jednej lub drugiej drużyny dziś dawało jej awans do górnej ósemki.

Od początku meczu gospodarze rzucili się do ataku i już w 2. minucie Przemysław Wiśniewski mógł zdobyć bramkę, ale główkował minimalnie niecelnie. Chwilę później z ostrego kąta strzelał Erik Janža, jednak skuteczną interwencją popisał się Mickey Van Der Hart. Gdy wydawało się, że to Górnik będzie bliższy wyjścia na prowadzenie to niespodziewanie zrobili to goście, Robert Gumny podał do do Kamila Jóźwiaka ten uderzył sprzed szesnastki, futbolówka po drodze odbiła się od Wiśniewskiego i wpadła do bramki. Reprezentant Polski U21 w 37. minucie mógł drugi raz wpisać się na listę strzelców, lecz Martin Chudy tym razem nie dał się pokonać. Niewykorzystana sytuacja zemściła się na Lechu. Janža posłał futbolówkę w polu karnym, a głową do siatki skierował ją Jesús Jiménez. Podopieczni Marcina Brosza długo nie cieszyli się jednak z remisu. W 44. minucie Tymoteusz Puchacz przejął piłkę, popędził z nią w stronę pola karnego Górnika, uderzył z dystansu i trafił tuż przy słupku. Do przerwy Górnik przegrywał z Lechem 1:2.

W pierwszych minutach drugiej połowy okazję na podwyższenie prowadzenia miał Tymoteusz Puchacz, ale z rzutu wolnego kopnął w trybuny. Do remisu mógł doprowadzić Kamil Zapolnik, lecz gracz Górnika posłał futbolówkę wysoko nad bramką. W drugiej połowie Górnik już nie atakował tak często jak w pierwszych czterdziestu pięciu minutach, a na dodatek w końcówce musiał grać w dziesiątkę, ponieważ Paweł Bochniewicz doznał kontuzji, a Marcin Brosz wykorzystał już limit zmian. Grę w przewadze wykorzystał Lech i w doliczonym czasie gry za sprawą Christiana Gytkjaera podwyższył prowadzenie.

Ostatecznie Górnik przegrał z Lechem 1:3 i mimo, że podopieczni Marcina Brosza nie grali gorzej od Lecha to jednak w przeciwieństwie do podopiecznych Dariusza Żurawia popełniali proste błędy, co wykorzystali goście.

28.09.2019, 10. kolejka PKO Ekstraklasy, Arena Zabrze

Górnik Zabrze – Lech Poznań 1:3 (1:2)

Jesús Jiménez 39′ – Kamil Jóźwiak 24′, Tymoteusz Puchacz 44′, Christian Gytkjaer 90+5′

Górnik: Martin Chudý – Boris Sekulić, Przemysław Wiśniewski, Paweł Bochniewicz, Erik Janža – Kamil Zapolnik,  Alasana Manneh (Filip Bainović 59′), Daniel Ściślak (Ishmael Baidoo 79′), Jesús Jiménez – David Kopacz (Łukasz Wolsztyński 53′), Igor Angulo

Lech: Mickey Van Der Hart, Robert Gumny, Tomasz Dejewski, Djordje Crnomarković, Wołodymyr Kostewycz – Kamil Jóźwiak (Maciej Makuszewski 79′), Karlo Muhar, Jakub Moder, Tymoteusz Puchacz (Jakub Kamiński 68′), João Amaral (Darko Jevtić 82) – Christian Gytkjaer

Żółte kartki: Paweł Bochniewicz, Jesús Jiménez

Sędzia: Jarosław Przybył

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi