PKO Ekstraklasa: Lech po raz kolejny przegrywa, Śląsk triumfuje w Poznaniu

fot. PKO Ekstraklasa (Twitter)

W meczu 5. kolejki PKO Ekstraklasy Lech Poznań przegrał ze Śląskiem Wrocław 0:1. Zwycięskiego gola dla gości strzelił Petr Schwarz.

Gra Lecha w ostatnich tygodniach nie powala. Kolejorz w europejskich pucharach radzi sobie przyzwoicie, ale w Ekstraklasie już tak dobrze nie jest, a kibice zaczynają się obawiać, że ten sezon jest już stracony. Na takie wnioski jest raczej za wcześnie, lecz mistrzowie Polski muszą w końcu zacząć punktować. Dziś mierzyli się ze Śląskiem Wrocław, który również nie może ustabilizować formy i gra w kratkę.

Pierwsza groźna sytuacja w tym spotkaniu miała miejsce w 9. minucie. John Yeboah łatwo nawinął jednego z defensorów Lecha, postanowił kopnąć zza szesnastki i naprawdę była to dobra próba, bo pomocnik Śląska pomylił się niewiele. Jeszcze bliżej powodzenia był Piotr Samiec Talar. Napastnik gości łatwo przedostał się w szesnastkę, mocno strzelił po ziemi jednak czujny w bramce był Filip Bednarek, który interweniował nogą. Kolejorz odpowiedział w 18. minucie. Giorgi Citaiszwili bez większych problemów poradził sobie z Victorem Garcią, moment później mocno strzelił w kierunku bramki Michała Szromnika, ale ten dobrą interwencją uratował drużynę gości. Gruzin był najbardziej aktywnym graczem mistrzów Polski, co pokazał w 23. minucie, gdy kapitalnym uderzeniem sprzed pola karnego zagroził bramce rywala, ale nadal zabrakło kilku centymetrów, aby futbolówka znalazła się w bramce podopiecznych Ivana Djurdjevicia. W piłce bywa tak, że niewykorzystane sytuacje się mszczą i tutaj także się to wydarzyło. Petr Schwarz bez większych problemów nawinął Nikę Kvekveskiriego i potężnie strzelił zza pola karnego, umieszczając piłkę tuż przy słupku bramki Bednarka, który nie miał żadnych szans na skuteczną paradę. Strata gola nie wybiła Lecha z rytmu, który przeprowadzał atak za atakiem, ale nadal nie potrafił przekuć ich na bramkę, bo albo świetnie spisywał się bramkarz Śląska, albo gracze gospodarzy się mylili. Ostatecznie do przerwy nie udało im się wyrównać i to goście schodzili do szatni z prowadzeniem, ale wiedzieli, że w drugiej części muszą swoją grę zmienić, bo bramka dla Kolejorza może być tylko kwestią czasu.

Podopieczni Johna Van Den Broma od początku drugiej połowy rzucili się do ataku, ale efektów bramkowych nie było, więc holenderski trener po dziesięciu minutach gry dokonał dwóch zmian w składzie. Michał Skóraś zmienił Jespera Karlstroma, a Joao Amaral Afonso Sousę. Przez większość gry w drugiej połowie, to gospodarze dominowali i wydawało się, że to właśnie oni wyrównają. W 70. minucie natomiast kapitalną sytuację do podwyższenia wyniku dla Śląska miał Erik Exposito, który wyszedł z Bednarkiem oko w oko, lecz zamiast go pokonać, to futbolówkę skierował minimalnie obok słupka. Lech zniechęcił się ciągłymi nieudanymi atakami i ostatecznie nie znalazł pomysłu na pokonanie Szromnika, który zanotował czyste konto, a jego drużyna wygrała 1:0.

Ta porażka Kolejorza oznacza, że jest on nadal bez zwycięstwa w Ekstraklasie, a po tej kolejce będzie zajmował ostatnie miejsce w tabeli. Oczywiście można tłumaczyć  się tym, że najważniejsze w tym momencie są europejskie puchary, ale taka gra w lidze jest po prostu niedopuszczalna, bo na koniec może oznaczać, że właśnie w przyszłym sezonie europejskich rozgrywek nie będzie. Śląskowi natomiast udało się wygrać, ale trzeba sobie zadać pytanie, czy to wrocławianie byli tak mocni, czy rywale słabi? Prawdopodobnie odpowiedź uzyskamy dopiero po kilku następnych spotkaniach, gdzie zobaczymy, jakie wyniki notują podopieczni Ivana Djurdjevicia.

14.08.2022, 5. kolejka PKO Ekstraklasy, Stadion Miejski w Poznaniu 

Lech Poznań – Śląsk Wrocław 0:1 (0:1)

Petr Schwarz 26′

Lech: Filip Bednarek – Joel Pereira, Nika Kvekveskiri, Maksymilian Pingot, Barry Douglas – Radosław Murawski, Jesper Karlstrom (Michał Skóraś 56′), Girogi Citaiszwili (Kristoffer Velde 63′), Afonso Sousa (Joao Amaral 56′), Filip Marchwiński – Mikael Ishak (Filip Szymczak 63′)

Śląsk: Michał Szromnik – Patryk Janasik, Konrad Poprawa, Daniel Leo Gretarsson, Victor Garcia – Patrick Olsen, Petr Schwarz, Piotr Samiec Talar (Martin Konczkowski 60′), Caye Quintana (Nahuel Leiva 46′), John Yeboah (Javier Hyjek 75′) – Erik Exposito (Sebastian Bergier 80′)

Żółte kartki: John Yeboah, Victor Garcia, Caye Quintana

Sędzia: Piotr Lasyk

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.


Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.