Oficjalnie: Yaya Toure okazuje skruchę. List otwarty Iworyjczyka

timeslive.co.za

Nieciekawe położenie Yayi Toure w Manchesterze City, od momentu przyjścia Pepa Guardioli, zmusiło Iworyjczyka do wytłumaczenia się za pośrednictwem strony internetowej i mediów społecznościowych ze swojej sytuacji. Iworyjczyk wierzy, że to pomoże mu wrócić do zespołu.

33-letni pomocnik został odsunięty przez nowego menedżera “The Citizens” Pepa Guardiolę po tym, jak światło dzienne ujrzały niepochlebne wypowiedzi jego agenta – Dimitriego Seluka. Zarzucał on Hiszpanowi złe traktowanie swoich piłkarzy, brak kontaktu z nimi i egocentryzm. Jedyny mecz pod wodzą 45-letniego menedżera Toure rozegrał w ramach IV rundy eliminacji do Ligi Mistrzów przeciwko Steaule Bukareszt. Związany od 2010 roku z Manchesterem piłkarz postanowił naprawić sytuację poprzez komunikat, wydany do opinii publicznej. Oto jego treść:

„W imieniu swoim i moich reprezentantów chciałbym przeprosić osoby zarządzające i pracujące na sukces klubu za niezgodności, które miały niedawno miejsce. To, co zostało powiedziane nie przekazuje moich odczuć co do klubu. Całemu Manchesterowi życzę jak najlepiej i mam do niego ogromny szacunek. Jestem niesamowicie dumny, że mogłem się tutaj znaleźć i odegrać ważną rolę w budowaniu marki tego klubu i zdobyć w nim znaczące trofea. Wierzę, że mogę nadal pomagać City. Piłka jest całym moim życiem. Lubię dawać radość kibicom. Chciałbym im również podziękować za wszystkie wiadomości ze wsparciem w tym trudnym dla mnie okresie. To wiele znaczy dla mnie i mojej rodziny”  –
napisał za pośrednictwem mediów Toure.

Czy to wystarczy, aby został przywrócony do składu przez hiszpańskiego menedżera? Czas pokaże. Guardiola dopomina się przede wszystkim przeprosin od jego agenta, a te jeszcze nie nadeszły. Od tego może zależeć jego przyszłość, więc reprezentującemu go Selukowi powinno zależeć na dobrze swojego podopiecznego.

 


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.