ME U-21: Udany początek Polaków

Udany początek Mistrzostw Europy do lat 21 w wykonaniu reprezentacji Polski! Biało-czerwoni pokonali Belgów.

twitter.com/UEFAUnder21

Od zwycięstwa reprezentacja Polski rozpoczęła Mistrzostwa Europy do lat 21. Na inaugurację włoskiego turnieju biało-czerwoni pokonali Belgów 3:2.

Biało-czerwoni przystępowali do turnieju w roli outsidera. Zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, iż podopieczni Czesława Michniewicza trafili do grupy śmierci – z Włochami, Hiszpanią oraz Belgią. Mając jednak w pamięci wygrane baraże przeciwko Portugalii, naszej reprezentacji nie należało lekceważyć. Polacy rozpoczęli turniej od meczu z Belgią. Meczu bardzo ważnego, gdyż ewentualne zwycięstwo stawiałoby naszych piłkarzy w dobrej sytuacji przed starciami z teoretycznie jeszcze silniejszymi Hiszpanami i Włochami. Już przed pierwszym gwizdkiem sędziego i tak bardzo trudna misja stała się jeszcze trudniejsza, po tym, jak okazało się, iż z powodu zatrucia pokarmowego przeciwko Belgom nie wystąpi jeden z filarów naszej drużyny – Robert Gumny.

Pierwsze minuty meczu były dość spokojne. Na boisku było sporo walki, ale nie brakowało też nerwowości i chaosu. Po upływie kwadransa, Belgowie uśpili jednak naszą czujność. Najpierw Orel Mangala huknął w słupek z dystansu, a po chwili uderzenie Siebie Schrijversa obronił Kamil Grabara. Niedługo potem polski golkiper nie miał już nic do powiedzenia. Wynik meczu otworzył, strzelając zarazem pierwszego gola na turnieju, Aaron Leya Iseka.
Biało-czerwoni ruszyli do odrabiania strat i dziesięć minut później dopięli swego. Płaskim, precyzyjnym strzałem zza pola karnego popisał się Szymon Żurkowski.
W końcówce pierwszej połowy Polacy jeszcze odważniej ruszyli na rywala i dwukrotnie zagrozili jego bramce. Najpierw z rzutu wolnego nieznacznie chybił Sebastian Szymański, a niedługo przed końcowym gwizdkiem sędziego bliski zdobycia bramki do szatni był Dawid Kownacki. Uderzenie naszego kapitana doskonale obronił jednak Nordin Jackers.

Druga odsłona rozpoczęła się po naszej myśli. W 52. minucie Filip Jagiełło dośrodkował z rzutu rożnego, a w polu karnym najwyżej wyskoczył Krystian Bielik. Po jego strzale głową, piłka odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do bramki.
Po stracie gola Belgowie starali się przejąć inicjatywę. Podopieczni Johana Walema osiągnęli znaczną przewagę w posiadaniu piłki, ale nie przekładało się to na sytuacje bramkowe. Zamiast tego, nasi rywale musieli uważać na kontrataki ze strony biało-czerwonych. Jeden z nich przyniósł naszej drużynie trzeciego gola. W 79. minucie akcję reprezentacji Polski napędził na prawej flance Konrad Michalak. Następnie piłka trafiła w posiadanie Szymona Żurkowskiego, który wbiegł w pole karne i przytomnie wyłożył futbolówkę nabiegającemu Sebastianowi Szymańskiemu, a ten skierował ją do siatki.
Odpowiedź Belgów była niestety natychmiastowa. Groźny strzał Siebe Schrijversa zablokował wprawdzie w ostatniej chwili Mateusz Wieteska, ale po chwili nasi rywale strzelili kontaktowego gola. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego na listę strzelców wpisał się Dion Cools.
Końcowe minuty przebiegały pod dyktando reprezentacji Belgii, która odważnie napierała na naszą bramkę. Biało-czerwoni zdołali jednak utrzymać korzystny wynik do ostatniego gwizdka i zapisali ważne trzy punkty na swoim koncie.


16.06.2019, Mistrzostwa Europy U-21, grupa A, Reggio nell’Emilia, Mapei Stadium – Città del Tricolore

Polska – Belgia 3:2 (1:1)
Szymon Żurkowski 26′, Krystian Bielik 52′, Sebastian Szymański 79′ – Aaron Leya Iseka 17′, Dion Cools 83′

Polska: Kamil Grabara – Karol Fila, Mateusz Wieteska, Krystian Bielik, Kamil Pestka – Filip Jagiełło (Paweł Bochniewicz 88′), Patryk Dziczek, Szymon Żurkowski, Konrad Michalak (Kamil Jóźwiak 90′), Sebastian Szymański – Dawid Kownacki.

Belgia: Nordin Jackers – Dion Cools, Wout Faes, Elias Cobbaut, Casper de Norre (Francis Amuzu 81′) – Orel Mangala, Bryan Heynen, Siebe Schrijvers – Dodi Lukebakio, Isaac Mbenza (Alexis Saelemaekers 90′), Aaron Leya Iseka (Yari Verschaeren 63′).

Żółte kartki: Bielik, Grabara, Jóźwiak – Faes, Lukebakio

Sędzia: István Kovács (Rumunia)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi