Liga Europy: Zlatan razy trzy. Czerwone Diabły jedną nogą w 1/8 finału

MUFC

Na Old Trafford, w ramach 1/16 finału Ligi Europy, stawili się dzisiaj piłkarz francuskiego SaintÉtienne. Będący ostatnio w dobrej formie goście stanęli jednak przed niezwykle trudnym rywalem, który jest głównym faworytem do zgarnięcia trofeum. Jak sobie poradzili?

Sam początek spotkania był nieco nerwowy ze strony United, co niemal wykorzystali goście. W polu karnym Romero zrobiło się małe zamieszanie, z którego jednak piłkarzom Saint-Étienne nie udało się skorzystać i doprowadzić do czystej sytuacji bramkowej.

Czerwone Diabły odpowiedziały po kilku minutach strzałem zza pola karnego Martiala, który bardzo ładnie zbił Ruffier.

W 15. minucie gry już jednak skapitulował. Rzut wolny wykonywał wówczas Ibrahimović, piłka odbiła się od nogi jednego z obrońców i wpadła do siatki, zupełnie myląc doświadczonego golkipera. Dla Szweda było to już 15. w karierze trafienie przeciwko Saint-Étienne, które jest jego ulubioną “ofiarą”, jeśli chodzi o strzelane bramki.

Kolejna okazja znów była po stronie United. W polu karnym znalazł się Mata, oddał strzał wolejem, który ofiarną interwencją odbił Ruffier. Hiszpan stanął przed szansą na dobitkę, ale ta przeszła obok słupka.

Podopieczni Christophe’a Galtier nie pozostali dłużni. Lewą stroną pomknął Hamouma, oddał piłkę do Saiveta, a Senegalczyk nieznacznie pomylił się z 16 metra.

Minutę później wielkie szczęście mieli goście. Ładną indywidualną akcją popisał się Martial, piłka po jego strzale spadła pod nogi Ibry, jednak Szwed był na tyle zaskoczony, że sytuacyjnie uderzył nad bramką.

W drugiej części tempo gry było równie mocno nakręcone jak w pierwszej. W 49. minucie do bramki po raz drugi trafił Ibrahimović, jednak asystent sędziego dopatrzył się w tej sytuacji pozycji spalonej.

Następnie znów z dobrej strony pokazał się rozgrywający tego wieczoru znakomite zawody Martial. Młody Francuz pomknął lewą stroną mijając kilku rywali, znalazł się przed Ruffierem, ale ten skutecznie go zatrzymał. Dużo pracy miał dzisiaj 30-latek.

Swojej bramki poszukał także Paul Pogba i niewiele zabrakło, żeby w 63. minucie cieszył się z trafienia. Francuz zabrał się z piłką w kierunku bramki, przygotował sobie ją do strzału, który o kilkanaście centymetrów minął jednak bramkę gości. Miał czego żałować gwiazdor Czerwonych Diabłów.

Jeszcze raz rozgrywający United spróbował w 69. minucie, tym razem po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, po którym oddał strzał głową, trafiając w poprzeczkę.

W 73. minucie doskonałą prostopadłą piłką w pole karne obsłużony został Nolan Roux, natychmiastowo podjął decyzję o próbie podcinki, ale piłka spadła na górną siatkę.

Niewykorzystana sytuacja niemal natychmiastowo zemściła się na przyjezdnych. W roli głównej wystąpił wprowadzony na boisko Rashford, ciągnąć akcję lewą stroną i dogrywając piłkę do Ibrahimovicia, któremu pozostało trafić do pustej bramki. 2:0!

W 88. minucie było już po sprawie. W polu karnym faulowany był Ibrahimović, choć sytuacja może budzić pewne wątpliwości. Sam poszkodowany podszedł do jedenastki i pewnym strzałem zapisał na swoim koncie pierwszego hat-tricka w barwach United.

Mieliśmy dzisiaj okazję obejrzeć spektakl godny Teatru Marzeń. Obie strony postawiły na otwartą grę, dzięki czemu przyjemnie się to oglądało. Manchester był jednak o klasę lepszy, zaprezentował większą jakość piłkarską, a przede wszystkim miał u siebie Zlatana. Szwed trzema bramkami niemalże zamknął rywalizację w tym dwumeczu.


Liga Europy, 1/16 finału

Old Trafford, Manchester, 16.02.2017r., godz. 21:05, sędzia: P.Kralovec (Czechy)

Manchester United – AS Saint-Étienne 3:0 (1:0)

1:0 Ibrahimović 15′

2:0 Ibrahimović 75′

3:0 Ibrahimović 88′

Żółte kartki: Martial, Herrera, Lingard, Pogba (Man. Utd) – Pajot (St-Étienne)

Składy:

Man. Utd: Romero – Valencia, Smalling, Bailly, Blind – Herrera, Fellaini (46′ Lingard), Mata (70′ Rashford), Pogba, Martial (84′ Young) – Ibrahimović

St-Étienne: Ruffier – Malcuit, Perrin, Theophile-Catherine, Pogba (79′ Berić) – Intima (65′ Roux), Veretout, Pajot, Monnet-Paquet – Hamouma, Saivet

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi