

Lechia wraca na fotel lidera! Ruch pokonany w Gdańsku
Piłkarze Ruchu Chorzów po raz trzeci w tym roku pojechali z wizytą do Gdańska, i po raz trzeci znad morza wracają z pustymi rękami. Piłkarze Lechii zrehabilitowali się za porażkę w Niepołomicach i pewnie pokonali chorzowian 2-1.
Na poprzednie dwa spotkania w Gdańsku Ruch przyjeżdżał nastawiony defensywnie i nie przynosiło to zamierzonych efektów. Tym razem drużyna trenera Fornalika rozpoczęła mecz ze sporym animuszem, atakując dużą ilością zawodników. Niestety, w dzisiejsze spotkanie fatalnie weszli obrońcy Niebieskich. Grodzicki i spółka mieli spory problem z utrzymaniem linii spalonego i łatwo dawali się ogrywać, co poskutkowało dwoma szybkimi trafieniami gospodarzy. Peszko w piątej minucie i Flavio w trzynastej zapewnili Lechii dwubramkowe prowadzenie. Gospodarze nie zwalniali tempa i stwarzali sobie kolejne szanse na gola. Na boisku wyróżniali się Peszko z Wawrzyniakiem, którzy dominowali na lewej flance Biało-Zielonych.
Tymczasem ofensywa Ruchu wciąż wyglądała nieporadnie, mając spore trudności aby przedostać się w pobliże bramki Milinkovicia-Savicia. Przełamanie przyszło w 34 minucie - Gamakow w polu karnym sfaulował Konczkowskiego, a "jedenastkę" na gola zamienił Grodzicki. Do przerwy Lechia zasłużenie prowadziła 2-1.
Drugą część spotkania Ruch zaczął dużo lepiej. Blisko zdobycia bramki Niebiescy byli już w 53 minucie, ale potężny strzał Lipskiego z rzutu wolnego wylądował na słupku. Ataki napędzał Kamil Mazek, który popisał się kilkoma świetnymi rajdami na skrzydłach.
Mimo, że Ruch miał więcej z gry, to wciąż gospodarze grali bardziej przekonująco. Lechia kilkakrotnie była bliska strzelenia kolejnych bramek. Wyraźnie dało się zauważyć, że Piotr Nowak ma na ten mecz konkretny plan. U Chorzowian tego zabrakło. Podopieczni Fornalika grali chaotycznie, momentami wyglądali na zagubionych. Podobnie było w przypadku zmian przeprowadzanych przez obu szkoleniowców. Haraslin i Chrapek wprowadzili ożywienie i pewność w grę Lechii, czego nie można powiedzieć o Bartoszu Nowaku czy Maćku Urbańczyku. Do końca spotkania bramki już nie padły i Lechia dzięki trzem punktom ponownie wskoczyła na fotel lidera Ekstraklasy.
Lechia Gdańsk - Ruch Chorzów
Bramki:
Peszko (5'), F. Paixao (13') - Grodzicki (34' - karny)
Składy:
Lechia: Milinković-Savić - Wojtkowiak, Nunes, Maloca, Wawrzyniak (54' Janicki) - F.Paixao, Sławczew, Krasić, Wolski (77' Chrapek), Peszko (72' Haraslin) - M.Paixao
Ruch: Lech - Konczkowski, Grodzicki, Cichocki, Oleksy - Surma, Urbańczyk (78' Bargiel)- Mazek, Lipski (64' Nowak), Ćwielong - Visnakovs (46' Niezgoda)
-
AktualnościSzwecja - Tunezja sędzia meczu. Kto sędziuje to spotkanie?Kto sędziuje to spotkanie? (15.06.2026)Nowacki / 14 czerwca 2026, 16:20
-


AktualnościManu Koné: nie ma dodatkowej presji na Kyliana Mbappé przed meczem z SenegalemNowacki / 14 czerwca 2026, 15:56
-


AktualnościIbrahimović: Achraf Hakimi powinien był dostać czerwoną kartkę za faul na Viniciusie w meczu Maroko–ParagwajNowacki / 14 czerwca 2026, 15:40
-


AktualnościDavid Raya uspokaja debatę o pierwszym bramkarzu Hiszpanii: chwali Unai Simóna przed mundialemNowacki / 14 czerwca 2026, 15:40
-

AktualnościÁlvaro Arbeloa bliski objęcia stanowiska trenera Fulham – finalne ustalenia umowyNowacki / 14 czerwca 2026, 15:29
-

AktualnościWybrzeże Kości Słoniowej - Ekwador przewidywane jedenastki. Kto zagra? | 15.06.2026Nowacki / 14 czerwca 2026, 15:09





































