LE, gr. F: Szaleństwo w Bilbao! Athletic rewanżuje się Sassuolo

dailyeast.com

Grupa F była jedną z tych, w których każda z drużyn miała jeszcze szanse na awans. Athletic po zaskakująco wysokiej porażce z Sassuolo w pierwszej kolejce (0:3), w spotkaniu u siebie liczył na rewanż. Jak potoczyło się to starcie? Zapraszam na relacje!

Spotkanie rozpoczęło się bardzo pozytywnie dla przyjezdnych. Już w 2. minucie wyszli oni bowiem na prowadzenie za sprawą serii fatalnych błędów graczy Athleticu. Najpierw piłkę przed polem karnym stracił jeden z obrońców gospodarzy, później błąd przy strzale Ragusy popełnił golkiper Basków, zaś całość dopełnił Mikel Balenziaga, trafiając do własnej bramki. 0:1!

Gracze Ernesto Valverde natychmiast wzięli się do pracy i mocno przycisnęli Włochów. Kolejne minuty mijały pod ich dyktando, co szybko poskutkowało odrobieniem strat. W 10. minucie po serii rzutów rożnych piłka znalazła się w siatce. W pole karne dośrodkowywał Benat, a najlepiej w polu karnym odnalazł się Raul Garcia i głową umieścił piłkę w siatce. 1:1!

Sassuolo było bliskie ponownego wyjścia na prowadzenie w 13. minucie, gdy to na strzał zza pola karnego zdecydował się Antonio Ragusa, ale piłka o kilkanaście centymetrów minęła słupek Herrerina.

Tempo tego spotkania nawet na chwilę nie zwalniało. Dwie minuty później Bilbao wyprowadziło składną akcję, którą po podaniu Muniaina strzałem kończył Inaki Williams, ale piękna interwencja Consigliego uratowała gości przed utratą drugiej bramki.

W drugiej części spotkania przypomniał o sobie najlepszy strzelec gospodarzy Aritz Aduriz, a główną bronią znów był rzut rożny. W polu karnym po dośrodkowaniu Benata piłkę przedłużył Alvarez, a ta znalazła Aduriza, który bez problemu umieścił ją w siatce, również po strzale głową. 2:1!

Włosi szybko stanęli przed szansą na doprowadzenie do remisu. Po miękkim dośrodkowaniu z prawej strony pola karnego Basków znów zrobiło się gorąco, piłka spadła pod nogi Defrela, który miał przed sobą tylko Herrerina, ale uderzył prosto w niego.

79. minuta przyniosła Athleticowi dwubramkową przewagę. Pojedynek główkowy w pobliżu pola karnego Sassuolo wygrał Aduriz, po czym w doskonałej sytuacji znalazł się Lekue i strzałem lewą nogą pokonał Consigliego. 3:1!

To jednak nie koniec trafień tego wieczoru. Cztery minuty później strzał Politano po dośrodkowaniu z prawej strony wybronił Herrerin, ale wobec dobitki Ragusy był już bez szans. Szybko stopniała ta wydawałoby się bezpieczna przewaga Basków. 3:2!

Na szczęście dla gospodarzy gościom nie udało się doprowadzić do remisu, dzięki czemu ważne trzy punkty zostały w Hiszpanii. Spotkanie stało na wysokim poziomie, obfitowało w sytuacje bramkowe i stricte same bramki. Piłkarze obu drużyn zabrali nas na rollercoaster i nieźle się na nim kręciliśmy. Naprawdę dobre widowisko na San Mames!


Estadio San Mames, Bilbao, 24.11.2016r., godz. 21:05

Athletic Bilbao – Sassuolo 3:2 (1:1)

0:1 Balenziaga (bramka samobójcza) 2′

1:1 Raul Garcia 10′

2:1 Aduriz 58′

3:1 Lekue 79′

3:2 Ragusa 83′

Żółte kartki: Raul Garcia, Aduriz, Laporte (Athletic) – Acerbi, Ragusa, Missiroli, Magnanelli (Sassuolo)

Składy:

Athletic: Herrerin – Lekue, Alvarez, Laporte, Balenziaga – Benat, San Jose, Williams (61′ Boveda), Raul Garcia, Muniain (72′ Rico) – Aduriz (88′ Sabin Merino)

Sassuolo: Consigli – Lirola, Cannavaro, Acerbi, Gazzola – Biondini (71′ Matri), Magnanelli, Pellegrini (70′ Missiroli), Ricci, Ragusa – Defrel (77′ Politano)


W równolegle rozgrywanych spotkaniu grupy F Genk podejmował Rapid Wiedeń. Gospodarze szybko otworzyli wynik spotkania po dosyć przypadkowej bramce Karelisa w 11. minucie i do końca spotkania nie oddali tego prowadzenia, co pozwoliło im zapewnić sobie awans i zachować pierwsze miejsce w grupie F przed 6. kolejką.

Genk – Rapid Wiedeń 1:0 (1:0)

1:0 Karelis 11′

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *