flickr.com

Zdarza się. To nie jest pierwsza bramka samobójcza i podejrzewam, że nie ostatnia w mojej karierze. Nie tacy zawodnicy jak Glik miewali takie sytuacje i to na dużych imprezach. Nie jest to jakiś problem dla mnie. – powiedział Kamil Glik po meczu z Danią.

Od długiego czasu mam zerwane więzadła krzyżowe. Byłem na rezonansie dwa dni temu, ale z tą kontuzją gram już jakiś czas. To nie jest sytuacja, która trwała od tygodnia, czy od dwóch, możliwe, że będzie się ciągnąć za mną do końca kariery. Może przez ilość meczy to ostatnio bardziej odczułem, ale nie czuję, że to mi przeszkadza.

To był ciężki mecz. Dania aspiruje mocno do walki o pierwsze miejsce w grupie. Szczególnie to było ważne dla nas spotkanie po ostatnim meczu w Kazachstanie. Zaliczyliśmy ważne przetarcie i można powiedzieć, że spadł nam kamień z serca. Mam nadzieję, że we wtorek zrobimy kolejny ważny krok w tych eliminacjach.

Thiago Cionek? Wydaje mi się, że nie przytrafiły mu się większe błędy i był pewny siebie. Ważne, że w dość ciężkim momencie dla nas pokazał charakter i rozegrał dobre zawody.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.