Jerzy Brzęczek: Czujemy presję, uważam, że zrobiliśmy duży krok do przodu

wisla.krakow.pl


Biała Gwiazda musi zacząć punktować, by nie popaść w potężne tarapaty. Jerzy Brzęczek podjął się trudnego wyzwania, z którego będzie z pewnością rozliczony.

W niedzielne popołudnie Biała Gwiazda podejmie przy Reymonta Piasta Gliwice (godz. 17:30). Odkąd były selekcjoner zastąpił Adriana Gulę w połowie lutego nie wygrał żadnego meczu. Trzy punkty zgromadził za trzy remisy. Ewentualna porażka w Krakowie, przy jednoczesnym triumfie Zagłębia Lubin w Białymstoku może postawić przed dramatycznym ratowaniem ekstraklasy.

Przerwę na kadrę wiślacy wykorzystali na zgrupowanie w Woli Chorzelowskiej na Podkarpaciu. – Przed nami seria ośmiu kluczowych spotkań, którą rozpoczynamy od starcia z bardzo wymagającym przeciwnikiem chcącym dołączyć do walki o europejskie puchary. Na koniec zagraliśmy sparing, podczas którego dostrzegłem wiele elementów, które chciałbym oglądać także na boiskach ligowych. Cieszymy się, mamy w naszym zespole reprezentantów, jednak żałuję trochę, że w tym właśnie momencie nie miałem do dyspozycji wszystkich zawodników – przyznał Brzęczek.

– Z każdym kolejnym treningiem widać coraz lepsze zrozumienie wśród zawodników, umiejętne poruszanie się na boisku oraz przestrzeganie poszczególnych schematów. Tym aspektom poświęcamy wiele uwagi, bo sprawiają one, że jako drużyna funkcjonujemy po prostu lepiej – dodał.

– Presja czasu nieustannie nas obowiązuje, ale uważam, że w ostatnim okresie zrobiliśmy duży krok do przodu. Ufam swoim zawodnikom, wierzę w ich umiejętności i wierzę w wykonywaną przez nas pracę. Drużyna piłkarska składa się z kilkudziesięciu facetów o różnych charakterach, którzy nie muszą się kochać, ale powinien ich jednoczyć jeden cel. My ten cel mamy i widzę tutaj mocny kolektyw – kończy.

źródło: wisla.krakow.pl /


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.