Ibrahimović: Lukaku ma wysokie ego, trafiłem w jego słaby punkt, muszę z nim uregulować rachunek

Ibrahimović

acmilan.com

Zlatan Ibrahimović zdradził, że był bliski dołączenia do SSC Napoli prze powrotem do Serie A. Opowiedział ponadto o starciu z Romelu Lukaku.

Nowa książka Ibrahimovicia “Adrenalina: moja nieopowiedziana historia” ukaże się jutro, a 40-latek udzielił szczegółowego wywiadu “Corriere della Sera”. Przyznał w nim, że inspirował się historią Diego Maradony i chciał przenieść się do stolicy Kampanii.

Maradona to legenda – powiedział Zlatan. Obejrzałem film dokumentalny o nim i postanowiłem pojechać do Neapolu, aby zrobić jak Diego: wygrać Scudetto. Byłem zmęczony Ameryką. Myślałem, że zrezygnuję z piłki. Ale Mino Raiola powiedział mi: “Jesteś szalony, musisz wracać do Włoch” – opowiada Szwed.

– Mój agent osiągnął porozumienie z Napoli, lecz potem prezydent Aurelio De Laurentiis wyrzucił Carlo Ancelottiego i wszystko się odwróciło. Zapytałem wówczas Mino o zespół, który jest w gorszej sytuacji. Odpowiedział, że wczoraj AC Milan przegrał w Bergamo (0:5). Zdecydowany, odpowiedziałem: Jedźmy do Mediolanu. To klub, który znam, miasto, które lubię – streszcza całą historię.

Reprezentant Szwecji został zapytany o jego starcie z Romelu Lukaku, po tym jak obaj gracze zostali uznani za winnych niesportowego zachowania po starciu, które miało miejsce podczas ćwierćfinału Coppa Italia 26 stycznia. Obaj brali udział w bójce pod koniec pierwszej połowy, po starciu twarzą w twarz.

– Interweniowałem, by bronić moich kolegów z drużyny, a Lukaku zaatakował mnie na poziomie osobistym. Byłem zszokowany. Byliśmy kolegami z drużyny w Manchesterze United – zaznacza. Lukaku ma wysokie ego. Myśli, że jest mistrzem i jest naprawdę silny. Ale dorastałem w getcie w Malmö i kiedy ktoś wchodzi pode mnie ze spuszczoną głową, to ustawiam go w szeregu – twierdzi.

– Trafiłem w jego słaby punkt – rytuały jego mamy. I stracił kontrolę. Chociaż wciąż mam straszną wątpliwości… przegraliśmy te derby. Zostałem odesłany do szatni. Potem doznałem kontuzji. Wydarzyło się wiele złych rzeczy. Myślicie, że rytuały Lukaku naprawdę na mnie zadziałały? – pyta Ibra.

– Poprosiłem moich wierzących przyjaciół o modlitwę za mnie. Z nim też muszę uregulować rachunek. Mam nadzieję, że wkrótce go poznam. Na ulicy? Nie, to są sprawy, które należy rozwiązać na boisku. Nikogo nie nienawidzę, a tym bardziej Lukaku – kończy.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.