Górnik Polkowice awansował do Fortuna I ligi

Łączy Nas Piłka / fot. Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)

W zaległym spotkaniu 28. kolejki eWinner II ligi Górnik Polkowice wygrał na wyjeździe 1:0 (0:0) ze Zniczem Pruszków i zapewnił sobie awans do Fortuna I ligi. Zwycięską bramkę na wagę bezpośredniej promocji do wyższej ligi strzelił w 56. minucie Maciej Bancewicz.

Biorąc pod uwagę miejsca w tabeli obu drużyn, to spotkanie to przybrało dość nieoczekiwany przebieg. Lider nie zdominował grającego na swoim terenie potencjalnego spadkowicza. Mało tego, momentami wydawało się, że to Znicz jest bliżej strzelenie bramki, gdy stworzyli sobie kilka naprawdę konkretnych okazji. Taka postawa swojej drużyny mogła podobać się miejscowym kibicom. Znicz ma minimalną przewagę nad strefą spadkową i każdy punkt zdobyty w “dodatkowym” spotkaniu (cała reszta drużyn z dołu tabeli ma do rozegrania jeden mecz mniej od odrabiającego zaległości) Znicza może okazać się na wagę złota w ostatecznym rozrachunku.

Swoiste męczarnie przyjezdnych zakończyły się w 56. minucie. Po dograniu z prawej strony boiska i małym zamieszaniu w polu karnym Piotra Misztala pewnym strzałem z okolic 12-13 metra pokonał Maciej Bancewicz. Kilka minut później idealnej okazji na podwyższenie prowadzenia nie wykorzystał Mateusz Piątkowski. Doświadczony napastnik mając przed sobą tylko Misztala strzelił wprost w odważnie interweniującego bramkarza Znicza. Po drugiej stronie boiska Jakuba Szymańskiego pokonać nie był w stanie m.in. wprowadzony z ławki Mariusz Gabrych. W trzeciej minucie doliczonego czasu gry strzał Macieja Machalskiego na słupek sparował Szymański, dzięki czemu polkowiczanie ostatecznie zdołali utrzymać prowadzenie do ostatniego gwizdka Jacka Lisa i z czystym sumieniem mogli rozpocząć świętowanie awansu. Nastroje może popsuć jedynie uraz podstawowego zawodnika Górnika Mariusza Szuszkiewicza, który musiał przedwcześnie opuścić boisko.

Górnik zapewnił sobie awans na trzy kolejki przed końcem sezonu pomimo tego, że jego przewaga nad trzecią w tej chwili Chojniczanką Chojnice wynosi osiem punktów. Polkowiczanie nie muszą jednak oglądać się na swoich rywali z powodu … terminarza. Drugi GKS w piątek zmierzy się w bezpośrednim spotkaniu z trzecią Chojniczanką. Każdy wynik w tym spotkaniu oznacza, że jedna z tych dwóch drużyn, która po tym meczu będzie zajmowała trzecie miejsce, będzie miała taką stratę do Górnika, jakiej nie będzie w stanie odrobić w dwóch ostatnich spotkaniach tego sezonu.

Polkowice powracają na zaplecze Ekstraklasy po dziewięciu latach przerwy. W sezonie 2011/12 występujący wówczas jako KS Polkowice zespół zajął przedostatnie, 17. miejsce i spadł do II ligi. Po pierwszym, względnie udanym sezonie w II lidze (6. miejsce), w sezonie 2013/14 KS Polkowice wycofał się z rozgrywek i od następnego sezonu musiał przebijać się od IV ligi. Na piątym szczeblu rozgrywkowym ten zespół pozostał tylko rok. Kolejny krok w drodze na szczebel centralny był już o wiele trudniejszy. Dopiero po czwartym sezonie w trzeciej grupie III ligi prowadzony wówczas przez Enkeleida Dobiego awansował do II ligi. Poprzedni sezon Górnik zakończył w środku tabeli, mając jednak tylko dwupunktową przewagę nad strefą spadkową. Co ciekawe, występy na zapleczu Ekstraklasy z sezonu 2011/12 pamięta dwóch obecnych zawodników Górnika – Maciej Bancewicz i Mateusz Piątkowski.


Znicz Pruszków – Górnik Polkowice 0:1 (0:0)

Maciej Bancewicz 56

Znicz: Piotr Misztal – Marcin Bochenek, Maciej Wichtowski, Martin Baran, Mateusz Grudziński – Krystian Tabara (Gabor Grabowski 70′), Krystian Pomorski, Szymon Kaliniec (Mariusz Gabrych 62′), Maciej Machalski, Martin Janco (Owé Bonyanga 57′) – Maciej Firlej.

Górnik: Jakub Szymański – Dominik Radziemski, Maciej Kowalski-Haberek, Mateusz Magdziak, Karol Fryzowicz (Jarosław Ratajczak 84′) – Ernest Terpiłowski (Filip Baranowski 77′), Bruno Żołądź, Kamil Wacławczyk, Mariusz Szuszkiewicz (Mateusz Baszak 81′), Maciej Bancewicz (Rafał Karmelita 77′) – Mateusz Piątkowski (Paweł Kucharczyk 81′).


Najlepsze oferty bukmacherskie na Euro 2020
20 zł bez depozytu, 600 zł bez ryzyka i bonus 2100 zł na eFortuna.pl
20 zł bez depozytu, 333 zł bez ryzyka i bonusy 2000 zł na LVBET.pl
21 zł bez depozytu, 230 zł bez ryzyka i bonusy 549 zł na Totolotek.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *